BOHATERKA DWÓCH ŚWIATÓW

On 2 kwietnia 2016 by DO

Anita Garibaldi. Wierna żona, oddana matka, kobieta, która walczyła o dobro ludu po dwóch stronach Oceanu Atlantyckiego. Już jako nastolatka uczestniczyła w rewolucji brazylijskiej. Dla zjednoczenia Włoch zrobiła więcej niż niejeden dowódca. Mimo to, poza Brazylią i Włochami jest postacią niemal całkowicie nieznaną.

wikimedia.org

wikimedia.org

Ana Maria de Jesus Ribeiro da Silva urodziła się 30 sierpnia 1821 roku w Morrinhos w Santa Catarina, jednym ze stanów Brazylii. Wśród członków rodziny nazywana była Aninha, co stanowi portugalskie zdrobnienie jej imienia. Dopiero Giuseppe Garibaldi nadał jej imię, pod którym jest znana – hiszpańskie zdrobnienie Anita.

Młoda Anita

Ana Maria od najmłodszych lat wyróżniała się na tle swego rodzeństwa silnym poczuciem niezależności. Kochając naturę i wolność, w dzieciństwie sama nauczyła się jeździć konno i, pomimo reakcji zgorszonych mieszkańców Laguna, w którym rodzina zamieszkała w 1834 roku, oraz samej matki, zażywała nagich kąpieli w morzu. Nie wahała się także bronić swojego honoru. Pijanego młodzieńca, który ośmielił się ją dotknąć, kiedy zbierała kraby, kopnęła kilkukrotnie, a potem jeszcze złożyła na niego skargę do żandarmerii.

Spotkanie

Jej wuj, Antonio, wprowadzał ją już od najmłodszych lat w tematykę sporów politycznych, uwrażliwiając ją na ideały sprawiedliwości społecznej, tak pogwałcane w Brazylii pod żelaznymi rządami imperium. Matka Any Marii, przerażona zainteresowaniami i nietypowym zachowaniem córki, które szybko sprowokowało oszczercze plotki, zmusiła ją do poślubienia w dniu jej czternastych urodzin Manuela Duartę de Aguiar, lokalnego szewca. Jeszcze w tym samym roku 1835 wybuchła rewolucja farroupilha, na którą Anita patrzyła z podziwem, marząc jednocześnie, aby kiedyś także jej dane było dokonać podobnych czynów. Kiedy cztery lata później, 22 lipca 1839 roku, po raz pierwszy spotkała Giuseppe Garibaldiego jej marzenie zaczęło się spełniać. Sam Garibaldi w swoich Wspomnieniach zapisał, że kiedy następnego dnia został zaproszony do domu Anity i jej męża, widząc dziewczynę, która dzień wcześniej tak go zafascynowała, spojrzał na nią i po włosku powiedział „musisz być moja”. To zdanie, choć niezrozumiałe dla Anity, na zawsze związało tą brazylijsko-włoską parę rewolucjonistów.

Życie rewolucjonistki

To spotkanie niewątpliwie wpłynęło na Anitę. Wkrótce porzuciła męża i stała się najwierniejszą towarzyszką Garibaldiego – matką jego dzieci, która stała u jego boku w czasie każdej z jego bitew. Walczyła ramię w ramię z mężczyznami, często była przydzielana do obrony amunicji. Kiedy w 1840 została pojmana przez oddział wojsk cesarskich, dowódca był tak zachwycony jej odwagą, że pozwolił jej szukać zwłok męża na polu bitwy. Anita nie wahając się ani chwili, wykorzystała nadarzającą się okazję, porwała konia i uciekła, aby spotkać się ze swoim ukochanym Giuseppe. Dwanaście dni po urodzeniu ich pierwszego syna, Domenico zwanego Menotti (na cześć włoskiego patrioty Ciro Menotti, który chciał uwolnić Modenę spod hegemonii austriackiej, za co został skazany na śmierć przez powieszenie), który stał się potem uczestnikiem wyprawy tysiąca czerwonych koszul, a także w czasie powstania styczniowego naczelnym dowódcą wyprawy wschodniej, Anita po raz kolejny dała popis odwagi i niezłomnego charakteru. Otoczona przez żołnierzy cesarskich, którzy zabili mężczyzn zostawionych przez Giuseppe dla obrony matki i dziecka, zdołała uciec przez okno i wraz z noworodkiem przez cztery dni pozbawiona żywności ukrywała się w lesie, gdzie w końcu znalazł ją Garibaldi i jego ludzie. Po tym incydencie jej wiara w sprawę społeczną nie tylko nie osłabła, ale wręcz umocniła się – Anita nie wahała się narażać życia swego pierworodnego syna, niosąc go jako trzymiesięczne niemowlę zawinięte w chustę i ogrzewane tylko ciepłem ciała Giuseppe w czasie odwrotu przez góry.

Dom po dwóch stronach Oceanu

W 1841 roku para osiedliła się w urugwajskiej stolicy Montevideo, gdzie Garibaldi pracował jako handlarz i nauczyciel, aby w końcu objąć dowództwo floty. 26 marca 1842 roku, mając pewność, że mąż Anity nie żyje, para pobrała się. W następnych latach urodziło im się jeszcze troje dzieci – Rosita, Teresita i Ricciotti. Jednocześnie u boku męża, czynnie uczestniczyła w walkach przeciwko argentyńskiemu dyktatorowi – Juan Manuel de Rosas, z którym w owym czasie Urugwaj był w stanie wojny. W 1847 roku Anita z bronią w ręce uczestniczyła w obronie Montevideo, aby już w 1848 roku, na wieść o ogarniających Europę rewolucjach, z całą rodziną udać się do Nizza we Włoszech, do matki Garibaldiego. Kiedy w lutym 1849 roku w Rzymie została proklamowana Republika Rzymska, Garibaldi wkrótce zajął miasto wraz z korpusem ochotników z miast Włoch Centalnych, Anita zaś dołączyła do niego nie mogąc długo wytrzymać zarówno z dala od ukochanego, jak i od wiru wydarzeń historyczno-politycznych o tak donośnym znaczeniu. Zawsze u boku męża, była wraz z nim w Rzymie, kiedy w lipcu 1849 roku wojska Republiki Rzymskiej musiały się poddać pod naporem oddziałów francuskich, hiszpańskich, austriackich i Królestwa Obojgu Sycylii. Ciężarna kobieta, w męskim przebraniu uciekła konno z oblężonego miasta, aby wraz z mężem i ocalałymi ochotnikami, udać się do Wenecji, gdzie wciąż stawiano opór wojskom austriackim. Nigdy tam niestety nie dotarła. Zapadła na gorączkę malaryczną i umarła w folwarku na bagnach nieopodal Rawenny, w ramionach ukochanego męża nieodzyskawszy przytomności. Miała niecałe dwadzieścia osiem lat, z czego jedenaście przeżyła u boku Giuseppe Garibaldiego.

Na zawsze w sercach i pamięci

Anita, dając niezachwiane wsparcie i zawsze stojąc u boku swego męża, umożliwiła mu oddanie się idei walki niepodległościowej, tym samym miała więc ogromny, choć nie bezpośredni wpływ na zjednoczenie Włoch. Złożyła swoje życie na ołtarze idei, którą zaszczepił w niej wuj, a którą to ideę spotkanie i życie z Garibaldim pozwoliło jej w pełni rozwijać. Nie wahała się ryzykować życia swego i swych dzieci, nigdy się nie cofała, nigdy nie okazywała strachu, tak jakby realizacja marzeń o rewolucji ludowej była dla niej naprawdę wszystkim, tak jakby wynagradzała jej wszelkie niedogodności i trudności. Poza Włochami i Brazylią została przyćmiona przez sławę swego mężczyzny, lecz na Półwyspie Apenińskim jest wciąż obecna w powszechnej świadomości i uznawana za bohaterkę włoskiego Rinascimento na równi z Giuseppe. Konny pomnik na wzgórzu Gianicolo w Rzymie, w którego podstawie znajdują się szczątki Anity Garibaldi, jest miejscem, gdzie po dziś dzień włoscy patrioci składają kwiaty, jako wyraz wdzięczności dla Brazylijki, która oddała życie za włoskie zjednoczenie.
Jest także wciąż żywa w kulturze obu krajów. We Włoszech stała się bohaterką zarówno filmów jak i książek – czy to rozpraw historycznych czy to powieści obyczajowych. W Brazylii zaś, gdzie wciąż czczona jest jako jedna z czołowych bohaterek, a zarazem symbol brazylijskiej rewolucji, na jej cześć nazwano dwie gminy, a także niezliczone ulice, aleje i place. Poświęcono jej także muzeum w jej rodzinnej Laguna.

//Katarzyna Kreja

Comments are closed.