CZAS NA STAŻ!

On 11 października 2015 by DO

Myśl o aplikowaniu na staż w polskiej placówce dyplomatycznej towarzyszyła mi już od dłuższego czasu. Zastanawiałam się czy warto, czy mam szansę, żeby się dostać. W końcu – udało się!

fot. Agnieszka Stępień

fot. Agnieszka Stępień

W życiu każdego studenta pojawia się taki czas, w którym gorączkowo zaczyna myśleć o realizacji praktyk, które wydają się mu być kolejnym nudnym obowiązkiem wymaganym przez uczelnię. Wielu z nas wybiera miejsce swojego stażu, niekoniecznie biorąc pod uwagę swoje zainteresowania czy pasje, a raczej kieruje się miejscem zamieszkania lub łatwością wykonywanej pracy. Ja o swoim stażu nie chciałam myśleć w kategoriach przykrego obowiązku, a raczej możliwości poznania i nauczenia się czegoś nowego. Jako studentka stosunków międzynarodowych i studiów bliskowschodnich brałam pod uwagę różne możliwości, aż w końcu zdecydowałam się wysłać swoje zgłoszenie do Konsulatu Generalnego RP w Barcelonie.

Proces aplikacji

Na wybór miejsca stażu, w moim przypadku, duży wpływ miała umiejętność posługiwania się językiem hiszpańskim. Należy pamiętać, że większość placówek dyplomatycznych wymaga znajomości języka kraju przyjmującego na poziomie B2/C1. Każda ambasada lub konsulat na swojej stronie internetowej podaje informacje dotyczące praktyk, w których określa ich czas trwania oraz swoje wewnętrzne wymogi dotyczące osób ubiegających się o staż, dlatego też najlepiej kontaktować się bezpośrednio z osobą, która w danej placówce odpowiada za proces rekrutacyjny na praktyki. Należy także zapoznać się z „Zarządzeniem nr 13 Dyrektora Generalnego Służby Zagranicznej z dnia 30 maja 2011 r. w sprawie organizacji i zasad odbywania praktyk, wolontariatu oraz stażu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i placówkach zagranicznych” – w tym dokumencie można znaleźć formularz aplikacyjny oraz spis dokumentów wymaganych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Poprawnie wypełnione dokumenty należy wysłać do naszej wymarzonej placówki dyplomatycznej i cierpliwie czekać na odpowiedź. Gdy tylko ambasada lub konsulat zadecydują o przyjęciu praktykanta, jego dokumenty trafiają do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które dokonuje weryfikacji i podejmuje ostateczną decyzję o rozpoczęciu współpracy. Ja swój formularz aplikacyjny w Konsulacie w Barcelonie złożyłam w maju, odpowiedź o przyjęciu i pozytywnej weryfikacji przez MSZ otrzymałam na początku czerwca. Od tego momentu wystarczyło już tylko kupić bilet do Barcelony, znaleźć mieszkanie i lecieć.

Praca w Konsulacie

Barcelona nie bez przyczyny nazywana jest „miastem złodziei”. Przekonałam się o tym już pierwszego dnia praktyk, gdy do Konsulatu przychodzili polscy turyści zgłaszający kradzież dokumentów i potrzebujący paszportów tymczasowych na powrót do kraju. Podczas mojego stażu zajmowałam się tłumaczeniami, pisaniem pism urzędowych, prowadzeniem korespondencji z hiszpańskimi i polskimi urzędami, przyjmowaniem wniosków paszportowych, rejestracją i anulowaniem zagubionych dokumentów. Ciekawymi przerywnikami były śluby, w czasie których współuczestnikami ślubnych emocji byli pracownicy Konsulatu. Nigdy nie można było narzekać na nudę, wszystkie powierzone mi zajęcia wymagały skupienia i umiejętności analizowania faktów. Nieoceniona była pomoc osób na co dzień zatrudnionych w Konsulacie, które cierpliwie tłumaczyły mi zasady funkcjonowania placówki w Barcelonie.

Barcelona

Praktyki i staże to nie tylko praca, ale też czas na przyjemności. Mimo tego, iż byłam w Barcelonie już kilka razy to zawsze wracam tu z wielką radością. Wąskie uliczki Barri Gòtic, bliskość morza w dzielnicy La Ribera, widok ze wzgórza Tibidabo, piękne wille, ukryte w cieniu drzew, w dzielnicach Vallvidrera i Sarriá – wszystko to powoduje szybsze bicie serca i motywuje do ciężkiej pracy. Swój pobyt w Barcelonie wykorzystałam również na odwiedzenie innej części Hiszpanii, a mianowicie Kraju Basków. Choć pobyt w Bilbao był krótki, to jednak bardzo owocny i już nie mogę doczekać się powrotu w to piękne miejsce.

Dlaczego warto?

Taki staż to inwestycja w przyszłość, możliwość sprawdzenia samego siebie, nabycia umiejętności dostosowywania się do nowego otoczenia i podniesienia swoich kompetencji językowych. Nie można zapominać, iż doświadczenia, które zdobędzie się na stażu, nie nauczymy się się z książek, a jedynie podczas współpracy z innymi ludźmi. Nie idźmy „na łatwiznę” i nie traktujmy praktyk jako przykrego obowiązku, bowiem każdy kolejny dzień naszej pracy to wyzwanie, które buduje nasz charakter i naszą osobowość. 

//Agnieszka Stępień

Comments are closed.