E-KAMPANIA W CYBERDEMOKRACJI

On 2 kwietnia 2017 by Drugi Obieg

Internet rozwija się w stopniu niezwykle dynamicznym. Co roku setki milionów ludzi zasila szeregi netizenów, czyli internautów. Nic zatem dziwnego, że teraźniejszość na rynku politycznym określana jest jako cyberdemokracja, dla której jedną z cech jest przeniesienie części aktywności politycznej do środowiska wirtualnego.

pixabay.com

pixabay.com

W 2004 z Internetu korzystało 934 mln ludzi. W 2016 roku było to już 3,42 mld, wśród których samych użytkowników mediów społecznościowych jest 2,31 mld. W Polsce poziom penetracji Internetu, czyli odsetek osób z dostępem światowej sieci, wynosi 67 proc. Dla porównania na Islandii wynosi on 98 proc., a w Norwegii 96 proc. Średnia światowa wynosi 46 proc.

Internet jako medium

Internet w marketingu politycznym wykorzystywany jest głównie w dwu kwestiach: dotarcia do środków masowego przekazu i bezpośredniego kontaktu z wyborcami. W tym celu konieczna jest obecność kandydata na portalach społecznościowych, a także posiadanie strony internetowej, która jest głównym źródłem informacji dla potencjalnego wyborcy. Przy czym obecność w Internecie powinna być wtórna wobec wypracowanej wcześniej strategii wizerunkowej lub stanowiska politycznego, a zakładającego wykorzystanie Internetu jako nośnika przekazu politycznego.

Politycy i partie zachęcają swoich zwolenników, by w swojej aktywności internetowej podkreślali związek z daną formacją, czego przykładem jest umieszczanie symbolu partii na stronach prywatnych lub profilach w serwisach społecznościowych. Partie polityczne zachęcają użytkowników Internetu do zadawania pytań kandydatom na specjalnie przygotowanych do tego stronach z czatem pisanym lub audiowizualnym.

Zapytaj o wszystko

Angielskie określenie „Ask Me Anything”, które określa formułę wolnego zadawania pytań, a następnie odpowiedzi na możliwie wszystkie, wywodzi się z portalu Reddit, a powstało w maju 2009 roku. Ten sposób komunikacji z wyborcami, ale też wszystkimi zainteresowanymi użytkownikami Internetu, wykorzystywany był nie tylko przez polityków (Barack Obama w trakcie kampanii 2012 roku i Donald Trump w 2016 roku), ale również przez światowej sławy artystów (Madonna), czy biznesmenów (Bill Gates). W Polsce odpowiednikiem Reddita jest portal Wykop.pl, a tego typu czat z wyborcami prowadzili m.in. Andrzej Duda (200 tys. wyświetleń), Janusz Korwin-Mikke (323 tys.), Cezary Pazura (97,5 tys.), jak również Lech Wałęsa (234 tys.).

Plakaty w sieci

Jedną z form reklamy politycznej w Internecie jest banner. Jest to obraz, który zazwyczaj równocześnie spełnia funkcję odnośnika do strony internetowej kandydata. Zachęca on potencjalnego wyborcę do zapoznania się z ofertą proponowaną przez niego. Z uwagi na duże koszty użytkowania tego typu reklamy, pozwolić mogą sobie tylko komitety zasobne w fundusze przeznaczone na tego typu kampanię.

Pozostaje wątpliwość, czy tego typu reklama jest skuteczna przy rosnącym wykorzystaniu programów blokujących wyświetlanie reklam na stronach internetowych. Prawie 35 proc. polskich internautów jest użytkownikami narzędzi typu AdBlock. W rankingu światowym ustępują jedynie Grekom (36,7 proc.).

// Wiktor Hunek

Comments are closed.