FAJERWERKI POD AMBASADĄ, SZAMPAN NA KREMLU

On 12 listopada 2013 by Katarzyna Dziekan

Od czasu katastrofy smoleńskiej stosunki polsko-rosyjskie można określić jako stosunkowo napięte. Coraz to nowe incydenty jedynie pogłębiają wzajemne antagonizmy.

źródło: niezależna.pl

źródło: niezależna.pl

Tegoroczne wystąpienia pod Ambasadą Federacji Rosyjskiej stanowią zasadnicze naruszenie postanowień Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych z 1961 roku. Artykuł 22 pp. 2 konwencji stanowi, iż „państwo przyjmujące ma szczególny obowiązek przedsięwzięcia wszelkich stosownych kroków dla ochrony pomieszczeń misji przed jakimkolwiek wtargnięciem lub szkodą oraz zapobieżenia jakiemukolwiek zakłóceniu spokoju misji lub uchybieniu jej godności.” Mimo to chuligani biorący udział w Marszu Niepodległości naruszyli nietykalność terenu ambasady, a policji nie udało się zapobiec tym wydarzeniom.

Reakcja polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych była natychmiastowa. Oficjalnie potępiono działania niezgodne z postanowieniami Konwencji Wiedeńskiej. Mimo to poczynania nacjonalistów mogą zostać zręcznie wykorzystane przez moskiewską dyplomację. Ministerstwo Siergieja Ławrowa zapewne nie omieszka skorzystać z faktu dodatkowych napięć w stosunkach bilateralnych i pod sztandarem poprawy stosunków będzie narzucało własną politykę. Ponadto władze w Warszawie zostaną zaszachowane i mogą być obarczone odpowiedzialnością za pogorszenie się wzajemnych relacji. A, że jak twierdzi sam premier Tusk dyplomacja i służby specjalne nie są szkołą dobrych manier, bez wątpienia można stwierdzić, iż tak wytrawny gracz jakim jest Ławrow wykorzysta je w odpowiedni sposób.

W rosyjskich mediach już można znaleźć komentarze o „oblężeniu i obrzuceniu butelkami i kamieniami rosyjskiej ambasady przez polskich nacjonalistów”. Russia Today wskazuje, iż „policja otoczyła kordonem budynek ambasady Rosji w Warszawie po tym jak młodzi, ogoleni demonstranci, machając biało-czerwonymi flagami, próbowali przeforsować ogrodzenie. Tłum krzyczał antyrosyjskie hasła, a uczestnicy manifestacji obwiniali Rosjan za okrucieństwa wyrządzone podczas II wojny światowej i okupacji w czasach sowieckich” i podaje dalej „kilku mężczyznom udało się jednak przedrzeć przez kordon policji. Próbowali wspinać się na mury ambasady i podpalili budkę strażnika”.

Zdarzenie zapewne zostanie wykorzystane w polityce rosyjsko-europejskiej. Atak na ambasadę rosyjską w kraju członkowskim Unii Europejskiej pozostanie wydarzeniem bezprecedensowym. Zasadniczym pytaniem jest to w jaki sposób fakt ten wykorzysta moskiewskie MSZ. Może będzie próbowało przeforsować zgodę na import energii elektrycznej z obwodu kaliningradzkiego bądź wpłynąć na zmianę polskiego stanowiska wobec budowy tzw. Pieremyczki. A wszystko to w imię przyjaźni polsko – rosyjskiej.

Comments are closed.