Gospodarka Iranu – przejściowy kryzys czy długotrwała dekoniunktura?

On 28 lipca 2019 by Drugi Obieg

Jednym z państw stanowiących obecnie kolebkę Bliskiego Wschodu jest Iran. To właśnie to państwo, będące ponad dekadę w izolacji politycznej, dąży do uzyskania statusu mocarstwa regionalnego. Choć irańska gospodarka rozwija się dynamicznie, wciąż musi zmagać się z wieloma problemami, które spędzają sen z powiek elicie rządzącej. Jakie konsekwencje mogą przynieść zainteresowanemu państwu? Czy odczują je także jego partnerzy gospodarczy?

Spirala utrudnień rozpoczęła się w ubiegłym roku, kiedy to 8 maja 2018 roku obecny prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił zerwać porozumienie nuklearne (Joint Comprehensive Plan of Action – JCPOA) zawarte z Teheranem w 2015 roku. Warto więc zauważyć, że umowa została wypracowana jeszcze za czasów prezydentury Baracka Obamy. Podstawowym założeniem dokumentu było wycofanie się Iranu z programu atomowego, a w zamian Unia Europejska, Stany Zjednoczone i Organizacja Narodów Zjednoczonych miały zrezygnować z nałożonych wcześniej sankcji.

Donald Trump od początku nie był zadowolony z poczynań swojego poprzednika, uważając je za zagrożenie dla amerykańskich stref wpływów. W swoich wypowiedziach często podkreślał, że porozumienie jest nieefektywne i w żaden sposób nie przyczyniło się do zwiększenia bezpieczeństwa sojuszników Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie. Ponadto padał argument o nieobjęciu nim irańskiego programu rakietowego. Wraz z przerwaniem wykonywania umowy, administracja Białego Domu ogłosiła chęć przywrócenia poprzednich sankcji, co skutkowałoby ograniczonym dostępem Iranu do zachodniego kapitału. Ten zaś miał umożliwić przeprowadzenie niezbędnej modernizacji infrastrukturalno-technologicznej.

Powrót sankcji gospodarczych

Od drugiej połowy zeszłego roku Iran próbuje przezwyciężyć sankcje nałożone przez Stany Zjednoczone, będące efektem rozporządzenia wykonawczego podpisanego przez Donalda Trumpa. Stopniowo zaczęło one wchodzić w życie począwszy od 6 sierpnia 2018 roku. Warto podkreślić, że sankcje uderzają w najistotniejsze sektory irańskiej gospodarki, do których można zaliczyć przemysł energetyczny, finansowy i przemysłowy. Pierwszy etap restrykcji dotyczy m.in. zakazu handlu metalami szlachetnymi, zakupu irańskich obligacji przez zagranicznych inwestorów czy dostępu do dolara amerykańskiego. Łącznie sankcjami objętych zostało ponad 700 tysięcy podmiotów takich jak osoby, przedsiębiorstwa, banki i wiele innych.

Tuż po wydaniu oświadczenia przez zachodniego prezydenta, świat zabrał głos w sprawie jego posunięcia, wyrażając szereg różnorodnych opinii. Negatywne zdanie o wprowadzeniu sankcji wyraził prezydent Turcji, który stwierdził, iż jego kraj nie będzie się do nich stosować. Wynika to oczywiście z silnych powiązań ekonomicznych Turcji z Iranem, która ze względu na bliską odległość geograficzną i atrakcyjną cenę, chętnie korzysta z zasobów surowcowych sąsiada. Entuzjazmu Trumpa nie podziela także rzecznik brytyjskiej premier oraz rzecznik niemieckiego rządu wyrażający ubolewanie nad zaistniałą sytuacją. Odmienną reakcję zaprezentował natomiast premier Izraela, który podziękował Donaldowi za podjętą decyzję i uznał moment wprowadzenia sankcji za wielki dzień w historii jego ojczystego kraju.

Zagrożone interesy zagranicznych firm

Taka sytuacja powoduje największe utrudnienie przede wszystkim dla firm spoza Stanów Zjednoczonych, które prowadzą na ich terenie działalność gospodarczą. Podobnie jak amerykańscy przedsiębiorcy, one również zobligowane są do zastosowania się do wprowadzonych przepisów. Jest to rezultat obowiązującego tzw. wtórnego charakteru prawodawstwa, co oznacza, że nałożone sankcje mają charakter eksterytorialny. Zgodnie z wydanym rozporządzeniem, prowadzenie interesów na terenie Iranu jest kategorycznie zabronione, dlatego też korporacje zmuszone są zakończenia rozpoczętych kontraktów w przeciągu od 90 do 180 dni, w zależności od ich charakteru. W przypadku niedostosowania się bądź załamania przez zagraniczne przedsiębiorstwa wydanego aktu prawnego, grozi im odebranie koncesji.

Szefowie unijnej dyplomacji zwrócili się do Białego Domu z prośbą o możliwość dokończenia zawartych umów z Iranem przez firmy europejskie, jednak rząd Stanów Zjednoczonych nie wyraził zgody. Bruksela obawia się, że takie rozwiązanie spowoduje ogromne straty dla unijnych przedsiębiorców, które szacowane są w miliardach euro. Wymiana handlowa od czasu zniesienia sankcji przez Unię Europejską zwiększyła się kilkukrotnie. W ostatnich latach eksport z Iranem wynosił ok. 10,8 miliarda euro, natomiast import – 10,1 miliarda euro.

W obawie przed blokadą działalności gospodarczej, niektóre europejskie firmy zamknęły swoje zagraniczne oddziały w Teheranie. Jako pierwsze postąpiły tak dwa koncerny francuskie – motoryzacyjny Peugeot oraz paliwowy Total. Wkrótce przyłączyła się do nich cała grupa motoryzacyjna PSA, będąca właścicielem takich marek jak Citroen czy Opel, która zapowiedziała zawieszenie utrzymywania spółek typu joint venture na terytorium Iranu. Jednak Unia Europejska jako całość nie ma zamiaru przyłączać się do amerykańskich sankcji ani też ich popierać. W swoim oświadczeniu zapowiedziała, iż tak jak pozostałe strony porozumienia nuklearnego (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Rosja, Chiny), będzie się do niego stosować.

Tuż po wejściu w życie amerykańskiego rozporządzenia, Unia Europejska wprowadziła tzw. status blokujący, aby chronić interesy swoich przedsiębiorców. Na jego podstawie wszystkie orzeczenia wydane przez sądy innych państw, które będą oparte o powyższe rozporządzenie, zostaną uznane za nieważne na terytorium unijnym. Co więcej, podmioty Unii Europejskiej nie mogą stosować się do wprowadzonych sankcji samodzielnie, mogą to uczynić jedynie w przypadku otrzymania upoważnienia od Komisji Europejskiej. Ochronę ich interesów zapewnia także możliwość dochodzenia odszkodowania za straty spowodowane wydanym aktem prawnym.

Spadek przychodów ze sprzedaży ropy naftowej

Najbardziej uciążliwą kwestią dla Iranu jest kolejny etap restrykcji, który uderzył w przemysł rafineryjny. 4 listopada 2018 roku wprowadzone zostało embargo na zakup ropy naftowej, co zachwiało irańską gospodarką. Według raportu statystycznego rynku energii publikowanego przez koncern BP (BP Statistical Review of World Energy), Republika Islamska Iranu posiada 21,8 miliarda ton udowodnionych złóż czarnego złota, co stanowi 9,3 proc. światowych zasobów (dane za 2018 rok). Po zniesieniu sankcji w 2015 roku, poziom produkcji ropy wzrósł do 3,1 miliarda baryłek na dobę, po czym w 2017 roku wzrósł do 4 miliardów baryłek na dobę.

Prezydent Iranu oznajmił, iż w dalszym ciągu będzie prowadzić sprzedaż cennego surowca energetycznego, bez względu na działania Stanów Zjednoczonych. W przeddzień wprowadzenia drugiego etapu sankcji, uruchomione zostały kontrakty na ropę naftową typu futures. Irańskie władze mają nadzieję, że taki zabieg w dłuższej perspektywie czasowej pozwoli obejść sankcje poprzez sprzedaż czarnego złota na giełdzie, co umożliwi dokonywanie tego przez pośredników, bez konieczności udziału Irańskiej Narodowej Kompanii Naftowej (NIOC). Już pierwszego dnia sprzedano 280 tysięcy baryłek przy popycie wynoszącym 350 tysięcy.

Choć Iran za wszelką cenę próbuje zwiększyć eksport swojego najcenniejszego surowca, z miesiąca na miesiąc odnotowywana jest tendencja spadkowa. Nie pomogły nawet wyłączenia z sankcji do 2 maja 2019 roku dla ośmiu państw (Chiny, Indie, Turcja, Tajwan, Korea Południowa, Japonia, Grecja, Włochy). Według agencji Reuters w lutym 2019 roku dzienny eksport wynosił 1,3 miliona baryłek dziennie, a w marcu 2019 roku wahał się już w przedziale 1-1,1 miliona baryłek dziennie, przy czym jeszcze w kwietniu ubiegłego roku szacowano dzienną sprzedaż za granicę na 2,5 miliona baryłek dziennie.

Spadek wartości irańskiej waluty, wzrost inflacji i stopy bezrobocia

Sankcje amerykańskie oddziałują także na zawirowania wokół irańskiej waluty. We wrześniu 2018 roku odnotowano spadek rialu irańskiego o 75 proc. wartości od początku roku. Bank centralny Teheranu ogłosił czasową liberalizację handlu walutami, by wzmocnić kurs waluty krajowej, lecz nie odniosło to pożądanych skutków. Zdał on sobie sprawę, iż musi rozważniej zarządzać finansami państwa, gdyż ze względu na wprowadzony zakaz handlowania oficjalnymi walutami, na masową skalę zaczął szerzyć się czarny rynek. Według danych afgańskiego banku centralnego od czerwca 2017 roku do czerwca 2018 roku nielegalny handel walutami wyniósł 4 miliardy dolarów. Kluczową rolę odgrywają tu przemytnicy z Afganistanu, którzy wymieniają riala w ojczystym kraju ze względu na opłacalny kurs wymiany. Ponadto towary posiadające regulowane ceny w Iranie są tańsze niż w Afganistanie, dzięki czemu przemytnicy mogą czerpać z nich zyski. Po sprzedaniu dolarów na czarnym rynku mogą zaopatrzyć się w potrzebne towary i sprzedać je u siebie za wyższą cenę.

Ze względu na restrykcje ze strony Stanów Zjednoczonych, Teheran został niemal całkowicie odcięty od obrotu dolarami amerykańskimi. Dane przytaczane przez portal Bonbast pokazują, że jeszcze na początku 2018 roku za dolara można było zapłacić ok. 42 tysiące riali, a we wrześniu 2018 roku jest to już kwota rzędu 170-190 tysięcy riali po czarnorynkowym kursie. Generuje to panikę wśród irańskich obywateli oraz stwarza olbrzymie problemy dla samej gospodarki, która pogrąża się w kryzysie monetarnym. Władze Teheranu zdecydowały się więc na prowadzenie tzw. gospodarki oporu, co oznacza utrzymywanie rezerw walutowych i dążenie do samowystarczalności gospodarczej. Kryzys gospodarczy pogłębia się także w obrębie inflacji. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje jej wzrost do 40 proc. w bieżącym roku. W ubiegłym roku odnotowano spadek wartości produktu krajowego o 3,9 proc., a w 2019 roku szacuje się nawet wysokości rzędu 6 proc. Powstają też spekulacje dotyczące zwiększenia stopy bezrobocia, które obecnie notowana jest na 12 proc., ale mówi się o utracie miliona miejsc pracy spowodowanej amerykańskimi obostrzeniami. Uderzy to głównie w ludzi młodych, stanowiących 60 proc. społeczeństwa irańskiego, wśród których stopa bezrobocie wynosi 25 proc.

Przyszłość gospodarcza pod znakiem zapytania

Przytoczone wyżej przykłady pokazują z jak wieloma utrudnieniami muszą radzić sobie irańskie władze. Dopóki Stany Zjednoczone nie cofną wprowadzonych sankcji, prognozy gospodarcze dla Teheranu nie są optymistyczne. Obecnie obydwa kraje prowadzą ze sobą „wojnę szantażową”. Prezydent Iranu w swoich przemówieniach podkreśla, że amerykańskie obostrzenia są tylko chwilowym problemem, z którym poradzą sobie w krótkim czasie. Twierdzi też, że żadne negocjacje nie przyniosą pożądanego rezultatu, grożąc zamknięciem cieśniny Ormuz, przez którą rocznie przepływa 20 proc. światowego transportu ropy naftowej. Postanowił też zwiększyć czterokrotnie produkcję wzbogaconego uranu. Z kolei odpowiedzią władz amerykańskich jest groźba jeszcze większego zaostrzenia sankcji i użycia siły militarnej. Biały Dom rozpoczął także przerzucanie bombowców B-52 na Bliski Wschód.

Obecna rzeczywistość Iranu obrazuje pogłębianie się jeszcze bardziej jego izolacji politycznej. Występujący kryzys ekonomiczny połączony z niezadowoleniem społecznym powoduje osłabienie Iranu na arenie międzynarodowej. Taka zdestabilizowana sytuacja w kraju może także przyczynić się do osłabienia roli Teheranu w regionie. Ze względu na brak wystarczających środków finansowych nie może pozwolić sobie ani na prowadzenie pożądanej polityki regionalnej, ani na przeprowadzenie planowanych reform ekonomiczno-społecznych. Nadchodzące miesiące będą kluczowe dla kształtowania dalszego losu Republiki Islamskiej Iranu.

 

 //Aleksandra Broja – autorka artykułu jest studentką I roku Stosunków Międzynarodowych, II stopnia na Uniwersytecie Jagiellońskim.

 

Bibliografia:

Barbara Bodalska, UE chroni europejskie firmy w Iranie, https://www.euractiv.pl/section/polityka-zagraniczna/news/ue-bedzie-bronic-swoich-interesow-w-iranie/ (dostęp: 25.07.2019 r.).

Marcin Lipka, Czy możliwe żeby w niecały rok waluta straciła 75% wartości? Tak! Sprawdzamy która to waluta, https://www.fxmag.pl/artykul/czy-mozliwe-zeby-w-niecaly-rok-waluta-stracila-75-wartosci-tak-sprawdzamy-ktora-to-waluta (dostęp: 25.07.2019 r.).

Hanna Luczkiewicz, Sankcje USA na Iran: koniec przygody z 85-milionowym rynkiem?, https://www.wnp.pl/rynki-zagraniczne/sankcje-usa-na-iran-koniec-przygody-z-85-milionowym-rynkiem,328746_1_0_0.html  (dostęp: 25.07.2019 r.).

Iran: Inflacja może sięgnąć 40 proc. w tym roku. Sankcje USA dotkliwie uderzają w rynek, https://forsal.pl/artykuly/1410274,iran-wysoka-inflacja-i-odplyw-pieniedzy-ze-wzgledu-na-sankcje-usa.html (dostęp: 25.07.2019 r.).

Sankcje USA przeciwko Iranowi weszły w życie, https://businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/sankcje-usa-na-iran/fy39jqf (dostęp: 25.07.2019 r.).

Comments are closed.