Historyczne uwarunkowania kryzysów politycznych

On 4 stycznia 2017 by Drugi Obieg

Natura polityki jest zmienna. Podmiotem jej oddziaływania są jednostki oraz składające się z nich grupy społeczne, które funkcjonują w pewnych warunkach miejsca i czasu. Na tej podstawie rozróżniamy poszczególne epoki historyczne – każda z nich cechuje się określonym światopoglądem, który jest emanacją wartości, które w danym okresie są uważane przez owe jednostki lub grupy społeczne jako najważniejsze. Na tej podstawie można pokusić się o rozróżnienie granic epok. To, co decyduje o zmienności tych czynników, decyduje także o zmienności polityki w czasie.

Co to ma wspólnego ze wspomnianym w tytule kryzysem? Otóż tu decydującym czynnikiem jest mieszanka świadomości ludzkiej, konkretnych, podjętych przez polityków decyzji oraz idei, które kierują działaniem zarówno społeczeństwa, jak i decydentów. Tylko uwzględniając te trzy czynniki jesteśmy w stanie uświadomić sobie sytuację polityczną. Pierwotną wobec tych trzech jest idea, która na podstawie pewnego bagażu intelektualnego mobilizuje ludzi do działania. W ten sposób kształtuje się świadomość społeczną. W demokracji emanacją świadomości społecznej są politycy wybierani w demokratycznych elekcjach, którzy w swoim kampanijnym postępowaniu kierują się aktualnymi tendencjami społecznymi, by wygrać wybory. W ten sposób starają się podejmować decyzje.

Według powyższego schematu, moglibyśmy uwzględniać politykę do okresu II wojny światowej. Dziś dochodzi jeszcze czynnik postpolityki. To zjawisko można zdefiniować jako marginalizację sfery ideowości w polityce, która automatycznie wymusza pragmatyczne kompromisy. Najlepszym przykładem jest kompromis co do rozwiązywania sporów za pomocą metod demokratycznych oraz przyjęcia kapitalizmu jako dominującego ustroju gospodarczego. W związku z tym wszelkie konflikty polityczne są rozwiązywane merytokratycznie, czyli w oparciu o opinie ekspertów w danych dziedzinach.

Zmiana sytuacji politycznej z perspektywy historycznej

Warto spojrzeć na zjawisko polityki z perspektywy przeszłości. Od V do XVIII w. mieliśmy do czynienia ze względnie stałym porządkiem publicznym – pierwotnie opartym na zasadzie uniwersalistycznej, potem na początkach państw narodowych rozumianych jako wyodrębnienie się polityki funkcjonującej w poszczególnych granicach, czemu służyło wykształcenie się pojęcia suwerenności politycznej państwa. Tu ujawnia się znaczenie Rewolucji Francuskiej dla dziejów – po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z przekształceniem ideowym polityki – zamiast idei religijnych, zachowawczych, monarchicznych pojawiły się idee równości, wolności i demokracji, które stopniowo poczęły kształtować umysły obywateli mających coraz większe kompetencje do uczestnictwa w życiu politycznym. W związku z tym pojawiły się pierwsze, przeciwstawne obozy polityczne, które rozpoczęły rywalizację polityczną mającą odmienić politykę na lata.

Gdy spojrzymy na perspektywę historyczną, możemy także dostrzec pewne zmiany w tym schemacie. Co 15-20 lat dokonywała się kolejna zmiana porządku. Najpierw mieliśmy do czynienia z wykształceniem tzw. Świętego Przymierza. Reakcją na nie była Wiosna Ludów, która w większej mierze była reakcją na porządek stworzony w poszczególnych państwach
i zachłyśnięcie ideami wolności narodów. Potem mieliśmy przewartościowanie częściowe tego porządku w postaci poszczególnych zmian terytorialnych, choćby w przypadku Niemiec i Włoch oraz kongresu berlińskiego, który ukształtował porządek międzynarodowy względnie stale do I wojny światowej.

Z czego to wynika? Tak jak wspomniałem, naturą polityki jest zmienność. Obecność jednego obozu politycznego, który z czasem ugruntowuje swoją pozycję w państwie oraz na arenie międzynarodowej rodzi reakcję drugiego obozu, coraz bardziej marginalizowanego. Z czasem ten drugi obóz zbiera coraz większą liczbę zwolenników, aż urasta ona do takich ram,
w których można oficjalnie wystąpić przeciwko niemu. Sposób wystąpienia nie odgrywa roli – może to odbyć się zarówno na drodze konfrontacji zbrojnej, jak i na drodze pokojowej. Oczywiście w przeszłości częściej odbywało się to za pomocą walki, ale dziś trudno domniemywać, w jaki sposób odbywała się ta zmiana.

Jak zastosować historię do współczesności

Co ma wspólnego obecny kryzys międzynarodowy z sytuacjami opisanymi powyżej? Prześledźmy historię polityczną świata, w tym Unii Europejskiej, od jej początków do chwili obecnej.

Po II wojnie światowej zapanowała powszechna zgoda na liberalny porządek polityczny. Zaczął się on chwiać w posadach w latach 70. XX wieku, kiedy to mieliśmy do czynienia z aktami terrorystycznymi na szeroką skalę, częstą zmianą rządów na autorytarne, np. w Chile, których początkiem był sprzeciw wobec danego świata, czyli rewolucja seksualna 1968 r. Porządek ten zdołał ulec akomodacji, ponieważ idee liberalne uległy wzmocnieniu dzięki przekazowi płynącemu z tych zmian. Ta akomodacja miała o tyle ważne znaczenie, że bez niej prawdopodobnie porządek upadłby.

Dziś mamy do czynienia z ruchami tektonicznymi w obrębie porządku. Pozycja USA jako gwaranta tego porządku słabnie, na miejsce zaś mogą wstąpić Chiny. UE jest targana kryzysami walutowymi, demograficznymi, migracyjnymi, a ponadto nie potrafi radzić sobie z problemami strukturalnymi. Podstawowym problemem, jaki w dzisiejszych czasach ujawnia się w polityce jest coraz szersza niezgoda na ten stan oraz konsekwentne przekraczanie granic państw narodowych. Powoduje to, że wzrastają na silne partie protestu lub przybierają na znaczeniu stronnictwa populistyczne, narodowe oraz radykalne, które gromadzą poparcie mogące całkowicie redefiniować porządek. W takim właśnie aspekcie mówiono o Trumpie jako symbolu zmiany.

Jaka przyszłość?

Oczywiście dziś trudno prorokować czy będziemy mieli do czynienia ze zmianą idei kierujących porządkiem narodowym. Bardziej prawdopodobną jest zmiana hegemona, a tym samym zmiana sposobu prowadzenia polityki, ponieważ bardzo problematycznym jest, by w dzisiejszych warunkach jakaś ideologia zapanowała jako główny wyznacznik działań danych społeczności.

Bardzo zatem prawdopodobne, że przy obecności nieco przeobrażonych idei liberalnych, indywidualistycznych i demokratycznych będziemy mieli do czynienia jedynie ze zmianą gwaranta ładu i tym samym zmianą systemu sojuszy. W gruncie rzeczy porządek międzynarodowy zmieni się radykalnie, zaś podwalina tego porządku utrzyma się
w stanie względnie nienaruszonym.

Będziemy mieli do czynienia z jeszcze innym wariantem aniżeli tym w latach 70. – wtedy bowiem idee polityczne zostały akomodowane do danego porządku. Dziś zaś idee polityczne częściowo zmodyfikowane przyczynią się do trwałej zmiany stosunków międzynarodowych. Jakby nie patrzeć, polityka, mimo stałego mechanizmu funkcjonowania, zawsze zaskakuje ilością wariantów modyfikacji rzeczywistości.

// Mateusz Ambrożek

Comments are closed.