Integracja po rosyjsku

On 18 marca 2013 by Grzegorz Cyganek

Rosja konsekwentnie umacnia swoje wpływy w Europie Wschodniej i Azji. Pogrążona w kryzysie UE zdaje się nie dostrzegać wagi zmian zachodzących na wschodzie, gdzie pod kuratelą Moskwy formuje się nowa Unia Gospodarcza.

Unia Euroazjatycka.

Budowa Unii Euroazjatyckiej (EUG) jest najnowszym rosyjskim pomysłem na integrację byłej strefy wpływów ZSRR. Po rozpadzie „imperium zła”, rządzący Federacją Rosyjską za wszelką cenę chcieli zachować jak największą cześć radzieckiej strefy wpływów. W tym celu powstała Wspólnota Niepodległych Państw, w której skład weszły wszystkie byłe państwa satelickie ZSRR oprócz państw bałtyckich. Celem istnienia WNP jest głównie współpraca polityczna dotycząca bezpieczeństwa międzynarodowego. Celem Unii Euroazjatyckiej ma być zacieśnienie stosunków gospodarczych jak największej części państw członkowskich WNP. W ramach integracji euroazjatyckiej FR stworzyła unię celną z Kazachstanem i Białorusią, zaś od początku 2012 roku na obszarze tych państw funkcjonuje Wspólna Przestrzeń Gospodarcza. Docelowo proces integracyjny ma prowadzić do powstania w 2015 roku wspomnianej wcześniej Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej. 

źródło: RIA Nowosti

źródło: RIA Nowosti

Integracja w pigułce

Proces integracji gospodarczej ma z założenia kilka stopni. Pierwszym jest strefa wolnego handlu, zakładająca zniesienie na danym obszarze ceł i innych taryf w obrotach handlowych. Kolejnym stadium integracji jest unia celna, zakładająca zniesienie ceł i taryf oraz wspólną zewnętrzną politykę handlową. Następnym stopniem integracji jest wspólny rynek. Poza cechami właściwymi dla strefy wolnego handlu i unii celnej charakteryzują go: swobodny przepływ kapitału, usług i pracowników oraz swoboda prowadzenia działalności gospodarczej na terenie państw członkowskich. Późniejszym etapem integracji jest unia gospodarcza, która wprowadza do wcześniej opisanych struktur wspólną politykę we wszystkich dziedzinach mających wpływ na warunki konkurencji na rynkach narodowych. Przykładem takiej harmonizacji może być prowadzenie wspólnej polityki rolnej, społecznej, transportowej czy wprowadzanie jednakowych standardów ochrony środowiska.  Dalsza integracja prowadzi do unii walutowej, która rozszerza wspólny rynek o unię kursową, wprowadzającą pełną wymienialność walut lub wspólną walutę oraz wspólny rynek kapitałowy. 

Koncepcja Euroazjatycka

Władzy Kremla od dłuższego czasu marzy się stworzenie w swojej strefie wpływów organizmu podobnego do Unii Europejskiej. Integracja gospodarcza jest niewątpliwie bardzo dobrym pomysłem na zacieśnianie więzi między państwami i coraz silniejsze uzależnianie krajów WNP od Federacji Rosyjskiej. Celem Putina jest obecnie stworzenie mechanizmu konserwującego dominację Rosji w regionie, co umożliwi w przyszłości znaczne zwiększenie znaczenia Federacji Rosyjskiej na arenie międzynarodowej oraz możliwość współzawodnictwa na najwyższym światowym poziomie.

Plany dotyczące powstania Unii Euroazjatyckiej nie są jeszcze do końca znane. Na razie powstanie tej organizacji opiera się w dużej mierze na Unii Celnej oraz Wspólnej Przestrzeni Gospodarczej stworzonych w ramach Rosji, Kazachstanu i Białorusi. Kolejnym etapem ma być stworzenie wspólnego rynku opierającego się na zasadzie czterech swobód: przepływu towarów, usług, kapitału i siły roboczej na wzór Unii Europejskiej. Zharmonizowane mają zostać standardy i normy, polityka walutowa, zasady wsparcia publicznego dla gospodarki i dostęp do monopoli naturalnych. Do 2015 roku na tym obszarze ma powstać EUG. Wiadomo jedynie, że ma być strukturą formalizującą współpracę polityczno-ekonomiczną państw ją tworzących. Ponadto strona rosyjska postuluje, by jej obszar objęła także Unia Walutowa. Jednakże konkretne ramy i założenia struktury pozostają nieokreślone. W opinii ekspertów plan utworzenia tak skomplikowanej struktury, w tak krótkim czasie jest raczej niemożliwy, szczególnie w świetle fiaska rozmów trójstronnych na temat przyjęcia dokumentu powołującego EUG w 2015 roku. Co więcej partnerzy Rosji w tym zakrojonym na szeroką skalę procesie integracyjnym postulują odłożenie decyzji o powołaniu Unii jeszcze o kilka lat.  Poza mało realistycznymi założeniami i brakiem konkretnego planu działania na przeszkodzie integracji stoją ogromne różnice pomiędzy przyszłymi państwami członkowskimi. Rosja, Białoruś i Kazachstan reprezentują zupełnie różne ustroje gospodarcze i prawne, różni je stopień rozwoju ekonomicznego, czy skala powiązań gospodarczych. Problemy ulegną znacznemu pogłębieniu, kiedy zgodnie z rosyjskimi ambicjami, w proces integracji wejdzie reszta państw regionu.

Rosyjskie sny o potędze.

Choć integracja euroazjatycka ma na pierwszy rzut oka znaczenie gospodarcze to należy ją rozpatrywać z czysto politycznego punktu widzenia.  Stworzenie Unii Euroazjatyckiej jest obecnie kluczowym projektem polityki zagranicznej administracji Władimira Putina. Priorytet integracji euroazjatyckiej umieszczono w dekrecie dotyczącym polityki zagranicznej, podpisanym przez prezydenta od razu na początku jego trzeciej kadencji. Kolejnymi faktami potwierdzającymi zaangażowanie rosyjskiego prezydenta w to ogromne przedsięwzięcie jest chociażby pierwsza podróż zagraniczna (po objęciu kadencji) na Białoruś – kraj najbardziej zaangażowany w integrację z Rosją czy pierwsze wydarzenie międzynarodowe trzeciej kadencji Putina – nieformalny szczyt WNP w Moskwie. Nie jest tajemnicą, że po upadku ZSRR, Moskwa pozostała najważniejszym graczem w regionie, co pozwala władzom z Kremla na kształtowanie polityki międzynarodowej w swojej strefie wpływów wedle własnego uznania. Putin chce tą niepisaną zasadę utrwalić i oprzeć na konkretnej, kontrolowanej przez siebie instytucji. Dlatego też integracja euroazjatycka polega głównie na zaszczepieniu rozwiązań i standardów rosyjskich na terenie państw WNP. Eksperci z Ośrodka Studiów Wschodnich zauważają, że w trakcie wprowadzania wspólnego kodeksu celnego UC około 80% przypadków stawek celnych została przyjęta na wzór tych obowiązujących w Rosji. Ponadto w instytucjach zarządzających integracją pomimo przyjętej zasady równej reprezentacji członków, najwyższe stanowiska w Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej (odpowiednik Komisji Unii Europejskiej) zostały zdominowane w 84% przez Rosjan. Należy również dodać, że siedzibą Komisji jest Moskwa. Ponadto, jak już wcześniej zostało wspomniane, w naturę takiej integracji wpisane jest prowadzenie wspólnej polityki handlowej, która sprowadza się w dużej mierze do ujednolicenia kontaktów zewnętrznych z partnerami handlowymi. W tej dziedzinie władze rosyjskie również mają na celu zdominowanie współpracy państw członkowskich z podmiotami zewnętrznymi. Najlepszym przykładem takiego działania jest zgłoszony wobec UE wniosek zakładający, że wszelkie rozmowy handlowe z Białorusią lub Kazachstanem powinny być prowadzone za pośrednictwem Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej.

„Nie ma silnej Rosji bez Ukrainy”

Profesor Brzeziński, twórca koncepcji „Wielkiej Szachownicy” nie mylił się uznając Ukrainę za kluczowy czynnik potęgi Federacji Rosyjskiej. Ukraina nie tylko odgrywa rolę kładki między Rosją a Europą, ale również ma fundamentalne znaczenie w kwestiach bezpieczeństwa i wizerunku. Ukraińcy to przecież młodsi bracia Słowianie. Dlatego też Rosja z niepokojem obserwowała wydarzenia na ukraińskiej scenie politycznej w ostatnim dziesięcioleciu. Ukraina od dłuższego czasu balansuje między wschodem a zachodem, próbując zdobyć jak najlepszą pozycję. Z tego powodu dotąd nie była zwolennikiem wiązania się z tak hermetyczną strukturą jak Unia Euroazjatycka. Niemniej w ostatnim okresie sytuacja uległa zmianie. Złożyło się na nią parę czynników. Po pierwsze: wybory parlamentarne wygrało pro-rosyjskie stronnictwo, a prezydentowi Witkorowi Janukowyczowi jest również bardziej po drodze z Kremlem, niż z UE. Co więcej spuścizna pomarańczowej rewolucji i aspiracje dotyczące członkostwa w UE pomału przechodzą do historii, a zachód traci zainteresowanie współpracą z tak niestabilnym i niewiarygodnym państwem.  Po trzecie: w wyniku kryzysu gospodarczego, oraz niekompetencji ekipy Wikotora Juszczenki, która nie sprostała wymogom Międzynarodowego Funduszu Walutowego i zaprzepaściła szanse na otrzymanie kredytów oraz pomocy finansowej z zachodu, zadłużenie Ukrainy w Rosji wzrosło. Tym samym Moskwa zyskała idealny instrument nacisku na swojego dłużnika.  Argumenty Kremla są na tyle silne, że Ukraina prędzej czy później będzie musiała się ugiąć i podpisać umowę akcesyjną. Władze ukraińskie będą się jednak starały jak najbardziej opóźnić i ograniczyć ten proces, dążąc do jak najniższego poziomu integracji.  Wyrazem tego może być choćby propozycja Janukowycza dotycząca wejścia Ukrainy do Unii Celnej na zasadzie 3+1, co oznacza, że podpisanoby umowę z każdym państwem osobno, a Ukraina nie stałaby się członkiem UC ale strategicznym partnerem.  Wymuszenie udziału Ukrainy w integracji euroazjatyckiej będzie dużym sukcesem politycznym Rosji. Jednak korzyści ekonomiczne będą minimalne. Ukraina, wetująca niekorzystne dla siebie rozwiązania i prowadząca twarde negocjacje, będzie utrudniać pracę struktur euroazjatyckich oraz ograniczać ich efektywność.

Zagrożone wpływy.

Koncepcja integracji euroazjatyckiej w myśl rosyjskich aspiracji miałaby objąć Europę wschodnią, ogromne terytorium Federacji Rosyjskiej oraz państwa Azji centralnej, o których względy FR konkuruje z Chinami. Z geopolitycznego punktu widzenia Rosja znajduje się pomiędzy dwoma bardzo silnymi graczami: Unią Europejską i Chińską Republiką Ludową. W ostatnich latach UE za pośrednictwem Partnerstwa Wschodniego oraz wzmożonego zainteresowania kolorowymi rewolucjami na obszarze postradzieckim, czy wojną w Czeczeni, konsekwentnie naruszała obszar tradycyjnej rosyjskiej strefy wpływów. Z drugiej zaś strony ChRL rozwija swoją współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa i energetyki z państwami Azji Centralnej (Kazachstan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan, Turkmenistan). Interesy Rosji zostały zagrożone, a utrzymanie dominacji w tym regionie wymaga podjęcia zdecydowanych kroków. Stąd pomysł integracji, potrzeba zacieśnienia stosunków gospodarczych i starania Putina o jak najszybsze utworzenie organizacji, która zabezpieczy obszar tradycyjnych wpływów Rosji przed niepokojącą aktywnością sąsiadów. Pozostaje jednak pytanie: jakie szanse na realizacje ma ta wymuszona integracja? Czy pozycja Kremla jest na tyle silna by efektywnie wpływać na decyzje polityczne i gospodarcze państw ościennych? Czy Putin jest w stanie stworzyć organizację konkurencyjną dla UE lub Chin w tak krótkim czasie? Pamiętajmy, że integracja o wiele lepiej rozwiniętych i bliższych sobie państw Europy Zachodniej trwała ponad pół wieku i trwa nadal. 

TEMAT Z NAJNOWSZEGO WYDANIA DO

Comments are closed.