JE SUIS CHARLIE

On 11 stycznia 2015 by DO

Wydarzenia z 7 stycznia tego roku wywołały we Francji i na całym świecie prawdziwy wstrząs. Z rąk islamskich terrorystów zginęło dwanaście osób, w tym ośmiu członków redakcji pisma satyrycznego „Charlie Hebdo”, a także dwóch policjantów, z których jeden był muzułmaninem. Ten bezmiar zaplanowanego z zimną krwią okrucieństwa wzburzył miliony Francuzów.

dailytech.com

dailytech.com

Ulicami francuskich miast przeszły spontanicznie zorganizowane marsze, w których wzięli udział ludzie chcący wyrazić swój zdecydowany sprzeciw wobec nienawiści i przemocy. Niestety, przez kolejne dni, aż do 9 stycznia, miały miejsce inne ataki terrorystyczne. Łączna suma ofiar wyniosła siedemnaście osób.

Dzisiaj, cztery dni po masakrze w siedzibie „Charlie Hebdo”, przez Paryż przemierza wielki marsz. Oprócz polityków i duchownych wielu religii, na miejscu stawiło się dziesiątki tysięcy ludzi. Być może łączna liczba uczestników dojdzie nawet do kilkuset tysięcy osób. Swój udział zapowiedzieli przedstawiciele około czterdziestu krajów. Polskę reprezentuje premier Ewa Kopacz, która skomentowała swój udział następującymi słowami: „Obecność na marszu w Paryżu to potwierdzenie przynależności do wolnego świata”. Ponadto zjawili się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schultz, kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Wielkiej Brytanii David Cameron, premier Hiszpanii Mariano Rajoy, prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, premier Izraela Benjamin Netanjahu oraz przywódca Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas.

Sprzeciw wobec terroryzmowi połączył wiele różnych środowisk. Zawieszeniu uległy codzienne spory, kiedy mamy do czynienia z atakiem na życie ludzi i jedną z najważniejszych wolności, wolność słowa. Francja uchodzi za kolebkę krytycznego myślenia skierowanego wobec różnych fanatyzmów. Zatem zamach na satyryczne pismo, w którym po równo wyśmiewano wady islamu, judaizmu, chrześcijaństwa, a także elit politycznych, można odbierać jako skierowany w samo jądro tego, co czyni Francuza Francuzem, czyli umiłowanie wolności.

Niemal natychmiast po tym, jak media obiegła wieść o wydarzeniach w Paryżu, dziennikarze z całego świata w geście solidarności z  zamordowanymi członkami redakcji „Charlie Hebdo” zaczęli mówić o sobie „Jestem Charlie”, jednocześnie dzierżąc w dłoni ołówek, symbol pracy rysownika.

//Wiktor Hunek

Comments are closed.