KIM SĄ NARODOWCY? – WYWIAD Z TOMASZEM RYCZKO

On 8 grudnia 2013 by DO

Rozmowa Olgi Ulman z Tomaszem Ryczko, członkiem Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego.

Olga Ulman: Ruch Narodowy w III RP narodził się niedawno. Z jakiej przyczyny?

Tomasz Ryczko: Idea istniała od dawien dawna. Podczas komunizmu nie była ona widoczna, jednak istniała w sercach Polaków. Natomiast po ‘89 nastąpił tzw. boom organizacji narodowych. Powstał NOP (Narodowe Odrodzenie Polski), następnie kilka partii politycznych, Młodzież Wszechpolska, Obóz Narodowo-Radykalny. Z czasem widać było, że obecny system polityczny jest skorumpowany. Nie ma nic do zaoferowania Polakom, szczególnie młodym. Są oni zmuszeni do emigracji. Dlatego też młodzi ludzie, którzy skupieni są wokół idei narodowej, doszli do wniosku, że czas skończyć z podziałami i należy zjednoczyć się pod jedną egidą. Stworzyliśmy nową siłę, która ma spowodować, że Polska w końcu stanie się podmiotem, a nie przedmiotem areny międzynarodowej. Chcemy jednoznacznie powiedzieć, że Ruch Narodowy dąży do odzyskania przez Polskę suwerenności oraz budowy silnego państwa ze społeczeństwem obywatelskim.

Na czym polega walka o suwerenność Polski?

Suwerenność przede wszystkim polega na niezależności od organizacji międzynarodowych. Szczególnie Unia Europejska ingeruje w polskie prawo, polskie gospodarstwa, polski przemysł, polski rynek. Niestety polscy politycy się na to zgodzili, podpisując traktat lizboński. Jego postanowienia stawiają rozporządzenia unijne ponad prawem polskim, co jest sprzeczne z Konstytucją RP.

Istnieje tutaj pewien dysonans. Przecież to polski naród zgodził się wstąpić do Unii Europejskiej.

Polski naród zgodził się wstąpić do UE w takim kształcie, w jakim ona była. To była organizacja polityczna, a nie, jak dzisiaj, próba stworzenia pseudo-federacji, która ogranicza państwa narodowe. Co do referendum, nie ma żadnych wątpliwości, że jego wyniki są prawomocne. Natomiast podpisanie traktatu lizbońskiego budzi duże kontrowersje. Przystąpienie Polski do jego postanowień powinno zostać poddane pod głosowanie narodu.

Odwołujecie się do historii, do wielu nazwisk, między innymi do Romana Dmowskiego, przywódcy Ruchu Narodowego II RP. Czy jest wśród Was lider na miarę Dmowskiego, a jeśli nie ma, to czy chcecie go wyłonić?

Roman Dmowski był postacią nietuzinkową i nigdy nie będzie drugiego takiego jak on. Trudno jest powiedzieć, czy mamy w tej chwili lidera. Na pewno Robert Winnicki wysuwa się na czoło, jako osoba dość kompetentna, znająca realia polskiej polityki. Często występuje w telewizji, jednak trudno ocenić, czy jest to osoba pokroju Dmowskiego. Dla mnie osobiście Roman Dmowski był, jest i będzie autorytetem, który jest niepowtarzalny.

Dlaczego pierwszy, niekomunistyczny premier III RP Tadeusz Mazowiecki, według Roberta Winnickiego, nie zasłużył na żałobę narodową?

Tadeusz Mazowiecki uczestniczył w obradach okrągłego stołu. Pomimo jego wielkich zasług na arenie międzynarodowej, dla mnie i jak sądzę dla wielu działaczy Ruchu Narodowego, jest to człowiek, który nie zasłużył na żałobę narodową. Nie miał krystalicznej przeszłości. Osoba, która jest warta takiego wyróżnienia, musi mieć nieskazitelną przeszłość i musi być ponadprzeciętna. Mazowiecki nie był taką postacią.

W swoich osądach zawsze jesteście czarno-biali?

Nie. Osoby, które należały do struktur PZPR, w wielu przypadkach zostały do tego zmuszone. Natomiast trzeba jasno powiedzieć, że osoby, które wchodziły w skład nomenklatury partyjnej, a co za tym idzie, pełniły funkcje państwowe, nie powinny w ogóle istnieć w polskiej polityce.

Obecnie jesteście „nową inicjatywą społeczno-polityczną”. Czy przekształcicie się w partię polityczną?

Trudno jest mi jednoznacznie odpowiedzieć. To będzie zależało od głosów delegatów ze wszystkich organizacji. W najbliższym czasie odbędzie się głosowanie w sprawie przystąpienia do eurowyborów. Również będzie to wspólna decyzja.

Kim dla Was jest Polak? Kogo reprezentujecie?

Polakiem jest każdy, kto utożsamia się z narodem polskim. Nie definiujemy nikogo pod względem rasy, pochodzenia, wyznania. Najważniejsze jest to, aby człowiek czuł się Polakiem, czuł, że należy do wspólnoty polskiej i nie wypierał się tego. Dla nas naród jest spoiwem, fundamentem, który jednoczy ludzi. Bez narodu, państwo prędzej czy później upadnie.

Czy każdy, dla kogo naród nie jest priorytetem, Waszym zdaniem, działa na niekorzyść państwa, rozbija naród?

Dla nas najważniejsze jest to, co dana osoba robi, jak się zachowuje wobec narodu i co sobą reprezentuje.

Czy Polska w swoim obecnym kształcie nie jest Twoim państwem? Nie jest państwem, w którym chciałbyś żyć?

Ja w nim żyję cały czas. Problem polega na tym, że nie chcę żyć w państwie rządzonym przez byłych komunistów czy ludzi, którzy się splamili przy okrągłym stole. Dla nas ci ludzie obecnie nie zrobili nic, zupełnie nas zawiedli. Pokolenie, które się teraz pojawiło, mówi byłym sługusom Moskwy i obecnym sługusom Brukseli stanowcze nie. My chcemy własnego państwa, które będzie niezależne i będzie realizowało swoje interesy.

To państwo będzie samotną wyspą?

Nie. Będzie działać na zasadach przyjaźni z innymi narodami, a nie, jak obecnie, w sztucznej konfederacji. Dla nas Bruksela jest zwykłym okupantem.

Czy państwo do którego dążycie, powinno być państwem wykluczającym na przykład osoby homoseksualne, kosmopolitów, postkomunistów, osoby nieutożsamiające się z narodem polskim?

Nie. Temat komunizmu jest trudny. Osoby, które dopuszczały się zbrodni na narodzie polskim, bezpośrednio odpowiedzialne za te decyzje, powinny być jawnie osądzone. Reszta ludzi należących do PZPR nie może być zbyt pośpiesznie oceniona, wiedza na temat ich kompetencji i działań należy do Instytutu Pamięci Narodowej. Co do homoseksualistów – dla mnie homoseksualizm nie jest normalny. Natomiast jeśli te osoby nie będą aktywnie propagować swoich idei, jawnie się z nimi obnosić, nic nie stoi na przeszkodzie by żyły w naszym państwie. Tak samo jak kosmopolici. Jeżeli nie naruszają polskiego prawa, polskich obyczajów, tradycji, to nie mamy nic przeciwko, żeby sobie żyli. Nie jesteśmy mordercami.

Państwo narodowe to państwo wyznaniowe, państwo katolickie?

Państwo narodowe to państwo narodowe. W obecnych czasach nie ma państw wyznaniowych, poza krajami muzułmańskimi.

A Watykan?

To jest akurat kwestia kontrowersyjna. Ale przechodząc do meritum sprawy. Polscy narodowcy nie koncentrują się na tym, kto ma jakie wyznanie. Kierujemy się wartościami katolickimi, lecz nie twierdzimy, że ten kto nie jest katolikiem, nie może należeć do RN. W RN działają organizacje Tatarów polskich, wyznających islam, jak również ateiści. Mamy w swoich szeregach też działaczy wyznania prawosławnego. Etyka katolicka jest uniwersalna.

Jaka jest rola kobiet w społeczeństwie zdaniem RN?

Rolą kobiet jest przede wszystkim realizowanie siebie, jednak nie powinno to przeszkadzać w realizacji obowiązków rodzinnych. Dla nas matka jest strażniczką domowego ogniska, ale nie będziemy usidlać kobiet w domach.

Kobieta, która na przykład jest właścicielem jakiejś korporacji, zatrudnia setki pracowników i nie chce mieć dzieci, czy Waszym zdaniem zasługuje na potępienie?

Nie, ponieważ ona wpływa pozytywnie na struktury Narodu, zatrudniając ludzi. Jeżeli jest szefem korporacji, realizuje się zawodowo, wpływa korzystnie na struktury ekonomiczne, jak też na struktury państwa, to jest to jak najbardziej godne pochwały. My nie będziemy piętnować kobiet, które nie chcą wychodzić za mąż, nie chcą mieć dzieci, które chcą się po prostu realizować w swoich zawodach.

Czy nie drażni Was to, że niektórzy nazywają Was neofaszystami?

Nie robi to na mnie wrażenia. Ludzie, którzy używają tego zwrotu zazwyczaj nie mają kompletnie pojęcia, czym jest neofaszyzm czy neonazizm. Przeważnie nie wiedzą skąd się wziął Ruch Narodowy i jakie ma korzenie.

Jakie są warunki przystąpienia do RN ? Co z osobami, które nie są z pochodzenia Polakami, osoby homoseksualne, feministki, czy osoby poczęte metodą in vitro? Mogą wstąpić do RN?

Osoby poczęte „z probówki” mają takie same prawa, jak inni ludzie. Nie będziemy badać czaszek, sprawdzać długości nosa czy też długości szczęki. Nie oceniamy pod kątem rasy czy też pochodzenia. Zwracamy uwagę na świadomość narodową. Jeśli chodzi o gejów i lesbijki, tutaj widzę zasadniczy problem. Nasze poglądy są sprzeczne z ideą homoseksualizmu. Nie spotkaliśmy się z sytuacją, aby osoba homoseksualna chciała wstąpić do RN. I jestem prawie pewien, ze się nie spotkamy.

Kibicujesz polskiej reprezentacji?

Cały czas wierzę, że będzie lepiej. Jednak jakość obecnej gry pozostawia wiele do życzenia.

 

Dodaj komentarz