KRYZYS MIGRACYJNY A GRUPA WYSZEHRADZKA

On 2 kwietnia 2016 by DO

Od 2014 roku Europa ma do czynienia z kryzysem migracyjnym spowodowanym masowym napływem imigrantów z Azji, Afryki i Bałkanów do bogatych krajów członkowskich UE. Bruksela wezwała wszystkie kraje członkowskie do wzajemnego wsparcia, jednak Grupa Wyszehradzka odmówiła przyjęcia uchodźców, określając ich jako „cudzoziemców niepożądanych”.

kormany.hu

kormany.hu

Niezależnie od etymologicznej niejasności pochodzenia terminu „cudzoziemiec’, oczywiste jest, że u jego podstaw leży założenie istnienia ludzi, których można określić jako „swoich”, czyli członków tej samej wspólnoty. Z biegiem czasu w języku polskim pojawiły się rozmaite określenia synonimiczne względem pojęcia cudzoziemca: „obcy”, „gość”, „przyjezdny”, „zagraniczny”, „postronny”. Według współczesnej definicji słownikowej cudzoziemiec znaczy tyle co: „obywatel obcego państwa, obcokrajowiec”, a cudzoziemski oznacza „pochodzący z obcego państwa, kraju”. Samo pojęcie wydaje się być dość czytelne, znaczenie nadawane mu w języku naturalnym nie budzi sporów. Prawo polskie definiuje cudzoziemca jako „każdego, kto nie posiada obywatelstwa polskiego”.

Cudzoziemiec niepożądany jako kategoria prawna

Cudzoziemiec niepożądany to osoba, której odmawia się wjazdu lub pobytu na terytorium państwa. Według definicji słownikowej „niepożądany” oznacza tego, kogo się nie chce, nie oczekuje, nie pragnie, zbytecznego, uciążliwego. Pojęcie cudzoziemca niepożądanego ma swoją daleką genezę. W regulacjach XIX- i XX-wiecznych napotkać można było pojęcie cudzoziemca niepożądanego w prawie pruskim (Lästiger Ausländer) oraz brytyjskim (troublesome alien, undesirable alien). Potwierdzają to także przykłady zaczerpnięte z prawa II RP i okresu PRL. Pojęcie „osoby niepożądanej” odnaleźć można w umowach o ruchu bezwizowym. Art. 8 umowy z 27 kwietnia 2000 r. między rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Panamy o ruchu bezwizowym stwierdza: „Postanowienia niniejszej umowy nie naruszają prawa każdej z Umawiających się Stron do odmowy wyrażenia zgody na wjazd lub pobyt na terytorium swojego Państwa obywatelom Państwa drugiego Umawiającej się Strony, uznanym za osoby niepożądane”. Art. 4 ust. 2 Europejskiego Porozumienia w sprawie zniesienia wiz dla uchodźców, sporządzonego w Strasburgu dnia 16 października 1980 r. stanowi iż „Każda Umawiająca się Strona zastrzega sobie prawo zakazu wjazdu lub pobytu na swoim terytorium osobom uznanym za niepożądane”. Kategorię cudzoziemca niepożądanego można odnaleźć w aktach prawa międzynarodowego publicznego, w odniesieniu do cudzoziemców dyplomatów. Zgodnie z art. 9 Konwencji Wiedeńskiej z 18 kwietnia 1961 r. o stosunkach dyplomatycznych państwo przyjmujące dyplomatę może w każdym czasie i bez obowiązku uzasadnienia swojej decyzji zawiadomić państwo wysyłające, że szef misji bądź którykolwiek z członków personelu dyplomatycznego jest osobą niepożądaną. Analogicznej treści norma została zawarta w Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach konsularnych, sporządzonej w Wiedniu 24 kwietnia 1963 r. oraz Konwencji z 16 grudnia 1969 r. o misjach specjalnych.

Kryzys migracyjny jak grom z jasnego nieba

Nic nie wskazywało na to, że rok 2015 zapisze się w historii jako ten, w którym Europa będzie miała do czynienie z największą falą imigrantów od zakończenia II wojny światowej. Trwająca od 2011 roku wojna domowa w Syrii oraz niestabilność polityczna w krajach objętych wiosną arabską spowodowały masową migrację ludzi ratujących się od wojny, prześladowań, nędzy i ubóstwa. Pod koniec sierpnia 2015 roku do UE dotarło ponad trzysta dziesięć tysięcy uchodźców, głównie przez Włochy i Maltę oraz przez Grecję, Bułgarię i Cypr.

Kontrowersyjna postawa Grupy Wyszehradzkiej wobec kryzysu

Od samego początku kryzys migracyjny doprowadził nie tylko do napięcia sytuacji na granicach zewnętrznych UE, ale również wśród państw członkowskich. Niemieckie dzienniki jak „Die Welt” oraz „Die Spiegiel” co raz częściej oskarżają państwa członkowskie UE, a mianowicie kraje Grupy Wyszehradzkiej o postawę egoistyczną wobec kryzysu imigracyjnego. Grupa Wyszehradzka (V4) jest nieformalną regionalną formą współpracy czterech państw Środkowej Europy – Polski, Czech, Słowacji i Węgier, które łączy nie tylko sąsiedztwo i podobne uwarunkowania geopolityczne, ale przede wszystkim wspólna historia, tradycja, kultura oraz wartości. Ideą utworzenia Grupy była intensyfikacja współpracy w zakresie budowy demokratycznych struktur państwowych oraz wolnorynkowej gospodarki, a w dalszej perspektywie uczestnictwo w procesie integracji europejskiej. Za datę jej powstania przyjmuje się 15 lutego 1991 r., kiedy to prezydenci Polski Lech Wałęsa i Czechosłowacji Václav Havel oraz premier Węgier Józef Antall podpisali w węgierskim mieście Wyszehrad wspólną deklarację określającą cele i warunki wzajemnej współpracy. Od 2004 r. wszystkie kraje V4 są członkami Unii Europejskiej, a Grupa Wyszehradzka stanowi forum wymiany doświadczeń oraz wypracowywania wspólnych stanowisk w sprawach istotnych dla przyszłości regionu i UE. Poza kwestiami europejskimi, współpraca w ramach V4 koncentruje się przede wszystkim na wzmacnianiu stabilności w Europie Środkowej, wymianie informacji, promocji wspólnoty kulturowej, a także kooperacji w zakresie kultury, nauki, edukacji oraz wymiany młodzieży. Priorytetowymi obszarami współpracy są rozbudowa infrastruktury transportowej oraz umacnianie bezpieczeństwa energetycznego w regionie. Istnieje również mechanizm współpracy z krajami trzecimi w formule „V4+”.

A wszystko przez Węgry

Analizując zachowanie Grupy Wyszehradzkiej wobec kryzysu, warto wspomnieć postawę Viktora Orbana, polityka węgierskiego, obejmującego od 6 lat fotel premiera. Od samego momentu rozpoczęcia kryzysu Viktor Orban, jako pierwszy z politycznych przywódców V4 zajął stanowisko zaciętego przeciwnika przyjmowania uchodźców. Jego decyzje o budowaniu muru na granicy z Serbią w celu ochrony przed napływem imigrantów oraz zapowiedź o przeprowadzeniu referendum w sprawie przyjmowania uchodźców, wywołały negatywne komentarze ze strony polityków zachodnioeuropejskich, które określiły te działania jako „dowód na zbliżający się upadek Europy”. Pozostałe państwa V4, w tym Polska, zakładały przyjęcie ograniczonej liczby uchodźców, ograniczając ich chrześcijan, odmawiając przyjęcia muzułmanów ze względu na obawę o bezpieczeństwo swoich obywateli, a także z powodu braku doświadczenia w polityce migracyjnej.

Stanowisko Polski wobec Kryzysu

Od momentu rozpoczęcia kryzysu stanowisko Polski było nie do końca ukształtowane. Z jednej strony Rzeczpospolita popierała stanowisko pozostałych członków V4, z drugiej występowała „za” działaniami UE w sprawie mechanizmu relokacji uchodźców. Kulminacją był szczyt UE dotyczący Uchodźców, na którym Polska głosowała „za” podziałem stu dwudziestu tysięcy uchodźców i tym samym wyłamała się z ustalonej polityki państw V4, którzy byli zdecydowanie sprzeciw. Większość polityków europejskich, zwłaszcza państw V4 zakładała, że stanowisko Polski ulegnie zmianie po wyborach jesiennych, kiedy do władzy doszła konserwatywna partia Prawo i Sprawiedliwość. Te założenia nie były bezpodstawne, ponieważ politycy PiSu nigdy nie kryli swojego pozytywnego nastawienia do polityki antyimigracyjnej, przez co byli ostro krytykowani nie tylko przez mainstreamowe media, ale również przez dużą część polskich polityków. Pomimo takiej krytyki, postawa nowego rządu zaskoczyła nie tylko opozycję i mass media, ale też europejskich polityków, zwłaszcza państwa grupy V4. Nowy rząd ogłosił, że ma zamiar rozgraniczać uchodźców od imigrantów ekonomicznych, co oznacza, że Polska nie wyraża sprzeciwu wobec przyjmowania uchodźców i jest gotowa podjąć takie działanie, ale tylko pod warunkiem, że nie będą to imigranci zarobkowi. Drugim ważnym postulatem rządu jest kwestia bezpieczeństwa, zdrowia i życia Polaków, uznawana za „bezwzględne kryterium”, co oznacza, że uchodźcy, którzy będą stanowić zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli zostaną deportowani poza tereny kraju. Analizując te założenia możemy stwierdzić, że istotne zmiany w polityce nowego rządu wobec kryzysu nie nastąpiły, ponieważ taką politykę już wcześniej przyjęła ustępująca Platforma Obywatelska i z takim założeniem zostało wynegocjowane porozumienia z Brukseli.

Szczyt UE-Turcja a nielegalna migracja

Mimo tego, że w ubiegłym roku podjęto wiele prób hamowania wędrówki nielegalnych migrantów do Europy, działania te okazały się niezbyt skuteczne, a wręcz doprowadziły do pogłębienia kryzysu migracyjnego w UE. W związku z tym 7 marca br. szefowie rządów i państw UE oraz Turcji spotkali się w celu opracowania wspólnej strategii rozwiązania problemu nielegalnej migracji do UE. Na szczycie zostały poruszone kwestie bieżących wyzwań z zakresu ochrony granic zewnętrznych UE, jak również aspekty funkcjonowania strefy Schengen oraz sytuacji humanitarnej na tzw. zachodnioeuropejskim szlaku migracyjnym. Dla Unii bardzo ważne było nakłonić Turcję do zacieśnienia współpracy w sprawie rozwiązywania kryzysu migracyjnego, co spowodowało, że Ankara otrzymała możliwość przeforsowania swoich interesów, czyli przyspieszenia procesu akcesyjnego do UE, zniesienia wiz dla swoich obywateli i zwiększenia wsparcia finansowego na walkę z nielegalną migracją. W zamian za to, Turcja jest gotowa przyjmować z powrotem imigrantów, jeżeli nie dostali azylu na terenie UE oraz zwiększyć ochronę swoich granic w celu niedopuszczenia do przenikania do UE nielegalnych migrantów. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział na konferencji prasowej 8 marca, że państwa UE „przyjęły z zadowoleniem nowe, śmiałe propozycje przedstawione dziś przez Turcję”. Dodał, że przywódcy unijni zgodzili się pracować dalej na bazie tych propozycji, a szczegółowe rozwiązania mają zostać wypracowane przed następnym szczytem w przyszłym tygodniu, zaplanowanym na 17 i 18 marca. Państwom V4 nie udało się wypracować wspólnego stanowiska co do poruszanych kwestii na tym szczycie. Węgry jako jedyny kraj z całej grupy zawetowało plan relokacji uchodźców z Turcji, inicjatorami którego byli Niemcy i Włochy. Premier RP Beata Szydło pozostała zadowolona z ustaleń szczytu, gdyż polskiej delegacji udało się przeforsować własne propozycje dotyczące kwestii zwalczania nielegalnej migracji. Zadeklarowała także otwartość Polski na misję udzielenia pomocy humanitarnej i udziału w działaniach mających na celu rozwiązanie kryzysu migracyjnego.

Napięte stosunki z UE

Pozycja państw V4 wobec problemu migracyjnego wywołała falę oskarżeń i protestów wśród polityków Europy Zachodniej. Premier Włoch Matteo Renzi oraz minister obronny Austrii Hans Peter Doskozil oskarżyli państwa V4 o brak solidarności z Unią w sprawie migrantów, co będzie skutkowało możliwym odcięciem w dostępie do Funduszy Unijnych. Premier Czech Bohuslav Sobotka oświadczył, że państwa V4 aktywnie pomagają Unii w kwestii znalezienia rozwiązania kryzysu oraz biorą udział w ochronie granic zewnętrznych UE. Premier podkreślił, że V4 również udziela pomocy uchodźcom znajdującym się na terytorium Turcji, Jordanii. Mimo wszystkich prób złagodzenia konfliktu, nadal pozostaje napięcie w stosunkach państw Grupy Wyszehradziej z państwami Europy Zachodniej. Rok 2016 zapowiada się być również niespokojny, gdyż Europa oczekuje przybycia około miliona uchodźców. Jak będzie się rozwijać sytuacja w Europie i jakie stanowisko zajmą państwa Grupy Wyszehradzkiej? Czy nadal będą się sprzeciwiać czy pójdą na ustępstwa i się zgodzą na przyjęcie i relokacje u siebie tysięcy uchodźców? Już wkrótce się dowiemy.

//Władysław Mysłowski

Comments are closed.