MALTA W KRAKOWIE, CZYLI…

On 28 czerwca 2013 by Krzysztof Rojowski

Czy można być kawalerem, żonatym i jeszcze zakonnikiem w jednym?

Rycerstwo jako warstwa społeczna zanikła w czternastym wieku. Dziś pozostało jedynie wspomnienie o ‘świetnych’ zakonach templariuszy, czy też trochę mniej świetnych (dla nas)  krzyżaków. Jednak chociaż średniowiecze już dawno za nami, to po dziś dzień mamy do czynienia z działającą organizacją z tamtych czasów – Suwerennym Rycerskim Zakonem Szpitalników św. Jana, z Jerozolimy, z Rodos i z Malty, czyli w skrócie z Kawalerami Maltańskimi. Przyjrzyjmy się im zatem z bliska.

źródło: staff.amu.edu.pl

źródło: staff.amu.edu.pl

Geneza Zakonu

Maltańczycy, powstali jeszcze przed pierwszą krucjatą (która miała miejsce w 1096), jako bractwo mieszczan skupionych wokół szpitala św. Jana Chrzciciela we włoskiej Amalfi. Założycielem był Gérard de Martigues, dziś błogosławiony Kościoła Katolickiego. Wspomniany szpital był bardzo pomocny w czasach pierwszej wyprawy krzyżowej, wskutek czego bractwo zostało przekształcone w zakon rycerski. Został on zatwierdzony w 1113 roku przez papieża Paschalisa II i od tamtej pory znajduje się pod opieką Kościoła. W tym roku obchodzone jest 900-lecie tej decyzji, które było hucznie świętowane 9 lutego, kiedy to przemówienie wygłosił  emerytowany papież Benedykt XVI. Istotny jest również fakt, że Kawalerowie Maltańscy mieli od początku charakter międzynarodowy i byli otwarci na członków z wielu państw świata (oczywiście wiary katolickiej i z rodowodem szlacheckim).

Jak jest teraz?

Zakon Kawalerów Maltańskich jest współcześnie suwerennym podmiotem prawa międzynarodowego – ma status obserwatora w ONZ, UNICEF i Unii Łacińskiej. Ponadto trzy rezydencje (na dwie na Malcie i jedna w Rzymie) mają status eksterytorialności – na takich samych prawach jak Watykan. Kawalerowie Maltańscy utrzymują stosunki dyplomatyczne z wieloma krajami, m.in. z Polską. Zadaniem maltańczyków jest, zgodnie z ich credo, obrona wiary oraz służba ubogim i cierpiącym. Jeden z członków Zakonu, chcący zachować anonimowość, powiedział nam również o obowiązującej Konstytucji: „zawiera [ona] pewien istotny szczegół. Otóż po wyborze Wielkiego Mistrza Zakon ma obowiązek powiadomić o tym Ojca Świętego, który, tu cytat, „przyjmuje powiadomienie o wyborze do akceptującej wiadomości”. Udzielił nam również informacji, iż obecnie Kawalerów w Krakowie jest obecnie 32, a w całym związku 159. Co ciekawe, na terenie Polski mieszka jedynie 98 osób – wynika to z faktu, iż po wojnie większość maltańczyków mieszkała poza krajem, i tak zostało po dziś dzień.

Jak zostać żonatym kawalerem i to jeszcze zakonnikiem?

Co do kwestii bycia żonatym – to nie jest miejsce na poradnik uwodzenia, więc zostawmy te tematy mądrzejszym. Jednak sprawa członkostwa w Zakonie wydaje się być jeszcze bardziej skomplikowaną.

Podobnie jak w przypadku lóż masońskich (o których pisaliśmy w ostatnim wydaniu Drugiego Obiegu) o członkostwo nie można się od tak „po prostu” ubiegać. Wymagane jest poparcie co najmniej 4 zakonników, w większości przypadków konieczne jest również ukończenie 30 roku życia. Aby otrzymać poparcie obowiązkowa jest przede wszystkim nienaganna postawa moralna i społeczna. Ponadto, jak czytamy na stronie ZPKM: „trzeba wyznawać i praktykować religię katolicką, co musi zostać poświadczone metryką chrztu świętego i bierzmowania oraz świadectwem sakramentalnego małżeństwa (dla osób żonatych lub zamężnych). Niezbędny jest list polecający od biskupa Ordynariusza, właściwego dla miejsca zamieszkania kandydata, traktujący o jego życiu i zachowaniu.”. Nasz informator udzielił nam informacji, iż „rocznie przyjmowanych jest od 3 do 5 osób (wynika to z bardzo „ostrych” wymogów stawianych kandydatom.)” – o których pisaliśmy wyżej.

Jak to zrobić?

Cóż, wydaje się, że najlepiej jest na początku zostać wolontariuszem ZPKM. O to jest zdecydowanie prościej – związek poszukuje osób gotowych do pomocy w zbiórkach żywności, moderowania profilów na facebooku, tłumaczy czy fotoreporterów. Warto też poruszyć w tej kwestii temat Maltańskiej Służby Medycznej, której członkowie zabezpieczają pielgrzymki, udzielają pierwszej pomocy. Przedstawiciele tej służby obecni są w ponad 28 miastach na terenie naszego kraju. Z pewnością dołączenie do którejkolwiek z grup mogłoby zaprocentować w przyszłości wstąpieniem w szeregi Zakonu.

Prawda czy mit – masoneria w związku z kawalerami?

Jedną z najgłośniejszych spraw była afera z lat ’80, związana z osobą Licio Gelliego. Był on byłym działaczem faszystowskim, który pomagał po II Wojnie Światowej w przerzucie byłych nazistów do Ameryki Południowej. Pomimo wyznania ewangelickiego został przyjęty do  Zakonu Maltańskiego przez papieża Pawła VI, ponadto był mistrzem sławnej loży P2 (Propaganda Due), jednej z najbardziej znanych lóż w dzisiejszym świecie. Loża ta była zamieszana choćby w morderstwo premiera Włoch Aldo Moro. Skomentował tę sprawę członek ZPKM: „zdarzył się wiele już lat temu przypadek przyjęcia do Zakonu szefa o ile pamiętam żandarmerii włoskiej (chodzi o Gelliego – red.), który był członkiem loży masońskiej P2 (nie przyznał się do tej przynależności przed przyjęciem). Kiedy po chyba 3 miesiącach sprawa ujrzała światlo dzienne został z „wielkim hukiem” usunięty z Zakonu.”.

Innym członkiem maltańczyków, który związany był z ową lożą był Umberto Ortolani, który miał bliskie powiązania z mistrzem owej placówki. Ortolani był ambasadorem Joannitów w Urugwaju, a gdy w 1992 zapadł wyrok skazujący go na 19 lat więzienia za oszustwo finansowe (powiązane z krachem jednego z banków) wizerunek Zakonu został mocno nadszarpnięty. Jednak warto uciąć wszelkie spekulacje, iż Zakon Kawalerów Maltańskich jest związany z masonerią; chociaż pewnie plotki zawsze będą.

Maltańczycy w Krakowie

W naszym mieście znajduje się budynek na alei Kasztanowej (Zwierzyniec), w którym mieści się Maltańskie Centrum Pomocy Niepełnosprawnym Dzieciom i Ich Rodzinom, w ramach którego funkcjonuje niepubliczne przedszkole oraz ośrodek wczesnej interwencji (wraz z czterema przychodniami). Jak czytamy o niej na stronie związku: „naszym głównym celem jest wszechstronna pomoc dzieciom z zaburzeniami rozwoju psychomotorycznego”. Z danych naszego informatora wynika, iż obecnie pod stałą opieką znajduje się ponad 520 niepełnosprawnych dzieci wraz z rodzinami, a w przedszkolu pomoc otrzymuje 60 dzieci.

Można więc powiedzieć, iż Zakon Maltański ma bardzo pozytywny wpływ na społeczeństwo. Jest to organizacja, która skupia ludzi świeckich zaangażowanych w życie duchowe nieraz bardziej, niż niejeden ksiądz. To przykład, który pokazuje, że tak naprawdę każdy z nas może być tym „świętym Mikołajem” i pomagać, niosąc bezinteresowną pomoc. Pomoc ta niejednokrotnie daje dużo korzyści, gdy zostaje doceniona. Dlatego każdy może mieć, nawet w Polsce, ciepłą i słoneczną Maltę, która będzie ogrzewać ludzkie serca.

 

 

Comments are closed.