O miłości i Innych…

On 8 marca 2013 by Lidia Prokopowicz

Z okazji Dnia Kobiet, specjalnie dla naszych czytelniczek, postanowiłam odejść od pierwotnego planu zrecenzowania drugiego tomu Pomnika cesarzowej Achai, Andrzeja Ziemiańskiego i nie pisać o perypetiach żołnierzy Arkach w kusych spódniczkach, które kochają mocne trunki, wojnę, seks bez zobowiązań oraz spanie w błocie.

Czarne, Anny Kańtoch, bo o nim będzie dziś mowa, to utwór plasujący się na pograniczu fantastyki. Opowiada historię kobiety, która  przebywa w eleganckim sanatorium dla osób o nadwątlonych nerwach. Jaki jest powód jej pobytu i czym wytłumaczyć można jej niespotykane podobieństwo do znanej aktorki Jadwigi Rathe, dowiemy się w trakcie lektury tej niesamowitej książki. Czytelnik pozna zarówno wydarzenia współczesne bohaterce, jak i jej wspomnienia, związane z letniskiem noszącym tytułową nazwę. To właśnie w nim kobieta spędza wakacje jako dziecko, bawiąc się ze swoimi dwoma braćmi i powoli odkrywając sekrety własnego nastoletniego ciała. Gdy nagle dorosła już bohaterka wraca do Czarnego, wplątana zostaje w niespotykane relacje, a przed nami odsłaniają się kolejne warstwy fabuły i odkrywają kolejne sekrety.

Tajemnica powstania.

Co się stało w 1863 w czasie powstania i jakie konsekwencje niesie ze sobą? Kim są ludzie z lasu? W powieści Anny Kańtoch pełno jest tajemnic, które trzeba rozwiązać. To nie jest książka, którą przeczyta się raz i od razu wszystko zostanie zrozumiane. Trzeba do niej wracać w długie jesienne wieczory lub mgliste wiosenne poranki i za każdym razem odkrywać coś innego. Warto tę książkę m

Czarne - Anna Kańtoch

Czarne – Anna Kańtoch

ieć chociażby z tego powodu, bo nie jest to w żadnym wypadku lektura jednorazowa.

Autorka otwiera przed nami nową ścieżkę „kobiecej fantastyki”, nie opowiadającej jednak o uczuciach nastolatki względem wampira, a zaskakującą wielowątkową fabułą i niespotykanymi rozwiązaniami.

Smak kobiety.

Anna Kańtoch nie stara się szokować ani bulwersować, tworzy z wyczuciem, a każda opisywana przez nią scena w wyobraźni czytelnika ma szansę stać się niebywale piękna. Znając prawie wszystkie utwory tej pisarki, byłam podświadomie przygotowana na to co znajdę w Czarnem, wątek który wydaje  się dość znaczący, ale przez wielu recenzentów pomijany. Na pierwszy plan wysuwa się bowiem kobieca cielesność, budząca się w nastolatce seksualność i pożądanie. Relacje względem swojego ciała i ciała innych ludzi. W końcu próba upodobnienia się do innych.

Irenka cała smakuje słodyczą wina, cała jest piękna, zwinna i gładka. […] Ciemność zaciera granicę pomiędzy naszymi ciałami, błyskawice chwytają nas w światło na chwile zbyt krótkie i zbyt oszołomione, by zapamiętać coś więcej niż rozkwitające pod powiekami powidoki i smak rozkoszy w ustach.*

Jak smakuje kobieta, jak pachnie, jak czuje? O tym wszystkim pisze Anna Kańtoch w Czarnem i choć dla wielu tematyka lesbijskiej miłości może być zbyt trudna, śmiało sięgajcie po tę książkę, jest bowiem napisana z wielkim smakiem i wyczuciem. Czarne to książka trudna, ale ciekawa. Autorka swą wyobraźnią potrafi zadziwić nawet tych, którzy przywykli do niezwykłości w literaturze. Idealna lektura na chłodne wiosenne wieczory.

*Anna Kańtoch, Czarne, wydawnictwo Powergraph, Warszawa 2012.

Dodaj komentarz