Parlamentarne zagrożenie dla demokracji?

On 10 kwietnia 2018 by Drugi Obieg

Żeby mieć pewność, czy działania opozycji, które naznaczone są obstrukcją parlamentarną przynoszą późniejszą korzyść w przypadku wzrostu wyniku wyborczego, należałoby przygotować badania bazujące na szerokiej bazie empirycznej.

pixabay.com

pixabay.com

Jest jednak inna, równie istotna kwestia. Mianowicie wskazanie, że obstrukcja parlamentarna, zwłaszcza w jej niewłaściwym obliczu, jest rodzajem politycznej „bomby atomowej”. Niszczy ona wszelako nie tylko procedury parlamentarnej legislacji, łamiąc ustalenia regulaminowe i dobrych obyczajów, ale przede wszystkim torpeduje wizerunek parlamentaryzmu w społeczeństwie. Demoralizuje to opozycyjne partie polityczne skłaniając je w kierunku antysystemowości, a więc zupełnego odrzucenia zasad i instytucji ładu politycznego. Radykalizm takiej postawy oraz społeczne poparcie prowadzić może do destabilizacji państwa oraz rozpadu systemu politycznego[1]. S. Pawłowski dosadnie stwierdza, że opozycja, która ucieka się w swoich działaniach do obstruckcji parlamentarnej, przyznaje się do porażki na gruncie merytorycznej dyskusji[2].

Indyjska obstrukcja

Według T. Khaitan, który analizuje zagadnienie z perspektywy indyjskiego parlamentaryzmu, walka z obstrukcją parlamentarną powinna przebiegać w ramach dwóch strategie jednocześnie. Po pierwsze, rozwiązanie problemu plenary bottleneck, czyli dyskontynuacji prac parlamentu w przypadku zakończenia sesji. Wymagania konstytucyjne narzucają czas, w którym musi zostać przeprowadzona cała procedura legislacyjna. Otwiera to pole do przedłużania procedur w czasie, by nie dopuścić do finalizacji projektu ustawodawczego. Zdaniem Khaitana należy skrócić procedury, a przynajmniej pozbawić je elementów ułatwiających obstrukcję, jak debaty nad sprawami proceduralnymi, które nie mają merytorycznego znaczenia w kontekście treści propozycji legislacyjnych. Po drugie, należy zwiększyć sankcje związane z działalnością obstrukcyjną oraz pozycję polityczną przewodniczącego izby. Najlepsze byłyby automatyczne mechanizmy, które nie wymagałyby zgody izby lub podjęcia decyzji nawet przez jej przewodniczącego, jak np. wstrzymywanie diety dziennej za każdy dzień, w którym izba nie może pracować. Również proponuje, by ustalić minimalną liczbę dni w roku, w którym izba powinna bez przeszkód pracować. Jeżeli nie będzie to dotrzymane, to obciążenie finansowe spada na wszystkich członków parlamentu[3].

Walka poprzez instytucjonalizację

Inną metodą walki z niebezpiecznym dla parlamentaryzmu zjawiskiem obstrukcji, może być upodmiotowienie opozycji poprzez jej instytucjonalizację. Wyróżnić można dwie formy instytucjonalizacji: prawną i polityczną. Prawna polega na wprowadzeniu terminu „opozycja” do norm konstytucyjnych lub podkonstytucyjnych. Polityczna oznacza ochronie określonych uprawnień przysługujących członkom parlamentu lub ich grupom[4]. Włączenie mniejszości parlamentarnej w karby instytucji nie tylko wskazuje akceptowany społecznie i prawnie sposób działania, ale przede wszystkim nadaje instytucjonalną odpowiedzialność na członkach opozycji. Przywileje, z których mogą korzystać, są równoważone przez obowiązki wynikające z charakteru instytucji, która im przysługuje. Odpowiedzialność ta będzie ciążyć na nich niezależnie od własnych decyzji i polaryzacji sporu politycznego[5].

Parlament, który jest słaby, w sensie niezdolności do realizacji polityki, w którym również nie jest możliwe sformułowanie stabilnej większości będącej zapleczem dla rządu, jest prakseologicznie pozbawiony sensu[6]. Próbą racjonalizacji jest ograniczenie supremacji legislatywy na rzecz wzmocnienia władzy wykonawczej, w tym nadanie prawa do rozwiązania parlamentu, jeżeli poziom konfliktu politycznego między partiami osiągnie poziom krytyczny.

Nie mniej jednak, dopóki rząd jest politycznie odpowiedzialny przed parlamentem, mamy do czynienia z systemem parlamentarnym. Jednak można sobie wyobrazić sytuację, w której dochodzi do radykalnego przeobrażenia stosunków wewnątrz struktur władzy państwa i na skutek słabości systemu parlamentarnego dochodzi do gruntownych zmian, jak było we Francji wraz z nastaniem a potem praktyką konstytucyjną V Republiki Francuskiej[7]. Przykład państw Afryki Subsaharyjskiej wskazuje, że wzorzec francuski może być recypowany w zmienionej postaci, zwiększającej i tak znaczne uprawnienia prezydenta, w tym poprzez konstytucyjną instytucjonalizację proprezydenckiej praktyki sprawowania rządów występującej we Francji[8].

Niemoc parlamentu

Dla dobra samego parlamentu jako instytucji, jego praw i pozycji ustrojowej, obstrukcja w każdej formie powinna być elementem absolutnie wyjątkowym, mającym zastosowanie w kwestiach, kiedy dochodzi do sprzeczności między wolą większości rządzącej a opinią suwerena – ludu. Tylko wówczas opozycja może stać się głosem większości społeczeństwa, która na skutek działań rządzących straciła ideową więź ze swoimi reprezentantami. Dezintegracja prac parlamentu, która ma w perspektywie rozpisanie nowych wyborów, zakończy nie tylko niemoc sprawczą legislatywy, ale również nada demokratyczną legitymizację nowym rządzącym. W innym przypadku będziemy mieć do czynienia z rodzajem politycznego szantażu, którego celem nie będzie obrona wartości podzielanych przez znaczą część społeczeństwa. A przecież rola opozycji w systemie demokratycznego parlamentaryzmu jest niemal tak istotna, jak zasady podziału i równoważenia się władz[9]. Dlatego tak ważne jest, by była elementem umożliwiającym alternację władzy, a nieprowadzącym do destrukcji zasad życia parlamentarnego.

//Wiktor Hunek


[1] S. Bożyk, Opozycja parlamentarna jako forma opozycji politycznej, „Przegląd Sejmowy”, 2004, nr 5, s. 32-33.

[2] S. Pawłowski, Obstrukcja parlamentarna jako forma walki politycznej opozycji, „Przegląd Sejmowy”, 2003, nr 4, s. 79.

[3] T. Khaitan, The Real Price of Parliamentary Obstruction, „Oxford Legal Studies Research Paper”, 2013, no. 42, s. 41.

[4] S. Pawłowski, Obstrukcja…, dz. cyt., s. 56.

[5] A. Gehlen, Moralność i hipertrofia moralności. Etyka pluralistyczna, przeł. E. Paczkowska-Łagowska, Toruń 2017, s. 127-128.

[6] J. Szymanek. Racjonalizacja parlamentarnego systemu rządów, „Przegląd Sejmowy”, 2007, nr 1, s. 41.

[7] Tamże, s. 43-44.

[8] Ł. Jakubiak, Semiprezydencjalizm we frankofońskich państwach Afryki Subsaharyjskiej [w:] Ł. Szymanek (red.), Systemy rządów w perspektywie porównawczej, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2014, s. 347.

[9] E. Zwierzchowski, Opozycja parlamentarna [w:] Zwierzchowski E. (red.), Opozycja Parlamentarna, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2000, s. 29.

Comments are closed.