„Pewnym nie można być niczego, szczególnie w polityce.” Rozmowa z ministrem Gowinem

On 11 lutego 2012 by Sylwia Nowosińska

„Pewnym nie można być niczego, szczególnie w polityce.” Z ministrem sprawiedliwości w rozmowie: Sylwia Nowosińska i Maciej Makowski.

 M.M: Nie miał pan zbyt wiele czasu na podjęcie decyzji o objęciu teki ministerialnej. Warto było?

Myślę, że nie będę jej żałował. Po pierwsze, wierzę w to, że jestem w stanie przeprowadzić dobre zmiany w polskim wymiarze sprawiedliwości, których z różnych powodów nie byli w stanie, bądź nie chcieli przeprowadzać moi poprzednicy. Po drugie, sprawowanie władzy wykonawczej to coś bardzo ważnego dla polityka. Oznacza realny wpływ na funkcjonowanie i jakość państwa. Pozwala na realizację najszlachetniej rozumianej polityki, jako służby dobru wspólnemu. Bycie członkiem rządu codzienna, bardzo intensywna i czasochłonna praca nad realizacją racji stanu, interesów państwa, po prostu dobra obywateli.

źródło: Facebook

źródło: Facebook

M.M: Podejmuje pan próbę reformowania wymiaru sprawiedliwości. Proszę wybaczyć mój pesymizm, ale czy jest pan pewien, że to się uda? Ja w to nie wierzę.

Pewnym nie można być niczego, szczególnie w polityce. Wiem, że stoi przed nami w Ministerstwie skrajnie trudne zadanie, ale żeby osiągać zamierzone cele potrzebne są zdecydowanie i determinacja. Kiedy dostałem tę propozycję od premiera, byłem nią zdumiony, wręcz zszokowany, bo nie jestem prawnikiem. Po paru dniach bycia ministrem zrozumiałem, że premier miał rację, że to może być moim atutem. Fakt, że nie jestem prawnikiem powoduje, że na wiele rzeczy mam świeże spojrzenie. Inaczej patrzę na mnóstwo zmurszałych struktur, które wszyscy prawnicy traktują jako rzecz nieuchronną i widzę w nich absurdy, które należy przezwyciężać. Dodatkowo, nie jestem mentalnie uzależniony od nawyków korporacji prawniczych. Może więc fakt, że nie jestem prawnikiem, powinien być jakimś źródłem optymizmu także dla Pana.

S.N.: Jakie znaczenie dla reformy wymiaru sprawiedliwości będzie miało połączenie prokuratury cywilnej z wojskową?

Prokuratury wojskowe są w dramatycznym stopniu niedociążone sprawami. Prokuratorzy wojskowi miesięcznie mają osiem, dziesięć razy mniej spraw niż ich koledzy w prokuraturze cywilnej. Można wykorzystać ich potencjał do tego, żeby skrócić czas postępowania. W moim przekonaniu prokuratura w ogólności powinna być poddana parlamentarnej kontroli. Samo utrzymywanie odrębnej prokuratury wojskowej uważam za anachronizm.

S.N.: Obiecał pan, że w ciągu najbliższego roku nastąpi nowelizacja kodeksu postępowania karnego. Czy mógłby pan zdradzić jakieś szczegóły?

To bardzo obszerny temat, podam tu kilka przykładów. Po pierwsze, prawo oskarżonego do obecności na rozprawie będziemy traktowali dosłownie ?  to jest prawo, a nie obowiązek. Jeżeli oskarżony nie chce przychodzić na rozprawę, uchyla się od tego, to wyrok będzie zapadał pod jego nieobecność. W ten sposób skończą się te niekończące się sztuczki adwokackie, które tak bardzo przedłużają bieg spraw. Drugi przykład to tak zwany konsensualny model rozwiązywania spraw, czyli dużo więcej spraw spornych będzie mogło być rozstrzygane na drodze porozumienia między stronami. I rzecz najważniejsza i fundamentalna, zmieniamy model sądownictwa. Do tej pory obowiązuje w Polsce tak zwany?modelinkwizycyjny?. To znaczy sędzia ustala prawdę na podstawie dowodów dostarczanych przez oskarżyciela i obronę. Teraz to się zmieni. Wprowadzamy anglosaski model orzecznictwa kontradyktoryjnego, w którym sędzia już nie docieka prawdy, tylko ocenia wiarygodność dowodów, po stronie oskarżyciela i obrony leży przekonanie go, kto ma rację. Ten model kontradyktoryjny sprawdza się zdecydowanie lepiej.

S.N.: Powiedział pan, że należy zwiększyć demokratyczną kontrolę parlamentu nad prokuraturą. Co pan przez to rozumie?

W poprzedniej kadencji przeprowadziliśmy bardzo śmiałą reformę, która wyłącza prokuraturę spod potencjalnej możliwości bezpośredniej ingerencji polityków. Dopóki Prokuratorem Generalnym był Minister Sprawiedliwości, to on, jako polityk, miał wgląd w każde śledztwo. Rozdzielenie urzędu Ministra Sprawiedliwości od urzędu Prokuratora Generalnego zapewnia prokuraturze autonomię od władzy wykonawczej. Gdy uchwalaliśmy tę ustawę, liczyliśmy się z ryzykiem ?  przekształcenia się prokuratury w coś w rodzaju niezależnej korporacji, która nie podlega już jakiejkolwiek kontroli państwowej. Po ostatnich wydarzeniachwidać,że to niebezpieczeństwo się przynajmniej częściowo ziściło. Dlatego proponuję poddać prokuraturę kontroli, ale nie ze strony władzy wykonawczej, tylko władzy ustawodawczej. Bo w parlamencie reprezentowane są wszystkie liczące się odłamy opinii publicznej. Ważne jest, żeby kontrolę nad prokuraturą sprawował cały Sejm, a więc nie tylko koalicja rządząca, ale również opozycja.

S.N.: Pan minister Kwiatkowski powiedział w jednym z wywiadów, że każda nowa kadencja wymaga czasu na rozruch. Ile pana zdaniem czasu potrzebuje obecna kadencja?

W Ministerstwie Sprawiedliwości przekroczyliśmy już masę krytyczną, mam wrażenie, że ta kula śniegowa, którą ulepiliśmy przez pierwszy miesiąc, zaczęła się toczyć. Mamy wypracowane plany, mamy program na całą kadencję, teraz będziemy pilnować, żeby te plany zrealizować w jak największym stopniu.

Comments are closed.