PIĘCIU PRZEZ DWADZIEŚCIA PIĘĆ

On 13 maja 2015 by DO

Współczesna Ukraina, jako niezależny podmiot polityczny, istnieje na arenie międzynarodowej niemal 25 lat. Tak się składa, że polityczna historia współczesnej Ukrainy jest bardzo symetryczna. Nawet symbolicznie. Wśród prezydentów było dwóch Leonidów, dwóch Wiktorów i Piotr.

PAP/EPA

PAP/EPA

Ogólnie, imię prezydenta nie jest tak ważne Ukraińców. Większą wagę przywiązują do jego politycznej skuteczności. Co zrobili dla Ukrainy ludzie, którzy otrzymali kredyt zaufania z ramienia narodu?

„Mamy to, co mamy”

Leonid Krawczuk: (5 grudnia 1991-19 lipca 1994)

Pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy, przed objęciem stanowiska, był członkiem PKZR – Partii Komunistycznej Związku Radzieckiego. Był jednym z prekursorów przyszłej transformacji. Jego doświadczenie zawodowe nie predestynowało go do podejmowania indywidualnych decyzji, ponieważ zawsze w swojej karierze zajmował drugorzędną pozycję. W czasie rządzenia nie udało mu się skutecznie zbudować aparatu państwowego, ponieważ nie do końca zdawał sobie sprawę z odpowiedzialności swojego stanowiska. Popełnił błąd w kwestii przyjęcia, a w rzeczywistości nieprzyjęcia Konstytucji – co było konsekwencją walki z Radą Najwyższą. Ponadto jest szczególnie krytykowany za rozbrojenie państwa ukraińskiego. W trakcie swojego rządzenia rozpoczął prywatyzację dziedzictwa radzieckiego.

Jako prezydent, Leonid Krawczuk zapisał się w pamięci narodu ukraińskiego jako człowiek rządzący w czasie hiperinflacji i niskiego poziomu życia. Co ciekawe, Ukraińcy pamiętają również, że na początku lat dziewięćdziesiątych popularyzował wózki nazywane „Krawczuczkami”.

„Powiedzcie, jakie społeczeństwo trzeba zbudować i my Wam je zbudujemy”

Leonid Kuczma: (19 lipca 1994-23 grudnia 2005)

Co spowodowało sukces Kuczmy? Krawczuk, w trakcie wyborów nawet nie utworzył swojego sztabu wyborczego, zaś innych kandydatów w zasadzie nie było. Objęcie władzy przez Leonida Kuczmę było prawie oczywiste, chociaż wybory miały dwie tury.

Osobowość Kuczmy, jako przywódcy państwa, jest o wiele ciekawsza od jego poprzednika. Drugi prezydent Ukrainy, jako mąż stanu posiadał cechy mądrego przywódcy, który obacznie chronił swoje stanowisko. Wyróżniał się autonomicznym podejmowaniem decyzji, regularnym tasowaniem własnej kadry (często zmieniał premierów oraz członków rządu). Na stanowisku prezydenta Leonid Kuczma uczył się języka ukraińskiego, historii i nawet napisał książkę „Ukraina, nie Rosja”. Jednocześnie, zarzucano mu, że jest osobą, którą rządzi Kreml. Generalnie, Leonid Kuczma nie miał konkretnej koncepcji rozwoju państwa. Jeszcze na stanowisku premiera mówił: „Powiedzcie, jakie społeczeństwo trzeba zbudować i my Wam je zbudujemy”. W czasach jego rządzenia na Ukrainie zrodził się oligarchiczny system powiązań na najwyższych szczeblach władzy.

Naród ukraiński zapamiętał Leonida Kuczmę jako jedynego prezydenta, któremu udało się sprawować władzę przez dwie kadencje. To on wprowadził nową walutę – hrywnę, przyjął Konstytucję, a także dwa wektory ruchu – wschód-zachód. Kojarzy się także z dużą ilością afer, z których główną jest zabójstwo dziennikarza Georgija Gongadze.

Ostatnio, w dyskursie często przytacza się jego jedną z ostatnich wypowiedzi na stanowisku prezydenta: „Chce popatrzeć na Ukrainę bez Kuczmy”.

„Zbrodniarze będą siedzieć w więzieniu”

Wiktor Juszczenko: (23 stycznia 2005-25 lutego 2010)

Trzeci prezydent Ukrainy objął swoje stanowisko dzięki rewolucji, którą poprzedziła kampania „Ukraina bez Kuczmy”. Jednocześnie był człowiekiem-nadzieją i człowiekiem-rozczarowaniem. Wiktor Juszczenko jako kandydat na prezydenta miał bardzo przejrzystą biografię, piękną żonę i dużą rodzinę. Jego prodemokratyczne zachowania oraz wolność wypowiedzi w mediach kusiły społeczeństwo. W tym samym czasie Moskwa liczyła na zangażowanie własnego kandydata, mianowicie Wiktora Janukowycza. Droga do fotela prezydenta nie była więc usłana różami. W okresie wyborów świat chyba po raz pierwszy usłyszał o niezależnym państwie ukraińskim. Po inauguracji, Juszczenko zbudował sobie otoczenie „miłych przyjaciół”, z którymi w pewnej mierze miał więzy rodzinne. Jednocześnie, proces demokratyzacji Ukrainy stwarzał możliwość dla początków demokratyzacji Rosji. Jeżeli uda się Ukrainie na czele z Juszczenką, to uda się i Rosji. Rządy Juszczenki były pod mocnym naciskiem ze strony Moskwy, która za wszelką cenę nie chciała pozwolić prezydentowi na jakiekolwiek poważne reformy demokratyczne.

Jako mąż stanu, zapamiętany będzie przede wszystkim, jako prawie jedyny, który zajmował się historią kraju, a także próbował zbudować politykę historyczną. Kojarzony jest również z ciągłymi kłótniami z premier Tymoszenko, a także nieusprawiedliwioną nadzieją, spełnienia której oczekiwali Ukraińcy – chodzi o osądzenie zbrodniarzy, których Juszczenko obiecał wysłać do więzienia.

„Ukraina dla ludzi”

Wiktor Janukowicz (25 lutego 2010-22 lutego 2014)

Były komunista, a potem przywódca eurosceptycznej Partii Regionów, przejął fotel prezydenta w trakcie normalnego toku wyborczego. Ponieważ Juszczenko nie spełnił nadziei i jego były elektorat przeżywał okres apatii do jakiejkolwiek władzy, skorzystał na tym, następny w kolejce, Janukowycz. Od razu zaczęła się fala aktywnej współpracy z Rosją, a w rzeczywistości szereg klęsk dotyczących racji stanu Ukrainy, w tym umowy charkowskie dotyczące lokalizacji floty czarnomorskiej. W aspekcie wewnętrznym rzecz jeszcze ciekawsza: ukrainofob na stanowisku ministra edukacji oraz całkowita nieobecność ludzi kultury w parlamencie. Jednocześnie prezydent Janukowycz niesamowicie wzmocnił bogactwo własnej „rodziny”. Apogeum tego stała się jego rezydencja „Meżygirja”, łącznie ze złotym sedesem.

Skłonna do autorytaryzmu osobowość Janukowycza miała sporą szansę do kreowania porządku społecznego, szczególnie po zaobserwowaniu nieskutecznych działań perspektywicznego demokraty Juszczenki, który zmarnował swoją szansę. Nawet jego przeciwnicy mieli pewność, że przyszedł on na dwie kadencje. Jednak nic mu nie sprzyjało. Zaczynając od zamknięcia się przed nim drzwi w trakcie inauguracji, kończąc na ucieczce z kochanką i psem do Moskwy.

„Żyć po nowemu”

Piotr Poroszenko (od 7 czerwca 2014)

Piątemu prezydentowi Ukrainy, podobnie jak Juszczence, władzę sprezentowało niesamowite zaangażowanie się społeczeństwa obywatelskiego w trakcie Euromajdanu. Dzięki temu został on drugim prezydentem, po Krawczuku, któremu udało się zwyciężyć w pierwszej turze. Polityczne siły opozycyjne Majdanu były całkowicie zdyskredytowane swoim nieprzygotowaniem do podjęcia decyzji oraz brakiem umiejętności szybkiej reakcji. Jednocześnie, główną obietnicą Poroszenki było zatrzymanie rozlewu krwi na wschodzie Ukrainy w jedną dobę. Psychologiczne zmęczenie ludności i pragnienie szybkich zmian zrobiły swoje  – 7 czerwca 2014 roku Ukraina zyskała piątego prezydenta.

Piotr Poroszenko jest znany w dyskursie publicznym, jako dawny polityk-biznesman czy biznesman-polityk, który idealnie odnajdywał się w każdej sytuacji. Faktem jest jego udział w założeniu Partii Regionów w 1997 roku. Był także obecny w otoczeniu Juszczenki podczas pomarańczowej rewolucji.

W kampanii wyborczej otrzymywał przychylne okrzyki oraz wsparcie ludności, gdy obiecywał wstrzymanie kursu waluty narodowej na poziomie 10 hrywien za dolar, zapewnienie armii wszystkim potrzebującym, ukaranie winnych za rozstrzelanie ludzi na Euromajdanie, lustrację korupcjonistów, a także wyprzedaż prywatnego biznesu w zgodzie z  Konstytucją Ukrainy.

Każdy prezydent Ukrainy daje kolejną nadzieję na rozwój, poprawę poziomu życia, wykreowanie wizerunku państwa, z którym zechcą współpracować na świecie. Jednak od prawie 25 lat sytuacja ciągle się pogarsza. Rodzą się więc pytania: Czy ma sens niepodległa Ukraina? I komu poza Ukraińcami jest potrzebna?

//Sviatoslav Chernii//REDAKCJA: Kamil Popiela

Comments are closed.