POWSTANIE WARSZAWSKIE 2015

On 24 stycznia 2016 by DO

Ruszyli. Patrioci z całej ojczyzny. Prawdziwi Polacy. Z flagą i sztandarem, z krzyżem lub racą. Przeszli ulicami stolicy. Zamanifestowali: „Polska dla Polaków, Polacy dla Polski”. Byli jednak tacy, którzy później zapytali: tak wygląda dziś polski patriotyzm?

zakazanefakty.pl

zakazanefakty.pl

W dzisiejszych czasach bardzo trudno o sformułowanie definicji patriotyzmu. Jedni upatrują go w gotowości do podjęcia walki o ojczyznę w sytuacji zagrożenia, inni w aktywnym uczestniczeniu w życiu publicznym. Są i tacy, którym współczesny patriotyzm kojarzy się z meczem piłki nożnej i wspieraniu „naszych”. Kim zatem jest polski patriota?

Polska niepodległa

To właśnie z perspektywy doświadczeń naszych przodków często definiujemy patriotyzm. Polska martyrologia, przelewanie krwi za ojczyznę, walka o niepodległość, czy to nie nasze pierwsze skojarzenia? W dalszym ciągu patrzymy na patriotyzm jako akt poświęcenia, postawienie dobra narodu ponad partykularny interes, heroizm za najwyższą cenę. Jednak wojny dziś już nie ma, zaborów również, Polska istnieje. Romantyczny mit przetrwał, każdy z nas uczył się go w szkole i niejeden nosi go w sercu, ale czy pozostając przy tej definicji potrafimy dziś jeszcze określić wymiar naszej polskości? W XXI wieku człowiek często przegrywa z niepewnością, uparcie szuka odpowiedzi na nurtujące go pytania, bo to one dają mu poczucie bezpieczeństwa i pozwalają budować własną tożsamość. Nie brakuje dziś debat dotyczących sytuacji polskich obywateli, ale istnieje problem w tym, jak definiować ich patriotyzm. Nie wiemy, w jaki sposób go postrzegać, ani jak sobie z nim radzić, przez co rodzą się podziały, na tych, którzy prawdziwymi Polakami są, oraz na tych, którzy na to miano nie zasługują. Patriotyzm przejawiający się w walce o kraj, dziś nie znajduje już odzwierciedlenia w rzeczywistości, a jeśli odnosimy go właśnie do takich kategorii, przestajemy rozumieć jego realne znaczenie w czasach, których przyszło nam żyć.

Polska solidarna

Pokolenie naszych dziadków i rodziców posiadało swój dziejowy cel w postaci obalenia komunizmu, odzyskania suwerenności Polski. Ludzie jednoczyli się, maszerując razem przez ulice, przezwyciężając impas, walcząc o sen wolności. O co mogłoby dziś zabiegać młode pokolenie Polaków? Czy to nie wspólny narodowy cel definiuje poniekąd pojęcie patriotyzmu? Wydaje się, że współcześnie brakuje nam poczucia tożsamości. Nie potrafimy określić, co dziś wspólnie moglibyśmy zrobić dla swojego kraju. Oczekujemy raczej, że to kraj uczyni coś na naszą rzecz. I nie jest to wcale błędne rozumowanie, brakuje w nim jedynie pierwiastka przynależności i odpowiedzialności za to, co polskie. My, młodzi, chcemy, aby kraj dawał nam poczucie bezpieczeństwa, możliwość rozwoju i realizacji naszych pragnień. Tymczasem sami pozostajemy raczej z boku, nasz indywidualizm bierze górę nad tym, co wspólne, gdyż nie potrafimy zjednoczyć się dla konkretnego celu; może nie potrafimy tego zrobić, a może nam się nie chce. Niekiedy przegrywamy także z kompleksem, bo to, co polskie kojarzy nam się z czymś podrzędnej kategorii, z czymś gorszym od tego, co spotykamy na zachodzie, z czymś od czego chcemy się zdystansować, a to jest już zaprzeczenie patriotyzmu. I z pewnością nie przyczynia się to do budowania postaw, które moglibyśmy dziś uznać za warte naśladowania. Często jest nam po prostu łatwiej na to, co polskie narzekać, niż to co polskie docenić. Tymczasem może cel, jaki powinien nas dziś jednoczyć, nie musi zostać zarysowany tak wyraźnie, może jest to po prostu cały szereg celów, ale ich mianownik pozostaje wspólny – Polska.

Polska podzielona

Współczesny polski patriota to wyborca partii prawicowych, katolik, mieszkaniec średniej wielkości miasta czy może jednak człowiek o niesprecyzowanych do końca poglądach, który nie wie za kim się opowiada i czuje, że do żadnej z prezentowanej w mediach grup się nie zalicza? Na pewno to na pozór bezsensowne pytanie skłoniło nas jednak do refleksji i określenia pewnego katalogu cech prawdziwego patrioty naszych czasów. Coraz częściej słyszymy bowiem o tych, którzy działają na rzecz Polski, zmieniają jej oblicze i o tych, którzy żerują na jej zgliszczach. Patrioci i zdrajcy, ich jest pełno w naszej ojczyźnie. Jesteśmy tego tak pewni, że zaczynamy w swoich głowach kreować przeświadczenie – w narodzie istnieje wróg, którego należy zwalczyć, a czyniąc to, zamanifestować swoją polskość. Istnieją jednak sceptycy takiego pojmowania rzeczywistości. Może postrzeganie patriotyzmu w kategoriach nieprzystających do realiów epoki oraz powiązanie go z potrzebą walki bądź skrajnych czy nielubianych ugrupowań sprawia, że część obywateli z niego rezygnuje. Ruch narodowy, marsze organizowane co roku 11 listopada w stolicy w atmosferze stadionowych zamieszek czy środowisko skrajnej prawicy upatrujące polskość w silnym przywiązaniu do wiary katolickiej, tradycji oraz sylwetek swoich przywódców, zrodziły wprawdzie pewną koncepcję współczesnego patriotyzmu, jednak nie dla każdego. Czy patriotyzm powinien bowiem budować swoją siłę na podziale narodu? Z pewnością nie. Trudno zatem dziwić się, że dziś coraz częściej mówiąc „prawdziwy Polak”, czy „prawdziwy patriota” stosujemy ironię i nie chcemy, aby te określenia zostały przypisane do nas samych.

Polska zagubiona

W jakich sytuacjach współcześnie potrafimy zamanifestować swój patriotyzm, powiedzieć o tym skąd pochodzimy, poczuć narodową dumę, wziąć odpowiedzialność za swój kraj? Okoliczności jest naprawdę wiele, musimy po prostu zdać sobie z tego sprawę. Nasz patriotyzm doznał przeobrażenia, dostosował się do realiów XXI wieku, nie oznacza to wcale, że go nie ma, zniknął, bądź też zmienił się na gorsze. Który Polak nie lubi rozmawiać o polityce? Często dajemy się ponieść żarliwej dyskusji, bo to, co polskie nie jest nam obojętne. Odnosimy się do historycznych wydarzeń, uznajemy dziedzictwo narodowych bohaterów, ponieważ podświadomie czujemy więź, jaka łączy nas z ojczyzną. Często narzekamy, popadamy w pesymizm i melancholię, ale też dążymy do tego, aby to, co polskie, miało dziś znaczenie w świecie. Musimy uświadomić sobie, że bycie patriotą obecnie to poszanowanie obowiązującego prawa, zainteresowanie tym, co publiczne, ale także realne działanie. Polski patriota to człowiek, który potrafi pracować na rzecz swojej społeczności, dbać o to, co wspólne, cieszy się z sukcesów Polski, ale też jest w stanie poradzić sobie z jej potknięciami. Polski patriota XXI wieku idzie na wybory i świadomie oddaje swój głos, za granicą otwarcie mówi o tym skąd pochodzi, a w tramwaju kasuje bilet, nie z obawy przed kontrolerem, ale z poczucia obowiązku. Przytoczona definicja jest rzecz jasna zlepkiem połączonych ze sobą praw, obowiązków i postaw, ale czy nie możemy właśnie w takich kategoriach postrzegać patriotyzmu naszych czasów? Nie przez pryzmat podziałów, ale raczej perspektywę tego, co wspólne. W czasach pokoju dużo łatwiej odejść w indywidualizm, podążać za tym, co dyktuje partykularny interes niż potrzeba wspólnoty. W dalszym ciągu jako naród potrafimy jednak określić nasze mocne cechy, zjednoczyć się dla określonego celu i zbudować poczucie tożsamości. Brakuje jedynie przeświadczenia o tym, że codzienna praca, wypełnianie na pozór oczywistych obowiązków, zaktywizowana postawa, otwartość na potrzeby naszej społeczności w skali mikro oraz tolerancja dla tego, co inne mogą stać się fundamentem naszego patriotyzmu. Patriotyzm to postawa, która rodzi się w świadomości i zostaje przekuta w czyny, nie na chwilę, ale z pełną odpowiedzialnością.

Polska 2015

11 listopada 2015. Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Lublin i można tak wyliczać, niemal w nieskończoność. Nie brakowało narodowców, nie zabrakło obrońców krzyża, nie zabrakło pogromców stadionów, ale nie brakowało też rodzin z dziećmi, studentów, przedstawicieli większości grup zawodowych. Niektórzy maszerowali z hymnem na ustach i powiewającym sztandarem, inni z flagą namalowaną na twarzy biegli w maratonie. Jedni odwiedzali muzea, inni z miską chipsów oglądali w telewizji relację z tego, jak celebrujemy kolejną rocznicę, jak manifestujemy nasz patriotyzm. Byli też tacy, którzy na Facebook’u oznaczyli się jako ci, którzy w jakiś sposób „świętują Dzień Niepodległości”. Bo patriotyzm wyrażamy dziś tak jak potrafimy. Nie sposób sformułować wiążącej definicji i skonstruować jednej odpowiedzi na to, jak powinien on wyglądać obecnie. Ważne jednak, aby w „Polsce dla Polaków” znalazło się miejsce dla każdego, kto potrafi uszanować wyznawane w niej wartości, a „Polacy dla Polski” działali na co dzień, nie od święta.

//Agata Kruk

Comments are closed.