Drugi Obieg » Razem w Trwaniu

Razem w Trwaniu

On 23 kwietnia 2012 by Kamil Popiela

Sobota, 21 kwietnia, Warszawa. Dziesiątki tysięcy osób połączone wspólnym celem. Niezłomnie szli domagając się przyznania koncesji dla Telewizji Trwam. W czasie marszu wzywano do jedności prawicy. Jarosław Kaczyński (Prawo i Sprawiedliwość) zdecydował się na gest, który miał zaskoczyć demonstrującego nieopodal Zbigniewa Ziobrę (Solidarna Polska). Czy zaskoczył?

fot. S. Maszewski

fot. S. Maszewski

Prawica organizująca co jakiś czas protesty z flagami powinna podziękować prezydentowi Komorowskiemu za to, że na swą siedzibę wybrał Belweder. Dzięki temu pochody mogą „zaliczać” za jednym zamachem siedziby najważniejszych władz państwowych tj. premiera przy Al. Ujazdowskich oraz prezydenta, kilkaset metrów dalej. W sobotę demonstrujący przeszli przez centrum Warszawy obok Kancelarii Premiera, właśnie pod Belweder.

Jednak media i opinię publiczną bardziej niż sam protest zaciekawiła deklaracja prezesa PiS, który zwrócił się do przewodniczącego SP tymi słowami: „Zbyszku, zwracam się do Ciebie. Zapomnijmy o tym, co było złe. Idźmy razem! Wracajcie!” Polityczna poprawność nakazuje jednak wspomnieć, że Jarosław Kaczyński oprócz nawoływania do zjednoczenia prawicy mówił także o aktualnej sytuacji na starym kontynencie. Zdaniem szefa PiS oczywiste prawdy są kwestionowane zarówno w Polsce jak i w Europie w imię ?poprawności politycznej?. Głównym hasłem marszu była obrona wolności słowa w Polsce. Zdaniem przedstawicieli polskiej prawicy jest ona zagrożona.

Na odpowiedź ze strony Solidarnej Polski nie trzeba było długo czekać. Ziobro z lekko zachrypniętym głosem i drżącymi rękami, jakby ta sytuacja go zaskoczyła odparł: „Chciałbym powiedzieć jasno jesteśmy razem. To, co było, zapomnieliśmy, chcemy działać razem! Solidarna Polska, Prawo i Sprawiedliwość, Solidarni 2010, Rodziny Radia Maryja.” Nie bez powodu wymienił on rozgłośnię ojca Tadeusza Rydzyka. To redemptorysta na antenie swojego radia najzacieklej namawiał do zjednoczenia ugrupowań prawicowych. Nie padły jednak słowa wprost czy razem w jednej partii.

Minął dzień, a Zbigniew Ziobro na chłodno skomentował swój postulat.  Jak sam stwierdził nie spodziewał się takiej „wrzutki” ze strony PiSu. Ze smutkiem – zauważył, że były tam akcenty polityczne. To wielkie wydarzenie w obronie wolności zostało, świadomie bądź nie, przeniesione na spór polityczny- dodał. Przywódca SP zaznaczył, iż nie ma zamiaru wracać do PiSu. Jarosław Kaczyński za to konsekwentnie namawia do powrotu tzw. ziobrystów.

Nadeszła wiosna a wraz z nią ofensywa medialna Prawa i Sprawiedliwości. Atakują rządzących i lewicę, demonstrują w sprawie Smoleńska i wolności słowa w Polsce, a od soboty również zaskakują. Chciałoby się powiedzieć: skąd my to znamy? Już za niedługo Polacy przekonają się czy atak PiS opłaca się tej partii w sondażach.

Dodaj komentarz