RUCH NARODOWY W POLSCE – PIĘKNA TRADYCJA CZY POWAŻNE ZAGROŻENIE?

On 7 stycznia 2014 by DO

Ostatnimi czasy, a zwłaszcza przy okazji odbywającego się corocznie Marszu Niepodległości w Warszawie, sporo słyszymy o odradzającym się ruchu narodowym. Odradzającym się, ponieważ ta budząca dziś kontrowersje inicjatywa ma za sobą bogatą historię. Warto choć pokrótce się z nią zapoznać, by spojrzeć na całą sytuację z innej perspektywy.

źródło: historykon.pl

źródło: historykon.pl

Historia ruchu narodowego, zwanego inaczej Narodową Demokracją, sięga drugiej połowy XIX wieku i zaczyna się od powstania tajnej organizacji narodowowyzwoleńczej Ligi Polskiej, założonej w Genewie przez Zygmunta Miłkowskiego i Zygmunta Balickiego. Organizacja ta miała kierować działalnością polityczną zarówno w kraju, jak i za granicą. Kluczową postacią w Lidze był Roman Dmowski, który po kilku latach jej działalności, wraz z innymi radykalnymi działaczami organizacji, przejmuje nad nią kontrolę. Z nowym kierownictwem i pod zmienioną nazwą Liga Narodowa przyjmuje nacjonalistyczny charakter. W 1897 roku na gruncie Ligi powstaje Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne, które staje się jawnie działającą partią polityczną. Sukcesem jego działaczy było między innymi wprowadzenie języka polskiego jako urzędowego na równi z rosyjskim w części zaboru. Stronnictwo miało swoją reprezentację w rosyjskiej Dumie – Roman Dmowski, Władysław Grabski i inni utworzyli w niej Koło Polskie. Endecja, jak potocznie określa się Narodową Demokrację, była wrogo nastawiona do lewicy skupionej między innymi w Polskiej Partii Socjalistycznej i Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy oraz mniejszości żydowskiej, wykazywała natomiast nastawienie prorosyjskie.

To właśnie po stronie Rosji endecja opowiedziała się w czasie I wojny światowej; tam powstał polski Legion Puławski. Po klęskach wojsk rosyjskich, ruch narodowy współpracował z państwami ententy. Utworzono  Komitet Narodowy Polski w Paryżu i Błękitną Armię generała Hallera. Roman  Dmowski, na konferencji w Wersalu,przyczynił się do odzyskania przez Polskę Pomorza i w dużej mierze również Wielkopolski i części Górnego Śląska, gdzie dominujący ruch narodowy odegrał kluczową rolę w powstaniach przeciw Niemcom.

W wolnej Polsce

W II Rzeczpospolitej powstaje partia polityczna pod nazwą Związku Ludowo-Narodowego, przekształcona w 1928 w Stronnictwo Narodowe. Z poczatku była dominującą polską siłą polityczną, lecz, pomimo udziału w rządach, nie udało jej się zdobyć większości w Sejmie. Endecja nie zgadzała się z wyborem Gabriela Narutowicza na prezydenta w 1922 roku, popieranego przez lewicę, ludowców i mniejszości do tego stopnia, że jeden z sympatyków endecji –Eligiusz Niewiadomski – dokonał zamachu na prezydenta. Od tego czasu notowania endecji zaczęły spadać. Od przewrotu majowego była ona dodatkowo sukcesywnie zwalczana przez sanację. Nowopowstające organizacje związane z Ruchem Narodowym, takie jak Obóz Wielkiej Polski czy Obóz Narodowo Radykalny, były wkrótce po założeniudelegalizowane przez władze. Ogromne znaczenie dla przyszłości Narodowej Demokracji miala śmierć jej nieformalnego przywódcy i głównego ideologa, Romana Dmowskiego w styczniu 1939roku. W jego pogrzebie na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie, według nieoficjalnych źródeł, uczestniczyło około 200 tysięcy osób, co pokazuje jak wielką siłę stanowiła endecja.

Czas próby

W czasie II wojny światowej Stronnictwo Narodowe brało udział w tworzeniu polskiego państwa podziemnego, a narodowcy, skupieni między innymi w Narodowych Siłach Zbrojnych, odegrali dużą rolę w czynnej walce z wrogiem. Okres PRL-u to rozłam endecji na dwie części. Pierwsza, przeciwna współpracy z komunistami, skupiona była wokół działającego na emigracji Stronnictwa Narodowego. Druga, która taką współpracę podjęła, reprezentował między innymi Bolesław Piasecki, założyciel stowarzyszenia PAX. Próbą powrotu do tradycji Narodowej Demokracji było powstanie w 1959roku Ligi Narodowo-Demokratycznej, która przetrwała jednak zaledwie rok. Większe powodzenie odniósł natomiast późniejszy Ruch Młodej Polski. W latach 80. działacze ruchu narodowego, w ramach sprzeciwu wobec opozycji demokratycznej, udzielili poparcia Wojciechowi Jaruzelskiemu, który podjął decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego.

W III RP wraz z wcieleniem w życie zasady pluralizmu wzrosła liczba różnego rodzaju zrzeszeń, w tym równieżorganizacji narodowych. Odrodziły się ONR, OWP, czy Młodzież Wszechpolska, a reprezentację środowisk narodowych w Sejmie stanowiła Liga Polskich Rodzin. W latach 2005-2007 znalazła się ona nawet w koalicyjnym rządzie.

Ruch narodowy obecnie

Dziś, choć już żadna z obecnych partii nie odwołuje się do tradycji narodowej demokracji, rolę tę przejął silny ruch społeczno-polityczny, popularny zwłaszcza wśród młodych ludzi. Ruch ten tworzą osoby, którym bliskie są tradycje narodowe, wartości patriotyczne, oraz wiara katolicka; z reguły sympatyzujące z ugrupowaniami z prawej strony sceny politycznej, choć z żadnym z nich oficjalnie. Ważnymi postaciami związanymi z ruchem narodowym są między innymi: polityk i publicysta Krzysztof Bosak, honorowy prezes Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki czy publicysta Rafał Ziemkiewicz.Współczesny ruch narodowy różni się od swojego pierwowzoru, wciąż jednak cechuje go niechęć do lewicy czy mniejszości, na przykład do środowisk homoseksualnych, a także eurosceptycyzm. Jego przedstawiciele głoszą postulat uczynienia z Polski silnego państwa narodowego, opartego na poszanowaniu tradycji i wartościach chrześcijańskich. Środowisko polskich narodowców silnie manifestuje swoje poglądy, oraz przywiązanie do tradycji, zwłaszcza przy okazji rocznic istotnych wydarzeń czy oficjalnych świąt państwowych.

Najbardziej znanym przykładem tych manifestacji jest odbywający co roku, 11 listopada, Marsz Niepodległości w Warszawie.

Pierwszy odbył się w 2010roku jako inicjatywa Młodzieży Wszechpolskiej i ONR. Marsz okazał się dużym sukcesem. Podczas gdy wcześniejsze manifestacje liczyły zaledwie kilkaset osób, organizatorzy tej mogli się pochwalić ok. dziesięciotysięczną frekwencją.Pojawiły się też pierwsze próby zablokowania Marszu przez środowiska lewicowe. Od 2011 roku jego organizację przejęło Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. Druga edycja cieszyła się także znacznie większym zainteresowaniem zarówno uczestników (dwukrotnie wyższa frekwencja) jak i przeciwników Marszu i przyświecających mu idei. Tuż po rozpoczęciu imprezy doszło do starć maszerujących oraz uczestników innej manifestacji–Kolorowej Niepodległej. Na trasie marszu swoją obecność zaznaczyli także anarchiści z organizacji Antifa, atakujący zarówno policję jak i narodowców, którzy nie zostawili tego faktu bez odpowiedzi. Ze względu na trudną sytuację, władze Stolicy zmuszone były zdelegalizować Marsz. Od tego czasu każdego roku sytuacja wygląda podobnie. Wraz ze wzrostem liczby uczestników marszu zwiększa się skala zamieszek pomiędzy wyłaniającymi się spośród Marszu grupami chuliganów, przeciwnikami manifestacji i Policją.

Kość niezgody

Po trzeciej edycji Marszu w 2012 roku, z połączenia Młodzieży Wszechpolskiej i ONR powstała formalna inicjatywa społeczno-polityczna pod nazwą Ruch Narodowy. To jej obecnie podlega Stowarzyszenie Marsz Niepodległości. W odpowiedzi na problemy policji z zapanowaniem nad ochroną, Marszu Ruch Narodowy powołał Straż Marszu Niepodległości – złożoną z ochotników służbę ochronną imprezy. Nie zapobiegło to jednak rozruchom podczas ostatniej czwartej edycji Marszu, która miała być sprawdzianem skuteczności Straży. Chuligani identyfikujący się z Ruchem Narodowym, w geście sprzeciwu wobec środowisk lewicowych, zaatakowali squat przy ulicy Skorupki, budynek ambasady Rosji w wyniku czego spłonęła budka wartownicza oraz doprowadzili do kolejnego już spalenia tęczy na Placu Zbawiciela. Zaostrzyło to poważnie i tak głośne już kontrowersje wokół Marszu i jego organizatorów. Swój sprzeciw wyraziły środowiska związane z ruchem LGBT identyfikujące się ze wspomnianą tęczą. Atak na ambasadę Rosji miał swoje odbicie w stosunkach pomiędzy obydwoma państwami. Nietrudno się dziwić, że w związku z tym Ruch Narodowy spotkał się z falą krytyki ze strony lewicy oraz części obywateli. Pojawiały się nawet głosy opowiadające się za delegalizacją organizacji. W odpowiedzi organizatorzy Marszu winą za prowokacje obarczyli niewielkie grupy chuliganów, którzy bardziej niż na udziale w manifestacji skupiali się na wszczynaniu rozruchów. Zwracali uwagę, że reszta uczestników Marszu w liczbie kilkudziesięciu tysięcy osób złożona z osób w różnym wieku, w tym z rodzin z dziećmi, intelektualistów czy polityków, maszerowała spokojnie, z dumą manifestując swój patriotyzm i przywiązanie do tradycji, co znalazło potwierdzenie w licznych relacjach wideo z Marszu. Trudno więc znaleźćwinnych zaistniałej sytuacji, można jednak pokusićsię o stwierdzenie, że wina leży raczej po stronie organizatorów i służb porządkowych, które nie dopilnowały chuliganów, niż po stronie uczestników. Ponadto, podejmując się oceny ruchu narodowego, należy spojrzeć na organizację przez pryzmat całokształtu jej działalności, nie zaś samego Marszu.

Organizacje narodowe mają bowiem duży udział w krzewieniu patriotyzmu wśród młodych Polaków, poprzez liczne publikacje, czy na przykład organizowanie różnego rodzaju wykładów czy konferencji. W podobny sposób dbają o kultywowanie w naszym kraju nieco zapomnianych już tradycyjnych wartości. Podejmują także akcje mające na celu edukację historyczną, takie jak wspominanie Żołnierzy Wyklętych–partyzantów walczących z sowietyzacją Polski – zapomnianych w okresie PRL-u. Nie ulega wątpliwości, że Polska jest obecnie źle rządzona. Poziom niezadowolenia społecznego wobec władz gwałtownie wzrasta, co, jak wiemy z historii, sprzyja rozwojowi radykalnych organizacji, do których niewątpliwie należą ugrupowania narodowe. Ich proste, konkretne hasła dotyczące budowy wielkiego państwa polskiego, opartego na tradycyjnych wartościach, zdobywają ostatnimi czasy dużą popularność zwłaszcza wśród młodych Polaków, co, ze względu na ich momentami ksenofobiczny i szowinistyczny charakter, może budzić niepokój. Zważywszy jednak na niewielki udział radykalnych poglądów w całości programu Ruchu Narodowego oraz niezbyt imponujące wyniki tej organizacji w sondażach, trudno mówić o poważnym zagrożeniu.

Podsumowując, ocena ruchu narodowego nie należy do łatwych zadań. Jest tym bardziej trudna, że każdy podchodzi do niej z wyrobionymi już poglądami mniej lub bardziej zgodnymi z ideami narodowymi. Niezależnie od tego należy przyznać, że działalność organizacji narodowych jest uzasadniona, szczególnie w dobie globalizacji i częstego zaniku świadomości narodowej.

//Karol Kyć

Dodaj komentarz