SŁOWACKIE NIESPODZIANKI

On 20 marca 2016 by DO

Mało kto nie był zaskoczony wynikami wyborów parlamentarnych, które odbyły się 5. marca na sąsiadującej z Polską Słowacji. Z kandydujących dwudziestu trzech partii i ruchów do parlamentu weszło aż osiem, z czego trzy to młode partie, pierwszy raz ubiegające się o głosy wyborców w roku 2016. Możliwe, że to dla nich wyniki wyborów były największym zaskoczeniem.

scx.hu

scx.hu

Teoretyczne zwycięstwo

Już po raz czwarty zwycięsko z wyborów wyszła partia SMER-SD, przynajmniej w teorii. W praktyce trudno mówić o zwycięstwie socjaldemokratycznego SMERu w momencie, kiedy pod znakiem zapytania stoi ich zdolność do utworzenia rządu w takim składzie parlamentu. Z wynikiem 28,28 proc., czyli najgorszym od 2006 r., jaki udało się uzyskać partii Roberta Fico, możliwość utworzenia stabilnej koalicji jest bliska zeru. Partia z drugim najwyższym wynikiem, czyli liberalna Sloboda a Solidarita (Wolność i Solidarność) oraz ta z trzecim – konserwatyści z partii Obyčajní ľudia a nezávislé osobnosti (Zwyczajni Ludzie i Niezależne Osobistości) już dawno zapowiedziały, że nie zamierzają nawet próbować podjąć rozmowy z partią w tym czasie rządzącą w przypadku jeżeli uda im się wejść do parlamentu. Tak samo wypowiedziały się dwie młode partie, które zajęły kolejno szóste oraz siódme miejsce – konserwatyści skupieni wokół znanego słowackiego biznesmana Borisa Kollára w ruchu Sme rodina (Jesteśmy rodziną) oraz centroprawica #SIEŤ pod przywództwem Radoslava Procházku. Jedyna nadzieja na rządzącą koalicję SMERu pozostaję więc w dwóch odwiecznie skłóconych partiach – Slovenskej Národnej Strany (Słowackiej partii narodowej) oraz liberalnego MOST-HÍD działającego na rzecz mniejszości węgierskiej oraz współpracy węgiersko-słowackiej. Nie trzeba mówić, że koalicja narodowców z Węgrami raczej nie zaliczałaby się do koalicji stabilnych czy silnych.

Radykalne zmiany

Słowacka prawicowa, chadecka partia Kresťanskodemokratické hnutie (Ruch chrześcijańsko demokratyczny) powstała jeszcze w roku 1990, w tym też roku pierwszy raz podjęła walkę o głosy wyborców i weszła do parlamentu. Dwadzieścia sześć lat później stanęła przed jego drzwiami z wynikiem 4,94 proc. Według analiz, oprócz partii Zwyczajnych Ludzi i Niezależnych Osobistości oraz Słowackiej Partii Narodowej głosy Ruchu odpłynęły także do radykalno-nacionalistycznej partii Ľudová strana – Naše Slovensko (Partia Ludowa – Nasza Słowacja), którego lidrem jest Marián Kotleba, od 2013 przewodniczący Kraju Bańskobystrzyckiego. Niesławna partia zyskała aż 8,04 proc. poparcia wyborców, a większość tych głosów zyskała od młodych ludzi, którzy głosowali po raz pierwszy. Takie duże poparcie partii oznaczonej jako faszystowskiej według opozycji, ale także wielu ekspertów, wynika z prowadzenia aroganckiej polityki przez partię rządzącą. Wbrew wysokiemu wynikowi wyborczemu partia Mariana Kotleby została izolowana na arenie politycznej. Wszystkie partie oprócz Sme rodina zadeklarowały, iż nie podejmą nawet rozmów z ugrupowaniem ĽS-NS, Boris Kollar natomiast powiedział, że spotka się z przedstawicielami partii, ale tylko z racji szacunku do ich wyborców. Na tradycyjne rozmowy o utworzeniu rządu nie zaprosił ich jednak nawet Andrej Kiska, który 7. marca powierzył Robertowi Fico utworzenie rządu. Czy jednak uda mu się to zrobić?

// Agáta Hrkl’ová

Comments are closed.