SOWIECKIE DZIEDZICTWO ESTONII

On 21 września 2015 by DO

Po deklaracji niepodległości i wystąpieniu ze Związku Radzieckiego w 1991 roku Estonia, tak jak dwie pozostałe republiki nadbałtyckie – Litwa i Łotwa, oderwała się od wielkiego brata i obrała kurs na zachód.

fotolia.com

fotolia.com

W 1993 roku Tallin stał się członkiem Rady Europy, rok później ostatni rosyjski żołnierz opuścił terytorium Estonii. W 2004 roku Estonia przystąpiła do Unii Europejskiej i NATO, a w 2011 roku przyjęła euro. Jednak do tej pory nie udało się zintegrować estońskiego społeczeństwa z rosyjską mniejszością. Populacja Estonii liczy 1 mln 265 tys. mieszkańców, z czego tylko 69 proc. czuje się Estończykami. Mniejszość rosyjska stanowi 25 proc. populacji. Językiem urzędowym (estońskim) posługuje się 69 proc. ludności, natomiast rosyjskim – 30 proc..

Obywatelstwo, szary paszport i bezpaństwowcy

Gdy rozpadał się Związek Radziecki, estońskie obywatelstwo zostało przyznane jedynie osobom posiadającym obywatelstwo estońskie sprzed roku 1940 i ich potomkom. Pozostali musieli wykazać się znajomością języka estońskiego i estońskiej konstytucji. Status rosyjskojęzycznego mieszkańca Estonii  – bezpaństwowca – nie różni się znacząco od statusu obywatela. Pomimo tego, że pozbawieni są biernego prawa wybieralności do parlamentu i piastowania najwyższych urzędów, posiadają czynne prawo wyborcze na poziomie lokalnym, a także mogą zasiadać w organach samorządu terytorialnego.

Gdy w 2004 roku Estonia stała się członkiem UE, wzrosło zainteresowanie paszportem tego kraju. W 2007 roku Estonia została przyłączona do strefy Schengen. Odpowiedzią Rosji było w 2008 roku zniesienie obowiązku wizowego na wjazd na terytorium Federacji Rosyjskiej. Od tego czasu posiadacze szarego paszportu mogą swobodnie podróżować zarówno po Europie Zachodniej, jak i po Federacji Rosyjskiej.

W styczniu 2015 roku znowelizowano ustawę o obywatelstwie. Zmiany dotyczą dzieci i osób starszych. Od przyszłego roku osoby powyżej 65. roku życia, ubiegające się o estońskie obywatelstwo, będą musiały zdać egzamin ustny z języka estońskiego na poziomie B1. Natomiast dzieci poniżej 15 lat, których rodzice nie posiadają obywatelstwa, ale są stałymi mieszkańcami Estonii, dostaną obywatelstwo automatycznie. Zmiany te dotyczą również dzieci, które mają się urodzić w takich rodzinach. Dozwolone będzie posiadanie przez dziecko podwójnego obywatelstwa, ale pod warunkiem, że zrzeknie się drugiego do ukończenia 21. roku życia. W Estonii bowiem zabronione jest posiadanie podwójnego obywatelstwa.

W Estonii mieszkają 87 833 osoby z nieustalonym paszportem. Ponad 125 tys. posiada obywatelstwo innego kraju, z czego 75% to paszporty Federacji Rosyjskiej. Zmiany te mają ułatwić zdobycie przez 6,5 proc. mieszkańców Estonii obywatelstwa, a którzy obecnie nie posiadają żadnego; są apatrydami. Problem bezpaństwowców przekłada się na podziały społeczne, poczucie wykluczenia przez osoby rosyjskojęzyczne. Używany jest również w walce politycznej. Osoby, które mają powyżej 15 lat i nie posiadają obywatelstwa, będą musiały przechodzić procedurę naturalizacji. Cześć osób posługująca się językiem rosyjskim posiada paszport Federacji Rosyjskiej.

Nowelizacja ustawy o obywatelstwie zbiegła się z kampanią przed wyborami parlamentarnymi. Przeforsowana przez Partię Socjaldemokratyczną zmiana miała przynieść jej głosy odebrane Partii Centrum, kojarzonej z reprezentowaniem interesów mniejszości rosyjskiej. 

Stosunki estońsko-rosyjskie

Tallin od początku kryzysu ukraińskiego stoi po stronie Kijowa i potępia agresję Moskwy. Estonia, oprócz słownego wsparcia, udzieliła realnej pomocy, przyjmując na leczenie w swoich szpitalach rannych Ukraińców. Wysyła także na Ukrainę pomoc humanitarną. Estonia wyraziła chęć wsparcia we wdrażaniu reform gospodarczych oraz wprowadzaniu e-administracji. Rząd w Tallinie popiera nałożenie sankcji wizowych i gospodarczych na Rosję. Odpowiedzią Moskwy było nałożenie na Estonię kontrembarga, które uderzyło w gospodarkę tego kraju. Rosja jest ważnym partnerem gospodarczym Tallina, ponad 10 proc. estońskiego eksportu trafia na rosyjski rynek. Niemniej środowiska biznesowe poparły politykę rządu.

W 2007 roku wybuchły zamieszki w Tallinie, spowodowane przeniesieniem pomnika Brązowego Żołnierza z centrum miasta na podmiejski cmentarz. Dla Estończyków jest on symbolem zniewolenia i radzieckiej okupacji, natomiast dla Rosjan – bohaterów walki z nazistami. Starówka Tallina przez dwie noce została opanowana przez estońskich i rosyjskich nacjonalistów. Władze estońskie próbowały pacyfikować zamieszki, prawdopodobnie zainspirowane przez Moskwę i Ambasadę Federacji Rosyjskiej w Tallinie. Natomiast rosyjski MSZ i rosyjskie media wyrażały słowa wsparcia dla walczących rodaków. Zamieszki uliczne były koordynowane za pomocą specjalnej strony internetowej. Moskiewska prokuratura odmówiła pomocy w przesłuchaniu twórcy owej strony, pomimo tego, że zobowiązują do tego umowy międzynarodowe.

Innymi kwestiami utrudniającymi dialog estońsko-rosyjski jest zagrożenie cyberatakami, propaganda skierowana do rosyjskojęzycznej mniejszości. Problematyczne są również kwestie historyczne i polityczne, między innymi traktat dotyczący granicy. Według estońskiej służby bezpieczeństwa 5 września 2014 roku na terytorium Estonii został porwany oficer Eston Kohver przez nierozpoznanych sprawców przybyłych z Rosji. Rosyjska prokuratura postawiła Estończykowi zarzut szpiegostwa, przemytu broni i nielegalnego przekroczenia granicy. 19 sierpnia 2015 roku rosyjski sąd wydał wyrok: 15 lat więzienia i 100 tys. rubli grzywny. Proces toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Folklor w służbie polityce

Grupa etniczna Seto (Setu) zamieszkuje tereny południowo-wschodniej Estonii i północno-zachodniej Rosji. Ziemie zamieszkałe przez tę mniejszość nazywa się Setumaa. Granica pomiędzy Estonią i Rosją wpłynęła na różnice kulturowe, religijne i językowe różnicujące ten naród. Nie bez przyczyny Seto nazywany jest „podzielonym narodem”. Podczas spisu powszechnego w Estonii w 2000 roku nie uwzględniono Seto, ale szacuje się, że  w Estonii żyje od około 10 tys. do 30 tys. Seto. Natomiast zgodnie ze spisem przeprowadzonym w Federacji Rosyjskiej w 2003 roku w miasteczku Petserimaa (Peczora) 100 osób zdeklarowało się jak Seto. Gdy w 1996 roku Estonia i Rosja podjęły próby uregulowania przebiegu granicy, pojawił się spór o terytorium zamieszkiwane przez Seto. Mniejszość zarzucała rządowi w Tallinie, że ten ignoruje problem, skupia się na jak najszybszej integracji ze strukturami europejskimi. Obawiano się izolacji i utrudnienia kontaktów z rodakami zamieszkałymi po drugiej stronie granicy oraz związanych z tym kosztów wizowych. Seto uważa, że cały obszar Setunaa powinien przypaść Estonii. Niechętni są również podziałowi ziemi. Polityka neutralizacyjna, realizowana przez Tallin w latach 90., zaowocowała tym, że wszyscy mieszkańcy Setumaa, zarówno Seto, jak i zneutralizowani Rosjanie, otrzymali obywatelstwo estońskie.  Doszło do paradoksu, pomimo zakazu posiadania podwójnego obywatelstwa w prawie estońskim, ludność Seto takie posiada. W 2000 roku Seto protestowali przeciwko wprowadzeniu pełnego reżimu wizowego dla mieszkańców obszarów przygranicznych. W grudniu 2004 roku wybuchło oburzenie spowodowane projektem estońskiej monety euro. Artysta powiększył obszar Estonii o skrawek Rosji, ale nie uwzględnił części ziem Setunaa.

Przypadek Seto pokazuje, że możliwa jest pokojowa egzystencja na pograniczu estońsko-rosyjskim. Pomimo kulturowych podobieństw, Estończycy akceptują istnienie tej ludności, nie przekłada się to więc na konflikty na tle etnicznym czy narodowościowym. Ludzie mieszkający po stronie estońskiej w pokojowy sposób korzystają z przywilejów dla mniejszości narodowych. Lud ten, choć kulturowo i religijnie bliższy jest Rosji, pragnie znaleźć się pod protekcją Estonii. Rząd w Tallinie jest pewniejszym gwarantem niezależności i realnej pomocy.

Rosyjska mniejszość w Narwie

W czasach Związku Radzieckiego miasto Narwa i Iwanogród stanowiły jedność, a granica oddzielała umownie dwie republiki związkowe – Rosję i Estonię. Po rozpadzie ZSRR stała się realna. Oba miasta oddziela rzeka. Narwa liczy ok. 65 tys. mieszkańców, w tym Estończycy stanowią jedynie 10 proc. społeczeństwa. Pomimo tego, że są mniejszością w mieście, to oni piastują najważniejsze stanowiska.

Po wybuchu kryzysu ukraińskiego w mieście czuć było niepokój. Tutejsi Rosjanie zaczęli obnosić się ze swoim rosyjskim pochodzeniem, a Estończycy, którzy są w mniejszości, żyją w coraz większym strachu.

Za czasu ZSRR, gdy nauczano wyłącznie po rosyjsku, opowiadano dowcipy o mało rozgarniętych Estończykach, a w szkołach rosyjskie dzieci dokuczały garstce estońskich uczniów. Obecnie sytuacja się odwróciła. Rosjanie, którzy jeszcze do niedawna byli dręczycielami, teraz uważają się za ofiary, zamknęli się we własnych skupiskach. Młodzież, widząc, że znajomość jeżyka estońskiego może ułatwić karierę zawodową, zaczęła uczyć się tego języka, zdawać egzaminy na obywatelstwo i przyjmować estońską kulturę. Jednakże zdarzenia na Ukrainie spowodowały, że znów pomiędzy dwoma narodami pojawiła się nieufność.  Rosyjscy mieszkańcy Narwy przystrajają swoje samochody pomarańczowo-czarnymi wstążkami św. Jerzego lub flagami Rosji.

Niewielu rosyjskojęzycznych mieszkańców Estonii decyduje się na powrót do Rosji. Pomimo trudności w życiu codziennym (np.: wyższy wskaźnik bezrobocia wśród tej grupy społecznej) wolą pozostać w Estonii, gdzie warunki życia są lepsze, a rząd w Tallinie zapewnia wolność swoim mieszkańcom. Możliwość porównania warunków życia w obu państwach utrudnia dotarcie moskiewskiej propagandy do umysłów estońskich Rosjan. Ponadto rosyjski nacjonalizm ma trudniejsze warunki do rozwoju niż np. na Krymie.

//Ewelina Morawska

Comments are closed.