Sportowcy w świecie polityki

On 4 lutego 2017 by Drugi Obieg

Na pierwszy rzut oka sport i polityka stanowią dwa odrębne światy. Sport, traktowany jako odskocznia i rozrywka stanowi przeciwwagę dla budzącej często negatywne emocje polityki. Nie jest to jednak zasadą, coraz częściej te dwie dziedziny ścierają się ze sobą. Przy okazji ubiegłorocznych wyborów prezydenckich w USA  znani sportowcy udzielali swojego poparcia któremuś z kandydatów.

Były prezydent USA Barack Obama nie krył się ze swoją sympatią do koszykówki. Wielokrotnie w mediach pojawiały się zdjęcia ówczesnej głowy państwa podczas gry, nieraz widziano go na widowni podczas spotkań amerykańskiej ligi koszykówki NBA. Jego poprzednicy również starali się prowadzić aktywny tryb życia. George W. Bush w młodości trenował rugby, dodatkowo przebiegł maraton w Houston, a jego ojciec George H. W. Bush próbował swoich sił w piłce nożnej.

Sport w tle walki o Biały Dom

W świecie sportu zdecydownie trwalszy ślad pozostawił po sobie Donald Trump. Występował na galach WWE (gale bardzo popularnego w USA wrestlingu), dodatkowo w latach 90. organizował wyścig kolarski Tour de Trump. Zdecydowanie mniej wiadomo o zainteresowaniu sportem ze strony Hillary Clinton. Nie może to specjalnie dziwić. Trump przez wiele lat jako celebryta i miliarder przejawiał większe zainteresowanie sportem, często ochoczo go finansując, czym zwiększał swoją popularność i rozpoznawalność. Clinton z racji pełnionych funkcji nie mogła sobie pozwolić na podobną działalność. 

Wsparcie z aren sportowych

Poparcie dla Trumpa okazali przede wszystkim jego przyjaciel, były pięściarz Mike Tyson oraz były koszykarz Dennis Rodman, znany ze swojej przyjaźni z przywódcą Korei Północnej, który stwierdził, że Ameryka nie potrzebuje kolejnego polityka, tylko biznesmena, jakim jest Trump. Zwolenników Clinton należy szukać przede wszystkim w środowisku koszykarskiej ligi NBA. Jedna z największych gwiazd tego sportu LeBron James wystąpił na wiecu Clinton w Ohio, w jego rodzinnym stanie. Clinton poparł także Michael Jordan, legenda NBA, sportowiec rozpoznawalny na całym świecie.

Kibic to również wyborca

Ciekawie prezentuje się zestawienie preferancji kibiców danych dyscyplin sportowych. W badaniach przeprowadzonych w ubiegłym roku wynika, że zdecydowane poparcie dla partii demokratycznej, przy wskaźniku frekwencji poniżej przeciętnej deklarowali kibice tenisa ziemnego oraz koszykówki. Tą partię poperali także kibice piłki nożnej oraz sportów walki, jednak ta grupa mniej licznie ruszała do urn. Po drugiej stronie barykady, przy przyzwoitych prognozach frekwencji, partię republikańską popierali przede wszystkim kibice golfa, hokeja, futbolu amerykańskiego czy wyścigów samochodowych.

Poglądy sportowców i kibiców wbrew pozorom odgrywają istotną rolę. Poparcie dla kandydatów, udzialane przez nich może przynieść sukces w danym stanie, co nie zawsze jest jednak regułą. Sportowcy wśród młodych ludzi, pełnią rolę wzorów do naśladowania, co niekoniecznie musi się to przekładać na poglądy polityczne. Ich wpływ nie jest zasadniczy, lecz nie można go bagatelizować.

// Bartłomiej Wrzesiński

Comments are closed.