SPRAWA (PRAWA) ŁASKI

On 25 stycznia 2016 by DO

W ostatnim czasie w mediach i społeczeństwie zrobiło się głośno na temat uprawnienia Prezydenta do ułaskawienia z w związku z ułaskawieniem przez Pana Prezydenta Andrzeja Dudę Mariusza Kamińskiego. Opinie wśród ludzi są podzielone niektórzy uważają że postąpił słusznie, bowiem konstytucja daje prezydentowi takie uprawnienie, ale inni twierdzą, że Andrzej Duda postanowił chronić partyjnego kolegę, obawiając się prawomocnego wyroku skazującego. Niektórzy nawet sugerują, aby odebrać prezydentowi prawo łaski, ponieważ stosuje je niezgodnie z prawem bądź wbrew obyczajowi. Ile osób, tyle opinii, ocena zależy od tego, kto w sprawie zabiera głos.

pap.pl

pap.pl

Postanowiłem przyjrzeć się sprawie ułaskawień bliżej. Po raz pierwszy instytucja prawa łaski została ukształtowana w konstytucji marcowej. W myśl artykułu 47. głowie państwa przysługiwało prawo darowania kary oraz darowania skutków zasądzenia karno-sądowego w poszczególnych wypadkach. W konstytucji kwietniowej w artykule 69. prezydent mógł aktem łaski darować lub złagodzić skazanemu karę, wymierzoną prawomocnym wyrokiem. W dzisiejszych czasach w myśl artykułu 139. konstytucji z 1997 roku, który stanowi: „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu”.

Problem z tym przepisem polega na interpretacji i sporem w doktrynie, gdyż brak szerszych ustawowych rozporządzeń dotyczących prawa łaski. Przepis można interpretować z historycznego punktu widzenia odwołując się do kultury prawa polskiego i konstytucji marcowej oraz kwietniowej. Akty łaski mają postać darowania orzeczonej kary oraz darowania konsekwencji skazania. Ułaskawienie uważane jest zwyczajowo za uprawnienie głowy państwa. Prezydent, stosując je, nie uczestniczy w wymiarze sprawiedliwości, lecz „okazuje skazanemu miłosierdzie”.

W polityce reprezentowane jest stanowisko, że prezydent nie powinien być w żaden sposób ograniczony w możliwości stosowania prawa łaski. Kompetencja ta jest indywidualnym uprawnieniem prezydenta i z tego powodu jej realizacja nie powinna podlegać kontroli. Jedyna odpowiedzialność jakiej podlega prezydent to ta przed opinią publiczną wyrażaną w wyborach powszechnych. Z powyższego wynika że, prezydenta stosującego prawo łaski nie wiążą żadne przepisy określające przesłanki tego aktu, który to nie wymaga nawet uzasadnienia, jest to równoznaczne ze swobodą oceny prezydenta danego przypadku.

Najbardziej znane i kontrowersyjne zastosowania prawa łaski poprzednich głów państwa to między innymi sprawa Andrzeja Z. „Słowika”, ułaskawionego przez Lecha Wałęsę, jednego z bossów mafii pruszkowskiej. Aleksander Kwaśniewski natomiast wykorzystał swoje uprawnienia uwalniając od odbywania kary Petera Vogla, skazanego za morderstwo na tle rabunkowym, a także Zbigniewa Sobotkę powiązanego z aferą starachowicką. Lech Kaczyński ułaskawił Adama S. skazanego za wyłudzenie z PFRON 120 tys. zł, a także braci Winków, którzy dopuścili się linczu we Włodowie.

Poprzedni prezydenci RP, mimo iż korzystali z ułaskawień, nigdy nie zastosowali go do nieprawomocnych wyroków, chodź konstytucja tego nie zabraniała, bowiem przyjmuje się również ułaskawienie w postaci abolicji indywidualnej. Nie będzie więc chyba niczym szczególnym żądanie, żeby przepisy regulujące tę instytucję były jasne, przejrzyste i precyzyjne do granic możliwości. Dzięki temu zwykły Kowalski, który złoży wniosek do prezydenta, będzie wiedział, czy i kiedy może liczyć na akt łaski. Gdyby w ostatniej głośnej sprawie byłego szefa CBA wszystko było jasne, społeczeństwo przez kilka dni nie żyłoby „aferą ułaskawieniową”.

//Krzysztof Malaka

Comments are closed.