TĘCZOWE IGRZYSKA

On 20 lutego 2014 by DO

Tegoroczne Zimowe Igrzyska Olimpijskie możemy śledzić do 23 lutego. W dziewięćdziesięciu ośmiu sportowych konkurencjach bierze udział osiemdziesiąt osiem ekip. Koszt zaledwie kilkunastu dni olimpiady wyniósł ponad sześćdziesiąt miliardów dolarów, czyli tyle, ile organizacja wszystkich olimpiad zimowych razem wziętych. Pierwsze zimowe igrzyska w Rosji przykuwają uwagę nie tylko ze względu na sportowe zmagania, lecz także z powodu sytuacji homoseksualistów w tym kraju.

źródło: ocdn.eu

źródło: ocdn.eu

Hańbiąca ustawa

W czerwcu 2013 roku posłowie rosyjskiej Dumy Państwowej przyjęli ustawę zakazującą „propagowania nietradycyjnych relacji seksualnych” wśród nieletnich. Ostatecznie podpisana przez prezydenta Władimira Putina, zabrania dystrybuowania informacji o „atrakcyjności nietradycyjnych stosunków seksualnych” oraz „równorzędności tradycyjnych i nietradycyjnych relacji”. Zakazuje narzucania informacji wywołujących zainteresowanie takimi relacjami, a działania te określa jako szkodliwe dla zdrowia dzieci. W świetle nowej ustawy, za propagowanie tych treści zwykły  obywatel może zostać ukarany grzywną w wysokości pięciu tysięcy rubli, urzędnik państwowy do pięćdziesięciu tysięcy, a osoba prawna – do miliona rubli. Ponadto istnieje możliwość zawieszenia ich działalności prawnej na okres do dziewięćdziesięciu dni. Cudzoziemcom, poza grzywną, grozi także deportacja z terytorium Federacji Rosyjskiej bez prawa ponownego wjazdu przez okres trzech lat, którą może poprzedzić piętnastodniowy areszt.
Nowa ustawa wzbudza ogromne kontrowersje, odczytywana jest bowiem jako dyskryminująca i łamiąca prawa człowieka.  Idealnie wpisuje się jednak w politykę władz rosyjskich, a zwłaszcza prezydenta, który stara przedstawiać jako obrońca tradycyjnych wartości. Przykładem działań rosyjskich władz może być zakaz parad homoseksualistów w Moskwie obowiązujący do 2112 roku (!), wprowadzone w Petersburgu prawo zakazujące szerzenia homoseksualnej propagandy czy ustawa nakładająca kary za obrazę uczuć religijnych i bezczeszczenie świątyń.

Stanowcze „NIE” dla polityki Putina

Dyskryminacja homoseksualistów nabrała jednak  międzynarodowego rozgłosu w kontekście zbliżających się Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Obawiano się bowiem, jakie kary mogą grozić sportowcom-homoseksualistom w kraju, który tak mocno dyskryminuje tę orientację. W związku z tym szybko pojawiło się grono liderów państw, którzy zapowiedzieli, że nie pojawią się w Soczi. Ostatecznie na inauguracji Igrzysk zabrakło między innymi:  prezydentów Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Litwy, a także szefów rządów Niemiec, Wielkiej Brytanii czy Szwecji.
Działania władz Federacji Rosyjskiej potępiło w liście otwartym, opublikowanym na łamach „Guardian”, także 200 pisarzy, a wśród nich:  Guenter Grass, Wole Soyinka, Elfriede Jelinek i Orhan Pamuk czy Margaret Atwood, oskarżając Rosję o narażanie pisarzy na niebezpieczeństwo i ograniczanie ich kreatywności.  
Na uwagę zasługuje fakt, że na zaproszenie prezydenta  Stanów  Zjednoczonych w amerykańskiej delegacji na ceremonię rozpoczęcia igrzysk olimpijskich w Soczi miały się znaleźć sportowcy, którzy są zdeklarowanymi homoseksualistami: hokeistka Caitlin Cahow i tenisistka Billie Jean King, która ostatecznie zrezygnowała z wyjazdu w związku z chorobą matki; delegację uzupełni Bonnie Blair, łyżwiarz, który będzie uczestniczył  w ceremonii zamknięcia. Decyzja ta wydaje się jawnym protestem przeciwko łamaniu praw człowieka w Federacji Rosyjskiej.
Podobny wydźwięk miała sytuacja na ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata w lekkoatletyce, które odbywały się w Moskwie. Szwedzkie sportsmenki: reprezentantka w skoku wzwyż Emma Green-Tregaro i sprinterka Moa Hjelmer w eliminacjach wystąpiły z pomalowanymi w kolorach tęczy paznokciami. By dodatkowo zwrócić na to uwagę Green-Tregaro umieściła zdjęcia swojej dłoni na Instagramie. Jak później tłumaczyła, pomalowała paznokcie, by jasno określić swoje stanowisko w sprawie kontrowersyjnej ustawy uderzającej w środowisko homoseksualistów. Zaznaczyła, że według niej w sporcie liczy się szacunek i tolerancja dla innych osób, a jej zachowanie było po prostu miłym gestem, który mógł przynieść trochę radości Rosjanom. Niestety w związku z oburzeniem, wynikającym z zachowania Szwedek, wyrażonym przez słynną rosyjską tyczkarkę Jelenę Isinbajewą, Grenn-Tregaro podczas właściwych zmagań miała już czerwone paznokcie (wszystko na wyraźną prośbę Szwedzkiej i Międzynarodowej Federacji  Lekkiej Atletyki). Solidarność z rosyjskim środowiskiem LGBTQIA, wyraził także Amerykanin Nick Symmonds, który swój srebrny medal w biegu na 800 metrów zadedykował homoseksualistom, podkreślając, że równe prawa przysługują osobie bez względu na jej orientacje czy kolor skóry. Lekkoatleta nazwał na Twitterze swoje oświadczenie „małym krokiem dla równości”.

Homofobia Rosjan

Mimo że Putin jeszcze w lipcu zeszłego roku ogłosił, że na czas trwania igrzysk zawieszona zostanie ustawa o nietradycyjnych zachowaniach, a wręcz zapraszał homoseksualistów do Soczi, mówiąc że sam zna wiele osób o tej orientacji, z którymi jest w przyjaznych stosunkach, miesiące po wydaniu ustawy „antygejowskiej” upłynęły pod znakiem protestów przeciwko organizacji igrzysk w Soczi. Środowiska LGBTQIA na całym świecie zostały zachęcone do bojkotu tej imprezy, zwłaszcza po słowach brytyjskiego aktora Stephana Frya, który porównał zmagania w Soczi do olimpiady berlińskiej z 1936, zauważając podobieństwo pomiędzy ówczesną dyskryminacją Żydów i homoseksualistów a obecnym prześladowaniem osób homoseksualnych w Rosji.
Sytuacje gejów i lesbijek w tym kraju dodatkowo pogarsza fakt, że panują tam silne nastroje homofobiczne. Według opublikowanego w zeszłym roku sondażu niezależnej pracowni badania opinii publicznej Centrum Lewandy, zaledwie 23 proc. społeczeństwa deklaruje tolerancję wobec osób homoseksualnych, a 27 proc. opowiada się za udzieleniem im pomocy psychologa. Co piąty badany chciałby dla nich przymusowego leczenia, a co 7 izolacji. Pięciu na stu Rosjan chce dla takich osób kary śmierci.

Protesty osób homoseksualnych przeciwko polityce władz dodatkowo irytują społeczeństwo. Stąd też  środowiska silnie prawicowe rozpoczęły akcję polegającą na umawianiu się na randki przez Internet z homoseksualistami, zwabianiu ich do mieszkań, upokarzaniu, biciu, a nawet gwałtach i nagrywaniu wszystkiego, by później umieścić filmy ze swoich „akcji” na YouTube.  Policja dawała ciche przyzwolenie na takie zdarzenia, często nie reagując na zgłoszenie, usprawiedliwiając pobicia obnoszeniem się homoseksualistów ze swoją orientacją. Część atakujących dzięki temu nie została ukarana.

Olimpijskie wsparcie

Dzień inauguracji igrzysk był kolejną okazją do zamanifestowania wsparcia dla środowiska LGBTQIA w Rosji. Gest taki uczyniło Google. Na stronie wyszukiwarki widniał rysunek z sześcioma sportowcami na tle tęczowej flagi. Ponadto umieściło ono fragment Karty Olimpijskiej, odnoszącej się do zakazu dyskryminacji. Na początku lutego prezydenta Rosji skrytykował Ban Ki-moon (mimo to był on obecny na ceremonii otwarcia), zaznaczając, że ataki na  homoseksualistów, biseksualistów, osoby transpłciowe i dwupłciowe w Rosji są naganne. Ostro podkreślił, że społeczność międzynarodowa musi sprzeciwiać się dyskryminacji i prześladowaniom, jakie mają tam miejsce.
Bohaterką środowiska LGBTQIA, podczas zimowej olimpiady w Soczi, z pewnością stała się holenderska panczenistka Ireen Wust, która po zdobyciu złotego medalu zamanifestowała swoją biseksualną orientację, okazując wsparcie rosyjskim homoseksualistom. Holenderka jest jedną z sześciu sportowców w Soczi, otwarcie przyznających się do swojej orientacji.

Kosztowne igrzyska

Rosyjskie zimowe igrzyska olimpijskie to najdroższa tego typu impreza sportowa w historii. Jednak chodzi nie tylko o pieniądze, których w skorumpowanych przetargach wydano o wiele więcej niż początkowo planowano. Za sportowe zmagania w ich mieście mieszkańcy Soczi płacą ograniczeniem własnej wolności: podczas igrzysk nie mogą wychodzić z domu, a ponadto są inwigilowani przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa. Niewłaściwa lokalizacja miejsc, w których zostały wzniesione obiekty sportowe, spowodowała nieodwracalne szkody dla populacji rzadkich i chronionych zwierząt. Na masową skalę zabijano bezpańskie psy i koty – wymordowano ich prawie dwa tysiące. Wydaje się jednak, że igrzyska przyniosły jedną widoczną korzyść – zwróciły uwagę świata na problemy homoseksualistów, a także pokazały jak duże wsparcie, zarówno rządów jak i sportowców czy zwykłych obywateli, ma to środowisko. Otwarty sprzeciw wobec polityki Federacji Rosyjskiej pokazał stosunek społeczności międzynarodowej do łamania podstawowych praw człowieka: ograniczenia wolności wypowiedzi, wolności zgromadzeń i stowarzyszania się. Jak zauważono, niedopuszczalne jest bowiem w XXI wieku, by ktoś ze względu na swoją orientację był prześladowany, a nawet zabijany. 

//Karolina Kreja

Comments are closed.