TO NIE MIŁOSZ NAPISAŁ TEN WIERSZ

On 14 maja 2013 by Dawid Gruev

Zapewne wielu z nas na lekcjach języka polskiego spotkało się z wierszem pt. ,,Runą i w runach spłoną”, przedstawianym jako dzieło Czesława Miłosza, który swą budową i pomysłowością wywoływał  pozytywne reakcje. Prawdziwym autorem jednak nie jest laureat nagrody Nobla a… nauczyciel z Podkarpacia.

Jak podaje portal polimaty.pl, prawdziwym autorem tegoż jest Zbigniew Turek, z zawodu nauczyciel. Po wojnie pisał wiersze i działał w środowisku literackim, później współpracował z „Dziennikiem Polskim” i „Przekrojem”. I właśnie na łamach „Przekroju” odbył się ostatni akt sztuki pt. „Miłosz wykiwał cenzurę”

Wiersz należy czytać jako poziomy tekst, aby znaleźć jego właściwy sens. Natomiast zwrotki czytane po kolei są peanem ku czci Stalina.

milosz_wiersz_kopia

źródło: eioba.pl

Z wielu serwisów literackich oraz od samych nauczycieli mogliśmy się dowiedzieć, że genialny Czesław Miłosz przechytrzył cenzurę, wykiwał tyrana Stalina, który w dodatku nagrodził go za wiersz napisany przeciwko niemu. Pytanie brzmi: dlaczego prawdziwy autor zrezygnował z podwójnej chwały? Zarówno od popleczników Stalina w dawnym systemie, którzy nie odnaleźli prawdziwej wymowy tekstu, jak i obecnie, od wszystkich potępiających zbrodniczego dyktatora.

W czasach stalinizmu królował strach i ludzie obawiali się represji. Tak jest prawdopodobnie i w tym przypadku. Nikt o zdrowych zmysłach nie zwracałby na siebie uwagi odpowiednich służb. Większa od chęci sławy była prawdopodobnie chęć życia. Jednakże w wielu kręgach wiedziano, kto dokonał zręcznego oszukania cenzury jak na przykład lwowscy studenci.

Po latach redaktorzy ,,Przekroju’’ ujawnili prawdę i wiemy kto jest prawdziwym autorem. Niemniej jednak jest to wiadomość tak niepopularna, że nawet w szkołach jest nieznane nazwisko Zbigniewa Turka. Mimo tego , że sam Czesław Miłosz wydał pisemne oświadczenie w tej sprawie.

źródło: Przekrój

źródło: polimaty.pl

Czasy się zmieniły. Stalin już nie żyje i nie jest na szczęście wiecznie żywy, tak jak jego poprzednik Lenin. Związku Radzieckiego juz nie ma. Czy to oznacza, że w dzisiejszym świecie nie ma żadnych zagrożeń dla narodów. Żyjemy we wspaniałej Europie, gdzie każdy sobie pomaga ponad podziałami, a suwerenność zmieniła swoje pierwotne znaczenie. Narody oddają część swojej niezależności w celu większego bezpieczeństwa.

Czy jest to właściwa droga? Czy zgadzamy się ze słowami Benjamina Franklina, który stwierdził, że: „Człowiek, który oddaje wolność w zamian za bezpieczeństwo, nie zasługuje na żadne z powyższych.”

Czy ja zgadzam się z tym stwierdzeniem? Poniżej znajdziecie odpowiedź, którą możecie czytać na dwa sposoby. 

Unia Europejska

Zginą szybko tak jak nastały                              Rządy biurokratów zafascynowanych

Flagi narodów, Flagi państwowe                        Niech ratują obywateli schorowanych

Jeden naród multikulturowy                               Był utopijny i pełny zakłamania

Stanie sie jawny i pełen odnowy                        Naród Polski i jego oddanie

 

Dosyć propagandy przywódców koronnych    Wielkiego państwa europejskiego

Państw narodowych suwerenności żądnych      potęga przyćmi zasługi niejednego

Niech tak jak lawa Flaga Europejska                 Zastygnie i zniknie w bezkształtnej kruchości   

Rozleje się po wszelkich możliwych miejscach Patriotyzm i marzenia o wolności

Comments are closed.