TWARDOGŁOWY TWARDOCH

On 14 kwietnia 2014 by Krzysztof Rojowski

„Polscy Baskowie”, czyli Ślązacy, od wielu lat próbują zabiegać o swoją autonomię. Może nie tak spektakularnie jak mniejszość hiszpańska, ale cóż, jaki kraj, tacy ekstremiści. Ostatnio głośno jest o nich ze względu na wypowiedź pisarza-fantasty Szczepana Twardocha.

źródło: radykalny.org

źródło: radykalny.org

Post ów brzmiał następująco (pisownia oryginalna):

Kilkaset tysięcy ludzi zasadniczo myli się w kwestii własnej tożsamości etnicznej; sędzia z Warszawy wie lepiej, bo tak go w szkole nauczyli. Za to wielkodusznie przyznaje prawo do pewnej odrębności. Pierdol się, Polsko.

W czym problem?

Twardoch zapytany o narodowość mówi jasno: Ślązak – deklarował to nawet podczas ostatniego spisu powszechnego. W jego wpisie chodzi o orzeczenie Sądu Najwyższego, dotyczące Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej. Sąd odmówił jego rejestracji ze względu na nazwę. Autonomia Śląska jest sprzeczna z artykułem 3. Konstytucji (mówiącym o Polsce jako państwie unitarnym).

Ponadto artykuł 133. Kodeksu Karnego stanowi o karalności za zniewagę czy to narodu, czy też państwa polskiego. Za taki występek grożą nawet 3 lata więzienia. Jednak chodzi tutaj tylko i wyłącznie o działanie publiczne, zatem pojawia się pytanie: czy wpis na Facebooku jest skierowany do wszystkich, czy też tylko do znajomych?

Sprawą już zajęła się prokuratura. Zanim jednak trafi na wokandę sądu, warto przeanalizować kilka bardzo ciekawych aspektów.

Po pierwsze: Śląsk

Myślę, że nawet w Krakowie każdy słyszał o Ruchu Autonomii Śląska. To organizacja działająca od 1990 roku, oponująca za przekształceniem Polski w państwo federalne, z pewną autonomią poszczególnych regionów (chociaż nacisk kładą na swoje województwo rzecz jasna). Powołują się na ideę II Rzeczpospolitej i na ówczesne województwo śląskie, dysponujące wtedy odrębnością.

Przyznam się, że ten region obcy mi nie jest; sam mieszkałem wiele lat w Cieszynie, tuż przy granicy z Czechami. Sprawa prosta nie jest – można bowiem zauważyć wewnętrzny podział na Śląsk Katowicki, Podbeskidzie i Śląsk Cieszyński. Zresztą historia pokazuje, że południowym rejonom tegoż województwa bliżej do województwa małopolskiego aniżeli do GOP-u: w 1999 roku (kiedy przeprowadzana była reforma administracyjna) duża część mieszkańców czy to Bielska-Białej, czy Cieszyna oponowała za przyłączeniem do Małopolski.

Warto zwrócić uwagę na to, że podziały na Śląsku nie wzmacniają tendencji do autonomii, skoro nie mają w pełni społecznego poparcia. Dlatego też wypowiedź Twardocha tak mocno wzbudziła kontrowersje – byłyby one o wiele mniejsze, gdyby w Polakach był ujednolicony przekaz, brzmiący „Śląsk cały chce autonomii”.

Po drugie: publiczne, czy prywatne

To, na co już zwracałem uwagę – czy wpis na Facebooku – może być traktowany jako oświadczenie publiczne. Wydaje się, że nie, bo widzą je de facto tylko „znajomi”, chociaż z drugiej strony określenie to jest problematyczne, bowiem niektórzy mają ich nawet kilkaset i wtedy pojawia się pytanie, czy każdego tak naprawdę znają. Jeśli sąd przyjmie, że Szczepan Twardoch nie może mieć tysiąca trzystu trzech obserwujących (stan na 16 marca), to konsekwencje mogą być dla niego bardzo przykre. Nie wspominając nawet o tym, że dzięki takiemu orzeczeniu, Facebook nie będzie już nawet w małej części serwisem prywatnym, a w pełni publicznym, co da pole do popisu badaczom prawa autorskiego czy własności intelektualnej.

I po trzecie: co z tą Polską?

No właśnie, czy taka wypowiedź laureata Paszportu Polityki dotyka Polaków? Jednemu nie da się zaprzeczyć wyraża bardzo negatywne nacechowanie polskości, czyli wartości wspólnej wszystkich, którzy mieszkają w naszym kraju. Jest to pojęcie łączące zarówno Ślązaka, jak i Małopolanina, czy Mazowszanina. Warto się przyjrzeć samej nazwie stowarzyszenia, które miało być zarejestrowane – Osób Narodowości Śląskiej. Wprawdzie można było taką narodowość zakreślić w spisie powszechnym, ale nie ukrywajmy – była to raczej deklaracja, a nie wyraźna tendencja do poważnej autonomii. To prawie tak, jakbym zadeklarował się jako R’lyehańczyk, a potem żądał zarejestrowania stowarzyszenia pomiotów Cthulhu i ich wyznawców. Może i sam Lovecraft by się z zaświatów pod tym podpisał?

Ślązak też Polak

Sam Twardoch, jako autor literatury fantastycznej, może i ma zapędy, aby być pierwszym pisarzem narodowości śląskiej, jednak wpisem „pie**ol się, Polsko” obraził, moim zdaniem, nie tylko Polaków, ale też samego siebie. Wszak Ślązak, czy to ten z Katowic, czy z Cieszyna – dalej Polakiem będzie. Więc może lepiej, aby Szczepan Twardoch pozostał w swojej krainie fantasy, a nie fanzolił.

//Krzysztof Rojowski

 

 

 

Comments are closed.