W szkle- in vitro dla 15 tysięcy par

On 29 października 2012 by Kamil Popiela

Donald Tusk zapowiedział, że sprawa in vitro zostanie uregulowana rozporządzeniem.

Po niedawnych ‘kłopotach’ z odrzuceniem przez wszystkich posłów Platformy propozycji Solidarnej Polski o przekazaniu do dalszych prac projektu zaostrzającego przepisy aborcyjne, premier postanowił zdecydowanie uciąć dyskusję światopoglądową. Była ona niekorzystna dla jego partii, która w ostatnich tygodniach wyraźnie traciła w sondażach.

Jak zapowiedział premier od lipca przyszłego roku zabiegi mają być refundowane przez państwo i dostępne nie tylko dla małżeństw. Według prognoz kancelarii Prezesa Rady Ministrów ze specjalnego programu przez 3 lata będzie mogło skorzystać 15 tysięcy par. Szacunkowo nawet 1,5 mln par w Polsce nie może doczekać się dziecka. To właśnie im ma pomóc program dofinansowania zabiegów in vitro. Zapłodnienie następuje poza organizmem kobiety na laboratoryjnym szkle, stąd spolszczona nazwa (in vitro – w szkle). Zarodek jest wszczepiany do macicy.

W Polsce procedura stosowana jest od 25 lat, pierwsze dziecko z probówki w naszym kraju urodziło się w 1987 roku. Ćwierć wieku minęło, a kwestia zapłodnienia pozaustrojowego wciąż nie została uregulowana prawnie.

fot. Thomas Lebie

fot. Thomas Lebie

Jest pomysł?

Zgodnie z założeniami premiera, który w ubiegłym tygodniu, wspólnie z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem wystąpił na konferencji prasowej, w latach 2013-2015 program objąłby 15 tysięcy par. W tym w 2013 roku od lipca już 5 tysięcy. Intencją tego rozporządzenia jest to, by o in vitro decydowali lekarze, a nie politycy i urzędnicy, mówi Bartosz Arłukowicz. Finansowane mają być trzy próby zapłodnienia. Co ważne, zabieg będzie dostępny nie tylko dla małżeństw. Będą się mogły mu poddać kobiety w wieku od 18-40 lat, które udokumentują, iż leczyły wraz ze współmałżonkiem/partnerem swą niepłodność przez co najmniej rok.

Jaki koszt?

Aktualnie jest to bardzo drogi sposób leczenia niepłodności. Koszt jednego cyklu zapłodnienia pozaustrojowego dla pary, łącznie z lekami wynosi ok. 10-13 tysięcy złotych. Za sam zabieg trzeba zapłacić 7000zł . Od lipca przyszłego roku będzie on refundowany. Zdaniem premiera ważnym zadaniem tego rozporządzenia jest to by udostępnić procedurę in vitro mniej zamożnym parom, których nie stać na taki wydatek, co jest obecnie przejawem nierówności społecznej. Zapowiedź Donalda Tuska poruszyła poza pacjentami również lekarzy, którzy w przeważającej większości przyjęli ją pozytywnie.

Teraz rozporządzenie, kiedy ustawa?

Program zakłada większą ochronę niewykorzystanych zarodków. Jednak to czy mrożenie lub niszczenie ich będzie dozwolone czy nie rozstrzygnie dopiero ustawa, która docelowo ma powstać w ciągu trzech lat. A w 2013 roku Polska zamierza ratyfikować konwencję bioetyczną Rady Europy. Podpisał ją w 1999 roku premier Buzek, jednak do dziś żaden z polityków nie kwapił się, aby zaczęła w Polsce obowiązywać.

Głównymi założeniami tego dokumentu są m.in. zakaz praktyk eugenicznych, zwłaszcza selekcji płci, a także badań na embrionach oraz handel nimi. Konwencja nie ogranicza natomiast liczby zarodków, które można zamrażać. Nad jej przestrzeganiem ma czuwać specjalnie utworzona Rada Bioetyczna, która będzie działać przy urzędzie premiera. Jej głównym zadaniem będzie wydawanie opinii w sprawach prawnych, etycznych i społecznych uwarunkowań rozwoju biomedycyny oraz biotechnologii, co w praktyce oznacza kiedy i w jakich przypadkach można będzie zastosować procedurę in vitro.

Comments are closed.