WSPÓŁCZEŚNI GIGANCI

On 31 grudnia 2013 by DO

Władimir Putin został okrzyknięty przez magazyn Forbes Najpotężniejszym Człowiekiem Świata. Prezydent Rosji strącił na drugie miejsce dotychczasowego lidera rankingu, Baracka Obamę. Na podium znalazł się też Xi Jinping, przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej. Co dokonali, a czego nie zrobili w ostatnich miesiącach najbardziej wpływowi przywódcy? Kto jeszcze zwrócił na siebie uwagę i czym żył świat w 2013 roku?

źródło: Forbes

źródło: Forbes

Redaktorzy i współpracownicy amerykańskiego magazynu Forbes po raz piąty wytypowali grupę polityków, biznesmenów i filantropów w rękach których skupiają się losy świata. W rankingu uwzględniono siedemdziesiąt dwie osoby. Dlaczego akurat tyle? Dlatego, że w chwili obecnej na ziemi żyje nieco ponad siedem miliardów ludzi i symbolicznie jeden wybraniec ma przypadać na sto milionów mieszkańców. Dlaczego akurat oni? Ponieważ dysponują największymi fortunami i ich decyzje mają wpływ na największe rzesze ludzi.

Amerykańsko-rosyjskie potyczki o Syrię

Na początku stycznia Barack Obama został zaprzysiężony na drugą kadencję. Drugą i ostatnią. Na więcej nie pozwala amerykańska konstytucja. Władimir Putin od ponad dekady trzyma w garści rosyjską politykę. I nic nie wskazuje na to, żeby stracił decydujący głos. Wręcz przeciwnie, jeśli wystartuje w kolejnych wyborach i wygra, pozostanie na Kremlu aż do 2024 roku. Stany Zjednoczone nadal są uważane za głównego aktora na międzynarodowej scenie politycznej: grają pierwsze skrzypce jeśli chodzi o gospodarkę i dysponują największym potencjałem militarnym. Federacja Rosyjska ma największe terytorium spośród wszystkich państw świata, bogate w surowce naturalne, których brakuje w Ameryce. Stany Zjednoczone są mocarstwem, lecz to Rosja bardzo chciałaby wrócić na piedestał. Rosyjska dyplomacja kalkuluje, gdzie i ile może ugrać.

W ostatnich miesiącach głównym problemem i punktem spornym wśród społeczności międzynarodowej była nadal wojna domowa w Syrii. Po ujawnieniu informacji o ataku z użyciem broni chemicznej na przedmieściach Damaszku świat wstrzymał oddech. Według danych przekazanych później przez Organizację Narodów Zjednoczonych w wyniku rozpylenia sarinu życie straciło 1400 osób. Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon (32 w rankingu) zaznaczył, że to „najbardziej znaczące potwierdzone użycie broni chemicznej przeciwko cywilom od czasu, kiedy użył jej Saddam Husajn” w Iraku w 1988 roku i „najgorsze użycie broni masowego rażenia w XXI wieku”. Zachód zastanawiał się nad interwencją zbrojną. John Kerry mówił o zbrodniach przeciwko ludzkości. Ostatecznie zarówno Rada Bezpieczeństwa ONZ jaki i NATO opowiedziały się przeciwko wkroczeniu wojsk na terytorium Baszszara al-Asada. Tak jak George Bush zdecydował o ataku na Afganistan czy Irak, tak Obama mógł dać zielone światło interwencji syryjskiej. Wolał jednak zrzucić odpowiedzialność na Kongres i to jemu powierzył ostateczną decyzję. Wtedy na scenę wkroczył Putin. Syria miała zgodzić się na oddanie arsenałów z bronią chemiczną pod międzynarodową kontrolę, co zostało zaakceptowane przez władze w Damaszku. Rosyjski przywódca wyrósł do rangi niemal bohatera, któremu udało się zapobiec kolejnemu rozlewowi krwi. Wielu obserwatorów podkreślało, że takie posunięcie uratowało i tak już nadszarpnięty wizerunek Obamy.

Według Forbesa Putin został uznany Najpotężniejszym Człowiekiem Świata głównie dzięki syryjskiej rozgrywce, ale nie tylko. Nie da się pominąć „ludzkich odruchów serca”, jakimi się wykazał, przyznając chociażby azyl polityczny Edwardowi Snowdenowi. Zaproponował też obywatelstwo rosyjskie i osobiście wręczył paszport gwieździe francuskiego kina Gérardowi Depardieu, który znalazł w Rosji schronienie przed płaceniem wysokich podatków w swojej ojczyźnie, zaproponowanych przez François Hollande’a (18 w rankingu).

Sam Putin też mocno pracuje nad utrzymaniem wizerunku twardziela: silnego, wpływowego i dominującego. Polował już na tygrysa, półnagi jeździł na koniu, łowił ryby, zamykał się w specjalnej kapsule, by oglądać sowieckie wraki kilkanaście metrów pod wodą. Kolejną okazją do manifestu wielkości będą zbliżające się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Soczi. Jeśli chce zaskoczyć, musi wymyślić coś naprawdę medialnego. Może siły doda mu nowa, młoda żona? Chyba że chce, by kolejna Pokojowa Nagroda Nobla przeszła mu koło nosa (w tym roku trafiła w ręce Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej). Obama swojego Nobla już ma.

Przewrót watykański

Na czwartej lokacie w rankingu Forbesa uplasował się papież Franciszek. Jeszcze rok temu mało kto wiedział kim jest Jorge Mario Bergoglio. Nikt również nie przypuszczał, że w tak szybkim tempie argentyński kardynał podbije serca katolików i stanie się ulubieńcem mediów. Nikt też nie spodziewał się rezygnacji Benedykta XVI. 28 lutego 2013 roku, o godzinie 20, osiemdziesięciosześcioletni Joseph Ratzinger przestał być głową Kościoła katolickiego. Na czas konklawe do Watykanu zjechały tłumy reporterów. Telewizje prześcigały się w spekulacjach, kto zostanie kolejnym następcą świętego Piotra. Tradycyjny biały dym, obwieszczający światu wybór nowego przywódcy Kościoła, pojawił się nad dachem Kaplicy Sykstyńskiej dokładnie 13 marca o godzinie 19.06 czasu rzymskiego.

Papież Franciszek zrywa z tradycyjnym wyobrażeniem papieża niedostępnego, schowanego w komnatach Watykanu. Szuka bezpośredniego kontaktu. Odpisuje na listy, osobiście dzwoni, pozuje do prywatnych zdjęć z młodzieżą. Opowiada o dylematach kibica, rozdartego między włoską a argentyńską drużyną piłkarską. Staje się bardziej ludzki.

Siła jest kobietą

Za najbardziej wpływową kobietę na świecie Forbes uznał Angelę Merkel, lokując ją na piątej pozycji w rankingu. Po ostatnich wyborach parlamentarnych liderka Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej po raz trzeci objęła stanowisko kanclerza Niemiec. Merkel nie tylko przewodzi Niemcom, ale też ma dużo do powiedzenia w Unii Europejskiej. Tak samo jak prezydent Brazylii Dilma Rousseff w Ameryce Południowej (20 miejsce w rankingu). Brazylia uchodzi dzisiaj za rzecznika interesów państw regionu i jest wymieniana jako jeden z głównych kandydatów na stałego członka Rady Bezpieczeństwa, gdy ta zostanie w końcu zreformowana. Dilma Rousseff zasłynęła ostatnio z odważnej krytyki Stanów Zjednoczonych i samego Baracka Obamy w sprawie afery podsłuchowej, której ofiarami miało być kilkunastu przywódców na całym świecie, w tym między innymi Angela Merkel.  Wśród najbardziej wpływowych kobiet w polityce, Forbes wyróżnia również liderkę Indyjskiego Kongresu Narodowego Sonię Gandhi (21 miejsce) oraz Park Guen-hye (52 miejsce w rankingu), która jako pierwsza kobieta w historii objęła urząd prezydenta Korei Południowej.

Nie tylko politycy

Oprócz przywódców politycznych, Forbes wytypował pokaźną grupę finansistów pilnujących światowego portfela, na czele z dyrektor zarządzającą Międzynarodowym Funduszem Walutowym Christine Lagarde (35 miejsce w rankingu) i Yim Jong Kimem, prezesem Banku Światowego (50 miejsce). Sporo miejsca poświęcono też prezesom i właścicielom korporacji. Za szóstego najpotężniejszego uznano najbogatszego człowieka na ziemi – Billa Gatesa, którego majątek szacuje się na około 72 miliardów dolarów. Doceniono również prezesa Google – Larry’ego Page’a, prezesa Apple – Timothy’ego Cook’a, prezesa General Electric – Jeffrey’a Immelta oraz założyciela Facebooka – Marka Zuckerberga.

Być może Putin ma dzisiaj swoje pięć minut na szczycie. Być może Obama zaliczył słabszy rok. Jednak polityka jest dynamiczna. Potknięcia się wybacza, na pewno jednak się ich nie zapomina. Wystarczy jeden nieprzemyślany krok. Inni tylko na to czekają. 

//Aleksandra Gieracka

Comments are closed.