WYPUNKTOWANY DWA TRZYNASTY

On 31 grudnia 2013 by Kamil Popiela

Wybór ważnych i mniej ważnych faktów z 2013 roku, opisanych w skrótowy sposób. *Kolejność wydarzeń jest przypadkowa.

Rezygnacja Benedykta XVI. Tego nie spodziewał się nawet Piotr Kraśko, którego w telewizyjnych Wiadomościach oglądają następcy św. Piotra. Zaskoczenie było tak duże, że do dziś odczuwamy skutki tamtej decyzji. Błyskawicznie zorganizowane konklawe i zmiana, dość wyraźna. Przynajmniej dla religioznawców-laików. Papież Franciszek zaskakuje, bo nie brzydzi się dotknąć pokrytego krostami człowieka, nie ma oporów przed ucałowaniem i pobłogosławieniem niepełnosprawnego dziecka, jak również przed tym, by skrytykować księży za obnoszenie się z bogactwem. Liberalne media przyklaskują papieżowi, który głosi: „kim jestem, by oceniać gejów?”. A ja zapytam: co w tym takiego odkrywczego?

Pożegnania z rządem. Zapowiadane przez wiele lat, miesięcy i dni rekonstrukcje dokonały się. W 2013 roku rząd doczekał się solidnej (przynajmniej wizerunkowo) przemiany. Stanowiska utracili: Jarosław Gowin za wyrażanie własnych poglądów, a Mikołaj Budzanowski za niezrozumienie zamiarów przyjaciół Moskali na temat podpisania memorandum gazowego. Jackowi Cichockiemu oberwało się przypadkiem – premier, mianując go szefem swojej kancelarii, określił to oberwanie mianem awansu.  Jan Vincent Rostowski, Michał Boni i Barbara Kudrycka byli na tyle zmęczeni, że postanowili zrezygnować, aby móc ubiegać się za rok o pracę w Strasburgu. Marcin Korolec i Joanna Mucha musieli opuścić rząd, mimo że radzili sobie coraz lepiej, bo kogoś jeszcze premier musiał wymienić. A  Sławomir Nowak pogrążył się sam. Osobiście nie znam dorosłego mężczyzny, który czerpałby frajdę z wymieniania się z kolegami zegarkami. Skoro to jego hobby, powinien pamiętać o wpisaniu do oświadczenia majątkowego tak cennej dla niego rzeczy, tak jak pamiętał, by rano zapiąć na swej ręce warty tysiące złotych zegarek.

Problem syryjski. Wojna domowa w Syrii trwa od kilku lat. Do sierpnia świat biernie przyglądał się śmierci dziesiątek tysięcy cywilów. Użycie przez jedną ze stron konfliktu broni chemicznej zmobilizowało światowe mocarstwa do (jakiejkolwiek) reakcji w tym kraju. Zdaniem niektórych reakcji, która mogłaby pogorszyć sytuację tam panującą. Władze Stanów Zjednoczonych forsowały plan ataku powietrznego przy wsparciu między innymi Francji i Izraela. Barack Obama jednak szybko się z tego pomysłu wycofał, głównie pod naciskiem opinii publicznej w USA. Inicjatywę przejął miłujący pokój i rządy prawa Władimir Władimirowicz Putin, który wyrósł na męża opatrznościowego, czuwającego nad pokojem na świecie. To właśnie dyplomacja rosyjska, we współpracy z amerykańską, wypracowała konsensus: nadzorowania przez wysłanników ONZ składów broni chemicznej w Syrii. A Putin za ten wyczyn o mało co nie został laureatem pokojowej nagrody Nobla.

Jaki prezydent taki zamach. Dotkliwy był to rok również dla naszego prezydenta. Dotkliwy dosłownie. Bronisław Komorowski w lipcu odwiedził Łuck na Wołyniu, na Ukrainie w związku z obchodami 70. rocznicy rzezi wołyńskiej. Na przywitanie poklepano go po ramieniu jajkiem. Prezydent najwidoczniej nie poznał się na ukraińskich zwyczajach, myśląc, że to analogiczny do polskiego chleba i soli sposób przywitania. I poszedł dalej, uśmiechnięty od ucha do ucha. Pracownicy Biura Ochrony Rządu za to nie zauważyli potencjalnego napastnika, który miał przy sobie plecak z napisem „Swoboda”, czyli nazwą ugrupowania ukraińskich nacjonalistów, przeciwnych wizycie polskiej delegacji. Być może BOR-owcy nie znają cyrylicy.

Na koniec nic nie znaczące, ważne wydarzenie. Do grupy najmniej istotnych wydarzeń 2013 roku, o których było głośno w polskich mediach, można zaliczyć zakup bagietki przez amerykańskiego sekretarza stanu Johna Kerry’ego, podczas wizyty w Warszawie. „Polskie bagietki są przepyszne”, zdawał się komplementować długą bułkę nasz przyjaciel zza oceanu. Zapomniał jednak, bądź mu nie powiedziano, że owe paryskie pieczywo nie bez kozery określa się mianem paryskiego, a nie warszawskiego. Przypadek?

Oby Nowy Rok był ciekawszy, obfitszy w wydarzenia wesołe i śmieszne, bo to one pomagają nam przeżyć. Szczęśliwego Dwa Czternastego – skrót celowy, ponoć jesteśmy pokoleniem skrótowców (nie mylić z rurkowcami).

PS. 2013 był Rokiem Powstania Styczniowego, Rokiem Rodziny, Europejskim Rokiem Obywateli UE – dziękujemy władzom za huczne obchody!

//Kamil Popiela

Comments are closed.