ZAPOBIEGAJMY!

On 17 października 2014 by DO

Lepiej zapobiegać niż leczyć”- często powtarzamy jak mantrę, dobre życzenie, ale czy stosujemy się do tych słów? Profilaktyka jest największą słabością polskiej służby zdrowia. Potrzeba czasu, aby to zmienić, jednak krokiem w dobrym kierunku jest akcja propagująca działania profilaktyczne, realizowana w Małopolsce.

 Szybsi niż chandra

Dane pochodzące ze Światowej Organizacji Zdrowia są alarmujące. Każdego roku ponad osiemset tysięcy ludzi popełnia samobójstwo. Raport dla regionu europejskiego zaznacza, że największą liczbę samobójstw notuje się wśród ludzi młodych, mężczyzn w średnim wieku oraz osób starszych. Są kraje, w których najczęstszą przyczyną śmierci ludzi w wieku 15-29 jest samobójstwo.

W Polsce w 2013 roku policja odnotowała 8579 zamachów samobójczych, z których 6097 zakończyło się zgonem. Częściej zamachu na swoje życie dokonywali mężczyźni. Grupą o największym zagrożeniu okazali się nie młodzi, lecz osoby w wieku 55-59 lat.

Dużo słyszy się o tym, że to kryzys gospodarczy, pogorszenie się sytuacji ekonomicznej, przyczyniło się do wzmożonego smutku Polaków. Bez względu na przyczyny należy pamiętać, że sami możemy zapobiec stanom depresyjnym. Czym szybciej się zatroszczymy o własne zdrowie psychiczne, tym lepiej, w przeciwnym razie karmimy Czarnego Psa. A ten może być dla nas bardzo ryzykowny.  

Zanim jednak dogoni nas Czarny Pies, warto obserwować siebie. Jeśli przygnębienie towarzyszy nam dłużej niż zazwyczaj i nie jesteśmy w stanie go przezwyciężyć, to znak, że należy udać się do specjalisty. Akcja „Wyprzedzić smutek” realizowana przez Urząd Marszałkowski przy współpracy ze Szpitalem Specjalistycznym imienia doktora Babińskiego, ma na celu zwiększenie świadomości o istnieniu zagrożenia w postaci, na przykład, depresji. Choroba-nie choroba, jej objawy najczęściej nie są fizyczne, trudno ją zdiagnozować na „pierwszy rzut oka”. To nie tylko chwilowa jesienna apatia, lecz schorzenie, które może skutecznie pozbawić nas radości życia. A jakie są jej objawy? Przede wszystkim nastrój depresyjny, utrata odczuwania przyjemności z tego, co dotychczas nas cieszyło, wyrzuty sumienia, poczucie winy, spadek wagi, czy zaburzenia snu. U niektórych mogą wystąpić objawy wręcz przeciwne, jak wzmożona senność, dlatego tak ważny jest kontakt z lekarzem, który postawi właściwą diagnozę. Obecnie w prosty sposób można sprawdzić, czy należymy do grupy potencjalnie narażonych na depresję. Pomocnym narzędziem będzie strona http://profilaktykadepresji.malopolska.pl/, gdzie dwa użyteczne suwaki błyskawicznie ocenią naszą skłonność do zachorowania.

Pociąg do uzależnień

Ważnym i poważnym problemem dla mieszkańców Małopolski, jak również całego kraju są uzależnienia. Od czasu wydania powieści „Pod Mocnym Aniołem” poznaliśmy osobiste doświadczenia Jerzego Pilcha związane z piciem i próbami odwykowymi. Temat pozostaje aktualny w stosunku do setek pacjentów, a dane wskazują na to, że w samej tylko Małopolsce zapotrzebowanie na łóżka na oddziałach detoksykacyjnych dwukrotnie przewyższa stan faktyczny.

Istotnie, wrogiem numer jeden jest alkohol. Badania realizowane między listopadem 2010, a marcem 2011 roku szacują liczbę uzależnionych w Polsce na ok. 850 tysięcy osób. Częściej „coś mocniejszego” piją mężczyźni, którzy sięgają po piwo i napoje spirytusowe, natomiast panie preferują piwo bądź wino. Najbardziej narażeni na alkoholizm są bezrobotni, osoby bierne zawodowo oraz sektor prywatny. Rzadziej nadużywają alkoholu osoby z wykształceniem średnim, czy wyższym w porównaniu z wykształceniem podstawowym. Więcej piją single i rozwodnicy niż małżonkowie.

Stres, który można rozumieć jako cierpienie psychiczne, jest jednym z najbardziej powszechnych czynników ryzyka uzależnień. Czym większa świadomość tej zależności, tym większe prawdopodobieństwo, że w sytuacjach nasilonego napięcia, nie odwiedzimy monopolowego ani apteki, lecz zwrócimy się o pomoc do specjalistów.

Osoby młode, studenci i uczniowie, także mężczyźni, mieszkańcy dużych miast według badań z 2013 roku stanowią grupę osób najsilniej narażonych na uzależnienie od narkotyków. Wśród Małopolan najbardziej popularne są: marihuana, haszysz, ecstasy oraz LSD. Rośnie też liczba przypadków stosowania leków uspokajających i nasennych w roli halucynogenów. Rozwój handlu narkotykowego w samym Krakowie wiąże się ze wzrostem liczby turystów. Jednak zasadniczy problem dotyczy dzieci i młodzieży. Sprzedaż środków psychoaktywnych odbywa się na ulicy, w dyskotekach, kawiarniach, a także w pobliżu szkół. Ponadto w Internecie króluje handel dopalaczami. Małopolskie Kuratorium Oświaty wylicza, że rodzice 8% dzieci zdecydowało się na wyjazd za granicę. Fakt ten przyczynia się do deficytów emocjonalnych dzieci, i większego ryzyka sięgnięcia po substancje szkodliwe.

Nie mniej bagatelnym kłopotem pośród dorosłych jest hazard. Czasami współwystępuje on z uzależnieniem od alkoholu czy narkotyków. Często jeden nałóg nakręca drugi. Liczba graczy w Małopolsce w roku 2012 wzrosła o ponad trzysta osób w porównaniu z 2011. Cieszącą się największą popularnością grą losową w 2010 roku było Lotto, ale to w zakładach bukmacherskich ankietowani zadeklarowali wydanie najwyższej kwoty dziennie – średnio prawie 500 złotych. Hazardziści, ze względu na możliwość utraty znacznych sum pieniędzy, zagrożeni są depresją oraz podwyższonym ryzykiem samobójstwa.

Wielu chorobliwym przyzwyczajeniom można zapobiec poprzez informowanie dzieci i młodzieży o groźnych następstwach, początkowo błahych zachowań. Akcje społeczne, edukacja profilaktyczna w szkołach i w domach może uodpornić młodych Polaków na otaczające ich zagrożenia. Nic prostszego – zapobiegajmy!

//Olga Ulman

Dodaj komentarz